Międzynarodowy Festiwal Tańca Zawirowania, organizowany w Warszawie od 2005 r., stał się jednym z ważniejszych kulturalnych wydarzeń stolicy, które zapoznają widzów z dynamiką rozwoju tańca współczesnego oraz teatru z nim związanego.
Tegoroczna, dwudziesta druga odsłona, zadziwia różnorodnością widowisk teatralno-tanecznych, operujących środkami wyrazu aktorstwa dramatycznego, plastycznym obrazem, tańcem i słowem. Festiwal ma charakter międzynarodowy, a w tegorocznym programie ponownie znalazły się przedstawienia zespołów z Europy i innych kontynentów, w pełni zrozumiałe dla wszystkich widzów, ponieważ język ruchu, który można obserwować na scenie, nie potrzebuje tłumaczeń.
W dziewiątym dniu festiwalu publiczność miała okazję obejrzeć spektakl złożony z dwóch części – ,,Creatures of Interest“ Gruppo e-Motion w choreografii Antonia Taurino oraz ,,Szepty niewysłuchane” Oli Komarnickiej i w jej reżyserii, wykonywane przez Julię Buczynską i Bartłomieja Malarza.
Inspiracją dla twórców krótkiej etiudy ,,Creatures of Interest” były rozważania filozofa Emmanuela Levinasa na temat spotkania twarzą w twarz z „obcym”. Naturalny dla człowieka instynkt obronny, przeczucie zagrożenia i nieufność obecna w kontaktach, miesza się tu z ciekawością i przyjazną otwartością na kogoś innego niż my. Angela Caputo i Camilla Perugini, tancerki włoskiego zespołu e-Motion, nie wykonują tanecznych popisów, ponieważ „tańczą” swój dialog w odmienny od powszechnego rozumienia sposób. Praca badawcza bohaterek, których pochodzenie czy charakter nie są do końca określone, służy odkrywaniu wspólnych cech i budowaniu więzi. Chociaż obie uruchamiają mechanizm obronny wobec nieznanego, to dążą do wzajemnego porozumienia i dzięki temu rozpoznają człowieczeństwo tkwiące w drugiej istocie. Ciało to dla nich kwintesencja życiowych i emocjonalnych doświadczeń, budujących kolaż scen taneczno-ruchowych, czasem ulotnych, poetyckich. Ruch pozostaje uniwersalny, problem bariery językowej znika, a w niektórych momentach tancerki zamierają w wystudiowanych pozach i przypominają symboliczne rzeźby, wygładzone i dopracowane.
Caputo i Perugini z wielką delikatnością zwracają się do publiczności, podają dłoń nieznanym osobom, dzięki czemu porozumienie staje się pełniejsze. Struktura przedstawienia pozostaje fragmentaryczna, niesiona muzyką i dźwiękiem. Artystki są doskonale zgrane, wspólnie czują pauzy i momenty będące początkiem kolejnych sekwencji tanecznych i tematycznych. Bogactwo pomysłów robi ogromne wrażenie, zwłaszcza że uwagę poświęcono rekwizytom istotnym dla narracji i dramaturgii spektaklu, będącego – takie mam wrażenie – zaledwie szkicem, zapowiedzią większej całości.
Po przerwie, w drugiej części pokazu, Julia Buczynska i Bartłomiej Malarz prezentują ,,Szepty niewysłuchane” w choreografii Oli Komarnickiej. We wspólnej przestrzeni każde z nich opowiada własną historię, która splata się z drugą, odmienną, a jednocześnie podobną stylistycznie. W prezentowanej wersji przestrzeń na indywidualne refleksje i własne interpretacje jest znaczna, ale przesłanie pozostaje oczywiste – Komarnicka sprzeciwia się pędowi naszych czasów, w którym brak ciszy, uwagi poświęconej drugiemu człowiekowi niweczą naszą humanistyczną wrażliwość. Ogromny ładunek emocjonalny obecny w tańcu wynika najczęściej z sytuacji ukazujących wzajemne relacje mężczyzny i kobiety, ich zmienność. Przerywa je chwila na refleksję poszukującą porządku i osiągająca harmonię dzięki kontemplacji tęsknoty oraz wspomnień.
W kolejnych migawkach u tancerzy pojawiają się przebłyski buntu, wydobywane przez surową fakturę ruchów oraz odpowiednią grę światła. Z kolei muzyka jako tło obrazu stanowi raczej odrębny, spójny z całością dodatek, wzmagając atrakcyjność przekazu. Ostatecznie rezygnacja ustępuje nadziei, która tonie w spokoju.
,,Creatures of Interest” i „Szepty niewysłuchane” nie są trudne w odbiorze. Realistyczna estetyka, proste układy choreograficzne, w których istotą pozostaje ciało, to kwintesencja życiowych i emocjonalnych doświadczeń artystów, dla których punktem wyjścia pozostaje „ja naturalne”. Spójne kompozycje ruchowe tancerzy nakłaniają odbiorcę przede wszystkim do uważnego patrzenia, ponieważ od możliwości percepcyjnych widza zależy to, jak przyjmie i odbierze muzyczno-taneczny spektakl.
Centrum Teatru i Tańca Zawirowania