Slide
previous arrow
next arrow
Nie każde drzewo jest najwyższe. O rozminięciu się z nową premierą Iwana Wyrypajewa - Teatr dla Wszystkich

Nie każde drzewo jest najwyższe. O rozminięciu się z nową premierą Iwana Wyrypajewa

Na afiszu

Nie każde drzewo jest najwyższe. O rozminięciu się z nową premierą Iwana Wyrypajewa

O spektaklu „Jedyne najwyższe drzewa na ziemi” w reż. Iwana Wyrypajewa (Teal House) w Garnizonie Sztuki w Warszawie pisze Wiesław Kowalski.

Opublikowano: 2026-03-04
fot. Teal House
Ocena recenzenta/tki: (4/10) – poniżej przeciętnej/rozczarowujący

Nowy spektakl Iwana Wyrypajewa, „Jedyne najwyższe drzewa na ziemi”, został przez moje redakcyjne koleżanki opisany jako intensywne doświadczenie – filozoficzna rozprawa o kondycji współczesnego człowieka i przykład teatru, który – zgodnie z deklaracjami twórcy – wchodzi w dialog z widzem. Nie podzielam tego entuzjazmu. Wyszedłem z przedstawienia z poczuciem, że tym razem dialog został zastąpiony monologiem idei, a energia języka – tak charakterystyczna dla wcześniejszych dramatów Wyrypajewa – uległa wyczerpaniu.

Nie sposób odmówić twórcy konsekwencji. Od czasów „Tlenu” i „Iluzji” budował teatr oparty na rytmie, repetycji, frazie, która miała moc niemal performatywnej inkantacji. W „Pijanych” potrafił z kolei połączyć metafizyczny patos z autoironicznym dystansem, tworząc konstrukcję, w której bełkot stawał się paradoksalnie nośnikiem objawienia. Tam język – choć przerysowany – pulsował napięciem. Tutaj redukuje się do ilustracji tezy.

Owszem, mamy charakterystyczną dla autora partyturę słowną: powtórzenia, przyspieszenia, wulgaryzmy w roli przerywników rytmicznych. Jednak w „Jedyne najwyższe drzewa na ziemi” forma nie odsłania głębi – raczej ją zastępuje. Strumień wypowiedzi Sandy i Dorothy sprawia wrażenie intelektualnego przeskakiwania między globalnymi katastrofami, technologicznymi utopiami i wielkimi narracjami ideologicznymi. To nie tyle dramat, ile komentarz do świata zbudowany z publicystycznych uproszczeń. Tam, gdzie wcześniejszy Wyrypajew potrafił wydobyć z banału metafizyczny błysk, tu pozostaje na poziomie efektownej, lecz powierzchownej erudycji.

Rozumiem interpretację, wedle której akcja umieszczona w Ameryce ma charakter metaforyczny. Problem w tym, że metafora nie pracuje. Waszyngton jest tu równie umowny jak każda inna przestrzeń, a lokalność – zamiast uniwersalizować opowieść – rozmywa jej stawkę. Tragedia Boncha nie rezonuje z globalnym dyskursem, lecz zostaje w nim zagłuszona.

Aczkolwiek aktorom trudno postawić jakieś poważne zarzuty. Bartłomiej Topa tworzy rolę najbardziej wielowymiarową. Jego Bonch nie jest jedynie figurą „nosiciela prawdy” ani ironicznym kontrapunktem dla cynizmu bohaterek. Topa gra lekkim przesunięciem akcentu. W jego obecności pojawia się to, czego brakuje w warstwie tekstowej – realne napięcie. To on wprowadza do spektaklu rys egzystencjalny, który nie jest wyłącznie deklaratywny.

Również Karolina Gruszka i Magdalena Górska wykonują precyzyjną, warsztatowo imponującą pracę. Utrzymanie tempa, kontrola rytmu, operowanie repetycją – to zadanie karkołomne. Jednak ich wysiłek momentami przypomina zmaganie z materią, która nie stawia wystarczającego oporu. Psychologizacja została świadomie ograniczona, lecz w zamian nie otrzymujemy struktury o sile antycznej tragedii ani chłodnej precyzji eseju scenicznego.

 

Zestawienie tej premiery z „1.8” w Nowym Teatrze w Warszawie pokazuje przesunięcie akcentów. Tam katastrofa była punktem wyjścia do namysłu nad odpowiedzialnością zbiorową i duchowym przebudzeniem. W „Iluzjach” autor rozbrajał pojęcie prawdy poprzez wielopiętrową narrację. W „Drzewach” pytanie o prawdę zostaje wypowiedziane wprost, niemal dydaktycznie. Kiedy pada ironiczna uwaga o Hamlecie i jego „tępym pytaniu”, trudno oprzeć się wrażeniu, że to nie tyle polemika z tradycją, ile gest zmęczenia nią.

Część komentarzy podkreśla, że spektakl wymaga wysokich kompetencji intelektualnych. Być może. Ja jednak oczekuję od teatru nie tyle egzaminu z wrażliwości, ile doświadczenia realnego ryzyka. Tutaj ryzyko jest pozorne. Konstrukcja – choć sprawna – prowadzi widza bezpiecznie ku oczywistym wnioskom: świat znajduje się w kryzysie, język się zużywa, systemy wartości ulegają erozji. To diagnozy, które od dawna funkcjonują w publicznym obiegu.

Nie neguję uczciwości intencji ani sprawności realizacyjnej. Kameralna przestrzeń, konsekwencja rytmiczna, świadoma rezygnacja z psychologicznej iluzji – to wybory przemyślane. A jednak nie zadziałało. Nie dlatego, że spektakl jest hermetyczny czy zbyt intelektualny. Raczej dlatego, że pod warstwą ironii i czarnego humoru nie wyczułem stawki większej niż dobrze zakomponowany dyskurs.

Wyrypajew w wywiadach mówi o zmianie roli, o odejściu od systemu, o potrzebie budowania nowych struktur dla młodszych twórców. Być może „Jedyne najwyższe drzewa na ziemi” jest właśnie spektaklem przejścia – świadectwem momentu, w którym autor bardziej podsumowuje, niż otwiera nowe przestrzenie.

Pytanie „gdzie jest moje prawdziwe drzewo?” pozostaje w finale zawieszone. Dla mnie jednak nie stało się ono impulsem do egzystencjalnego niepokoju. Było raczej retorycznym domknięciem wywodu, który – choć sprawny – nie poruszył najgłębszych warstw doświadczenia.

Teatr Wyrypajewa bywał już bardziej bezwzględny wobec widza. Tym razem pozostał wobec niego uprzejmy. A uprzejmość w teatrze rzadko bywa najwyższą wartością.

Teal House

Kategorie:


Cytat Dnia

„Reżyserka bardzo umiejętnie wykorzystuje też ciekawe obiekty i nietypowe lalki czy fluorescencyjne materiały, świecące w ciemności”

Przemek Gulda o „Fauście”, reż. Judyta Berłowska; Instagram/guldapoleca, 15.04.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL