Prapremiera spektaklu „Szydło z worka” autorstwa Rity Pronobis w Teatrze Bo Tak to nie tylko kolejne wydarzenie repertuarowe, ale również dobra okazja, by zatrzymać się na chwilę i przyjrzeć bliżej zjawisku, które od ponad dekady konsekwentnie buduje swoją pozycję na kulturalnej mapie Rzeszowa.
Bo choć łatwo dziś mówić o „ofercie kulturalnej miasta”, znacznie trudniej dostrzec miejsca, które tę ofertę współtworzą z prawdziwej potrzeby – nie instytucjonalnego obowiązku, lecz autentycznej pasji. Teatr Bo Tak jest właśnie jednym z takich miejsc.
Powstały w 2013 roku jako inicjatywa ludzi różnych zawodów i artystycznych temperamentów, od początku funkcjonował na przekór oczywistym ograniczeniom: bez własnej siedziby, bez stabilnego finansowania, za to z wyraźnie określoną ideą. To teatr, który nie tyle „powstał”, co został wypracowany – krok po kroku, spektakl po spektaklu, relacja po relacji z widzem. W czasach, gdy wiele przedsięwzięć kulturalnych rodzi się i znika równie szybko, taka konsekwencja zasługuje na szczególną uwagę.
Dziś Teatr Bo Tak działa w przestrzeni Wojewódzkiego Domu Kultury, ale jego prawdziwą siedzibą pozostaje coś znacznie trudniejszego do zdefiniowania – wspólnota twórców i odbiorców. To teatr środka w najlepszym znaczeniu tego słowa: nie ucieka ani w hermetyczny eksperyment, ani w czystą rozrywkę pozbawioną znaczeń. Balansuje pomiędzy – oferując widzom komedię, farsę, lekką formę, ale podszytą refleksją, często zaskakującą i nieoczywistą.
Na tle instytucjonalnych scen regionu jego obecność jest szczególnie cenna. Uzupełnia repertuar, który w dużych teatrach bywa ograniczony przez strukturę, budżet czy oczekiwania szerokiej publiczności. Daje przestrzeń aktorom – zarówno tym rozpoznawalnym, jak i tym dopiero budującym swoją drogę – oraz tworzy miejsce spotkania z widzem, które ma bardziej bezpośredni, niemal partnerski charakter.
Nie bez znaczenia jest także działalność okołoteatralna: warsztaty, spotkania, edukacja. To właśnie w takich działaniach najpełniej ujawnia się społeczny wymiar tej inicjatywy. Teatr przestaje być wtedy jedynie wydarzeniem – staje się procesem, który realnie wpływa na lokalną wspólnotę.
Na tym tle prapremiera „Szydła z worka” zapowiada się jako kolejny ważny krok w rozwoju tej sceny. Komedia, która – jak zapowiadają twórcy – ma bawić, ale i niepokoić, doskonale wpisuje się w linię repertuarową teatru: lekką w formie, lecz niosącą wyraźny podtekst. A to właśnie w takich momentach najczęściej okazuje się, czy teatr potrafi zrobić coś więcej niż tylko rozśmieszyć.
Patronat nad tym wydarzeniem traktujemy nie tylko jako gest wsparcia dla konkretnej premiery, ale także jako wyraz uznania dla konsekwentnie budowanej drogi artystycznej. Bo Teatr Bo Tak to dziś nie tylko jedna z wielu inicjatyw – to ważny, rozpoznawalny głos w kulturalnym pejzażu Rzeszowa.
I właśnie dlatego warto tam być, kiedy szydło zacznie wychodzić z worka.
Teatr Bo Tak