Slide
previous arrow
next arrow
Odeszła Urszula Kozioł. Poetka uważności, dramatopisarka milczenia - Teatr dla Wszystkich

Odeszła Urszula Kozioł. Poetka uważności, dramatopisarka milczenia

Na afiszu

Odeszła Urszula Kozioł. Poetka uważności, dramatopisarka milczenia

Są twórcy, którzy nie potrzebują reflektorów, by zostać zapamiętani. Ich głos nie musi dominować, by wybrzmieć — wystarczy, że trwa. Urszula Kozioł, poetka, eseistka, dramatopisarka, należała właśnie do takich postaci. Jej odejście to moment cichego zawieszenia — jakby na chwilę ustał rytm, którym mówi się do wewnątrz – pisze Wiesław Kowalski. Choć kojarzona głównie z...
Opublikowano: 2025-07-21

Są twórcy, którzy nie potrzebują reflektorów, by zostać zapamiętani. Ich głos nie musi dominować, by wybrzmieć — wystarczy, że trwa. Urszula Kozioł, poetka, eseistka, dramatopisarka, należała właśnie do takich postaci. Jej odejście to moment cichego zawieszenia — jakby na chwilę ustał rytm, którym mówi się do wewnątrz – pisze Wiesław Kowalski.

Choć kojarzona głównie z poezją, Kozioł była również obecna w teatrze — nie jako klasyczna dramatopisarka, ale jako twórczyni scenariuszy wewnętrznych. Jej teksty nie domagały się sceny, lecz oferowały jej nowe możliwości. W sztukach takich jak Gonitwy czy Trzy śmierci nie chodziło o akcję, lecz o stan — o egzystencjalne napięcie, które nie potrzebuje fabuły, by oddziaływać. To teatr, który mówi szeptem, a mimo to — a może właśnie dlatego — trafia głębiej.

W czasach, gdy scena zdominowana była przez formę i ekspresję, ona proponowała uważność i skupienie. Jej dramaty były trudne do zaszufladkowania: balansowały między poezją a medytacją, bardziej przeżywane niż przedstawiane. Wymagały aktora gotowego nie tyle grać, co być — z pełną świadomością słowa, pauzy, obecności.

Kozioł nie była autorką teatralnych bestsellerów, ale może właśnie dlatego jej twórczość pozostaje tak aktualna. W epoce powrotu do kameralności, do ciała i głosu jako nośników prawdy — jej teksty brzmią jak zaproszenie do rozmowy. Intymnej, wymagającej, szczerej.

Z perspektywy dzisiejszego teatru — dokumentalnego, osobistego, pozbawionego masek — Urszula Kozioł jawi się jako twórczyni, która wyprzedziła swój czas. Pisała o przemijaniu, o kobiecym doświadczeniu, o relacji z językiem i światem, zanim te tematy stały się modne. Ale nie była aktywistką. Była poetką życia w najprostszych formach — i to czyniło ją wyjątkową.

Dla polskiej sceny literackiej i teatralnej to ogromna strata. Odeszła autorka, która nie szukała aplauzu, lecz sensu. Jej słowa nie miały budować iluzji, lecz odsłaniać rzeczywistość — czasem okrutną, czasem kruchą, zawsze prawdziwą.

Dziś milknie jej głos, ale pozostaje echo. A to często więcej niż dźwięk.

Fot. źródło: Wikipedia

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL