Jest nowa dyrekcja, jest nowy pomysł na teatr – i to taki, który nie udaje, że wszystko już wiadomo. Bo jak mówi Michał Zadara: „zobaczymy, w którą stronę widownia nas poprowadzi”. Jedno jest pewne – ma to być instytucja służąca widzom i demokracji.
Nowe logo, nowy znak, który każdy może narysować
Na początek – nowego logo. Proste, mocne, pomyślane tak, żeby każdy mógł je sobie narysować – bo teatr ma być dla wszystkich. W pierwszym tygodniu sezonu budynek Teatru Polskiego został tym znakiem pokryty – dosłownie. I to nie przez anonimowego graficiarza, ale przez samego dyrektora. Performans, który symbolicznie otworzył nowy rozdział.
Sezon 2025/2026 to siedem premier, nowa struktura i wiele działań, które mają rozruszać nie tylko scenę, ale też miasto. Bo Polski nie chce być teatrem tylko dla wtajemniczonych. Ma być miejscem, gdzie coś się dzieje i do którego po prostu chce się wracać.
Premiery bez premier
Brzmi przewrotnie? Teatr Polski zacznie odchodzić od klasycznej formy „premier” – z czerwonym dywanem, przemowami i zamkniętym gronem zaproszonych gości. Zamiast tego stawia na regularne pokazy, dostępność i proces – bo ważniejsze od jednego wieczoru jest to, co przez cały czas dzieje się na scenie i wokół niej.
Jeszcze w tym roku cztery wydarzenia
10 października (Scena na Świebodzkim) – „Solaris” według Stanisława Lema w reż. Michała Zdunika to opowieść o psychologu Krisie Kelvinie, który trafia na orbitującą wokół planety Solaris stację badawczą. Jego misja szybko zmienia się w osobistą konfrontację z przeszłością, gdy pojawia się tam widmo jego zmarłej ukochanej – istoty stworzonej przez tajemniczy ocean Solaris.
31 października na Scenie na Świebodzkim odbędzie się czytanie performatywne „Dziadów II” Adama Mickiewicza jako kolejny punkt rozmowy z tradycją romantyczną.
7 listopada rozpoczną się pokazy „Prawdziwej historii” Olgi Tokarczuk w reżyserii Michała Zadary. Tekst grany będzie bez skrótów – tak jak dekadę temu legendarne, czternastogodzinne „Dziady”. To spektakl zanurzony w mistrzowskiej literaturze Tokarczuk – precyzyjny w słowie, mocny i klarowny.
Między 5 a 7 grudnia zaplanowany jest pierwszy set pokazów „Draculi” – spektaklu Weroniki Zajkowskiej inspirowanego powieścią Brama Stokera. Będzie to pełnokrwisty horror i zmysłowe doświadczenie dźwiękowe, przygotowane z myślą o widzach z niepełnosprawnością wzroku – ale dostępne także dla osób widzących. Pokazy odbędą się w klimatycznej przestrzeni poza siedzibą teatru.
W styczniu – ważny punkt sezonu: premiera „Repertuaru Polskiego” w reżyserii Wojtka Ziemilskiego. Spektakl zainauguruje obchody 80-lecia Teatru Polskiego, przypadające w 2026 roku. Prapremiera zaplanowana jest na 9 stycznia – trzy dni po osiemdziesiątej rocznicy pierwszej oficjalnej powojennej premiery w Polskim: „Ślubów panieńskich” z 1946 roku. „Repertuar Polskiego” to nie tylko wydarzenie jubileuszowe – to również artystyczna próba zdefiniowania tożsamości teatru, refleksja nad tym, czym Polski był, czym jest i czym może być w przyszłości.
W dalszej części sezonu planowane są kolejne realizacje:
„Czarna komedia” Petera Shaffera – klasyczna farsa grana na Scenie na Świebodzkim.
„Wzruszające piosenki” – widowisko muzyczne z aktorskimi songami, adresowane do szerokiej publiczności, prezentowane w przestrzeni kawiarni w centrum miasta.
„Film na żywo” – eksperyment artystyczny łączący elementy kina i performansu, realizowany poza budynkiem teatru.
W 2026 roku ruszy również cykl otwartych warsztatów teatralnych prowadzonych przez Annę Augustynowicz. Będzie to okazja do twórczego spotkania z reżyserką, ale też początek pracy nad planowaną w kolejnym sezonie inscenizacją sztuki Molière’a.
Scrum, otwartość i redefinicja widowni
Nowe spektakle tworzone są w interdyscyplinarnych zespołach i rytmie pracy zaczerpniętym ze świata IT – według metodyki Scrum. Obsada spektakli powstaje na zasadzie otwartości: mniej schematów, więcej dialogu. A redefinicji poddana zostanie sama widownia – i ta cyfrowa, i ta analogowa. Teatr powołał pełnomocniczkę dyrekcji ds. doświadczenia widza, która zadba o to, żeby kontakt z teatrem był lepszy, bliższy, bardziej ludzki.
Okołoteatralnie
Równolegle kontynuowane będą niektóre projekty zapoczątkowane za poprzedniej dyrekcji, jak Jazda Poetycka czy pokazy spektakli Teatru Telewizji we współpracy z DCF-em. Te działania mają swoją wartość i będą rozwijane.
Nadal też ważna będzie działalność edukacyjna teatru, czyli Akademia 1212 – warsztaty teatralne dla dzieci, młodzieży, dorosłych, ruszy również Scena Seniora.
Będzie nowa inicjatywa: w tym sezonie powstanie Klub Czytelników Teatru Polskiego we Wrocławiu – wyjątkowa przestrzeń rozmowy o literaturze i wspólnego tworzenia repertuaru. Książki do lektury wybierze Justyna Sobolewska – pisarka, krytyczka literacka, kuratorka czytelniczych spotkań. W dyskusjach uczestniczyć będzie Michał Zadara, wprowadzając perspektywę reżysera i artysty. Jedna z omawianych książek stanie się podstawą premiery teatralnej w 2026 roku, dzięki czemu widzowie będą mogli śledzić cały proces: od lektury i dyskusji, przez decyzję repertuarową, aż po realizację sceniczną.
Otwarte archiwum
W październiku 2025 roku, dzięki dofinansowaniu ze środków unijnych, ruszy projekt „Bliżej teatru. Digitalizacja i udostępnienie zasobów archiwalnych Teatru Polskiego we Wrocławiu”. Archiwum artystyczne Teatru Polskiego to ponad 70 tysięcy unikatowych obiektów – od fotografii, przez plakaty, po projekty scenografii i kostiumów – związanych z ponad 600 spektaklami, które na przestrzeni lat tworzyli najwięksi artyści polskiej sceny teatralnej. Te cenne materiały – o wartości kulturowej, artystycznej i edukacyjnej – dzięki współpracy teatru z Pracownią Reprografii i Digitalizacji Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym zostaną zdigitalizowane i udostępnione online, tworząc nową jakość w udostępnianiu kultury.
Ekologia na serio
Większy nacisk obecnie położony został na ekologię. Dotyczy to m.in. projektowania scenografii – ograniczenie plastiku, ponowne wykorzystanie materiałów, szukanie rozwiązań bardziej przyjaznych dla środowiska.
Smaki sezonu
Na koniec cztery tropy, którymi Polski będzie w tym roku podążał, błądził i czasem z nich zbaczał:
· filozof sezonu: Heraklit – bo wszystko się zmienia, płynie i nie ma powrotu do tego, co było;
· liczba sezonu: 4 – niech każdy zinterpretuje po swojemu;
· nazwa epoki: Ferment – bo coś się kisi, coś dojrzewa, może coś zaraz wybuchnie, ale to nie chaos – to początek przeobrażeń;
· kolor sezonu: szary – czyli nowoczesność i prostota.
Bez wielkich słów – po prostu: teatr dla miasta
Zespół działa intensywnie i konsekwentnie. Teatr nie czeka na idealne warunki. Skupia się na tym, co może robić tu i teraz: tworzyć sztukę, która jest blisko ludzi, i reaguje na to, co dzieje się dookoła. Teatr Polski ma być miejscem otwartym.
https://www.teatrpolski.wroc.pl/