Slide
previous arrow
next arrow
„dura pompa pompa rura” czyli katastrofa Europy - Teatr dla Wszystkich

„dura pompa pompa rura” czyli katastrofa Europy

Na afiszu

„dura pompa pompa rura” czyli katastrofa Europy

O „Porwaniu Europy” Jarosława Marka Rymkiewicza w reż. Jarosława Gajewskiego w Teatrze Klasyki Polskiej pisze Anna Czajkowska.

Opublikowano: 2026-02-26
fot. Anna Pławecka
Ocena recenzenta/tki: (9/10) – rewelacyjny

„Porwanie Europy”, czyli farsa w dwóch aktach napisana przez Jarosława Marka Rymkiewicza i wydana w 1971 roku, wystawiona została po raz pierwszy dopiero w 2016 roku. Swobodnie poruszając się w literackim bogactwie przeszłości, eseista i poeta połączył historię z teraźniejszością, a jego tekst wciąż brzmi zaskakująco aktualnie, dotykając esencji teatru i kierując ostrze satyry w stronę europejskich tradycji, wartości, wad oraz kompleksów mocno zakorzenionych w kulturze i naturze. 

Reżyser najnowszej adaptacji, Jarosław Gajewski, odczytując myśli znakomitego obserwatora dotyczące klasyki gatunku i teatralności świata, stara się wyróżnić kluczowe akcenty w parodii starożytnego mitu. Procesy społeczne i polityczne, w których uczestniczą postaci zarówno ze świata kultury francuskiej, brytyjskiej, polskiej, jak i rosyjskiej, stają się zjadliwą metaforą, niemal horrorem dla tych, którzy pod karykaturalnymi maskami rozpoznają własne twarze.

Urocza Europa, synonim kultury Zachodu, wolności, piękna i racjonalności, zostaje uwiedziona, porwana i zgwałcona przez przemienionego w białego byka Zeusa. Taki obraz starożytnego mitu towarzyszy nam od czasów szkolnych, ale Rymkiewicz zmienia ową mitologiczną symbolikę. Akcja jego „farsy u progu katastrofy” toczy się prawdopodobnie na francuskim dworze przełomu XIX i XX wieku. Seksowna, młoda, zmysłowa i niefrasobliwa Europa, córka arystokratycznej rodziny Pompadurów, marzy o dzikim mołdawskim kniaziu, choćby był nieprzewidywalnym anarchistą. Dlatego, na przekór woli rodziców, odrzuca zniewieściałego angielskiego księcia Kensingtona. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy do akcji wkracza z impetem zbuntowany, współczesny widz – „byle Kicio” wraz z Kiciową.

„Teatr nie jest dziełem sztuki w czasie, bo w sztuce nic nie przemija i nic się nie starzeje, a wszystko jest równoczesne” – pisał Rymkiewicz i właśnie z takim podejściem zgadza się reżyser spektaklu przygotowanego przez Teatr Klasyki Polskiej. Jego inscenizacja pomaga w odczytywaniu kodów kulturowych, licznych alegorii i aluzji, nie zawsze i nie dla każdego czytelnych, które czasem dezorientują, ale też – dzięki ostrzu satyry i dowcipowi – mogą prowadzić do fascynującej, pociągającej, wręcz magnetyzującej przygody.

Małgorzata Mikołajczak, Marta Dylewska, Maciej Wyczański, Leszek Zduń, Lidia Sadowa, Robert Latusek i Filip Orliński doskonale „czują tekst” Rymkiewicza i z dbałością o teatralność scenicznej opowieści kreślą swoje groteskowe postaci. Cyzelują każde słowo, zmieniają ton i brzmienie głosu, grają gestem, kostiumem, wprawnym ruchem, dopasowują się, niemal spajając z klimatem spektaklu. Małgorzata Mikołajczak jako kapryśna Europa, atrakcyjna i pożądana przez wszystkich, jest żywym symbolem nijakości, pustoty, czczych mrzonek i hipokryzji, podobnie jak jej salonowi rodzice – małżeństwo francuskich arystokratów. Lidia Sadowa i Robert Latusek w rolach Pompadurów nie tylko śmieszą, ale i niepokoją. W końcu stają się zbyt karykaturalni, byśmy mogli ich zaakceptować. Filip Orliński, czyli książę Kensington, bawi i irytuje jednocześnie. Maciej Wyczański jako dziki i brutalny Spirydon, mołdawski kniaź, który zastępuje mitologicznego białego byka, gra z ikrą i brawurowo. Bliżej mu do pospolitego oszusta niż władcy bogów. Kicio, w którego wciela się Leszek Zduń, jest chyba najdziwniejszą postacią w całej farsie i to on podejmuje próbę zapanowania nad chaosem, pokierowania wydarzeniami wedle własnego planu. Zwyczajny, pozbawiony większego heroizmu, hałaśliwy bohater wygasza nastrój śmiechu i zabawy i – być może – jest widzowi najbliższy. Idealnie pasuje do niego Marta Dylewska jako Kiciowa, dzięki czemu zabawna para w pełni wydobywa metateatralny motyw dramatu, obnaża materialność i nagość scenicznej gry oraz sztuczności. Scenografia i kostiumy podkreślają klimat całości, przerysowania i surrealizm tekstu.

Poprzez groteskową formę i pozornie błazeński ton „Porwanie Europy” doskonale obnaża złudną wiarę w ciągłość wspólnych europejskich wartości i idei. „Komedia serio”, w przemyślanej reżyserii, zagrana z wyczuciem, humorem i klasą, kpi, podstawiając krzywe zwierciadło pod nos przeintelektualizowanym elitom oraz teatralnemu towarzystwu wzajemnej adoracji.

Teatr Klasyki Polskiej

Kategorie:


Cytat Dnia

„Reżyserka bardzo umiejętnie wykorzystuje też ciekawe obiekty i nietypowe lalki czy fluorescencyjne materiały, świecące w ciemności”

Przemek Gulda o „Fauście”, reż. Judyta Berłowska; Instagram/guldapoleca, 15.04.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL