Wrocław stolicą tańca. Dziś rusza Polska Platforma Tańca 2026

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Wrocław stolicą tańca. Dziś rusza Polska Platforma Tańca 2026

Dziś, 17 września, rozpoczyna się 9. edycja Polskiej Platformy Tańca – najważniejszego w kraju biennale poświęconego tańcowi i choreografii.

Opublikowano: 2026-09-17
fot. Maurycy Stankiewicz

Przez cztery dni Wrocław będzie polską stolicą tańca współczesnego. Dziś, 17 września, rozpoczyna się 9. edycja Polskiej Platformy Tańca – najważniejszego w kraju biennale poświęconego tańcowi i choreografii. Dziewięć wybranych przez międzynarodowe jury polskich spektakli, premiera przygotowana specjalnie na otwarcie, artyści związani z legendarnym Tanztheater Wuppertal Piny Bausch, performatywny spacer, warsztaty, spotkania, prezentacje i nocny dance battle – do 20 września Wrocław naprawdę będzie tańczył. Teatr dla Wszystkich jest patronem medialnym wydarzenia.

To nie jest festiwal, podczas którego wystarczy usiąść na widowni i przez kilka dni oglądać kolejne spektakle. Polska Platforma Tańca ma znacznie większą ambicję. Jest jednocześnie przeglądem tego, co w ostatnich sezonach najciekawsze w polskiej choreografii, miejscem spotkania artystów z kuratorami i przedstawicielami festiwali z całego świata, przestrzenią wymiany doświadczeń, ale również próbą wyprowadzenia tańca poza zamknięte środowisko.

I trudno o lepsze miasto dla takiego przedsięwzięcia niż Wrocław. Tegoroczna Platforma jest finałem trwającego od wiosny programu „Wrocław tańczy!”, który pojawiał się w instytucjach kultury, na festiwalach, w przestrzeni miejskiej, podczas warsztatów, potańcówek i wydarzeń międzypokoleniowych. Teraz przychodzi jego kulminacja.

Od 17 do 20 września w kilku miejscach miasta spotkają się artyści, publiczność, krytycy, kuratorzy oraz przedstawiciele instytucji i festiwali z Polski i zagranicy. Organizatorzy zapowiadali udział ponad 150 gości z całego świata.

Dziewięć spektakli, dziewięć różnych języków

Sercem Polskiej Platformy Tańca pozostaje oczywiście program główny. Międzynarodowe jury z udziałem przedstawicieli środowisk tanecznych z Litwy, Francji, Włoch, Bułgarii i Japonii wybrało dziewięć polskich przedstawień. To właśnie one mają pokazać zagranicznym gościom, czym obecnie żyje polska choreografia.

A rozpiętość tematów i form jest ogromna.

Jest „Glory Game” Dominika Więcka, zaglądające za kulisy świata sztuki, w którym rywalizacja, sukces, ambicja i wyczerpanie okazują się ze sobą niebezpiecznie splecione. Jest niezwykle osobisty „Rapeflower” Hany Umedy – praca dotycząca traumy, ciała i odzyskiwania podmiotowości. Jest „To bitch or not to bitch” kolektywu Hertz Haus, podejmujące dialog z „Gwałtem na Lukrecji” Szekspira i badające ślady pozostawiane przez przemoc.

Ramona Nagabczyńska w „Kocham Balet” przygląda się z kolei jednemu z najmocniej zakorzenionych wyobrażeń o tańcu: perfekcyjnemu, pięknemu, niemal nieważkiemu ciału baletnicy, pokazując również dyscyplinę, wysiłek i wzorce ukryte za tym obrazem. „The Spell” Marty Kosieradzkiej i Marty Luizy Jankowskiej czerpie z kolei z twórczości Louise Bourgeois.

Wojciech Grudziński w „Threesome/Trzy” powraca do historii trzech polskich tancerzy – Stanisława Szymańskiego, Wojciecha Wiesiołłowskiego i Gerarda Wilka – budując opowieść nie tylko o tańcu, lecz również o pamięci, queerowej tożsamości i wolności.

W „Rooms by the Sea. Ćwiczeniach w słuchaniu” ważnym punktem odniesienia staje się malarstwo Edwarda Hoppera – jego światło, samotność, cisza i niemal zatrzymane w czasie wnętrza. „Who Cares” Agnieszki Brzezińskiej pyta o troskę i odpowiedzialność za drugiego człowieka, a „WoW” Marty Wołowiec zanurza się w energii, rytmie i fizyczności samego ruchu.

Nie ma więc jednej odpowiedzi na pytanie, czym jest dziś polski taniec współczesny. I chyba właśnie o to chodzi.

Na początek: „Ekspozycje” Marii Stokłosy

Platforma rusza dziś, 17 września. Oficjalne otwarcie zaplanowano w Centrum Sztuk Performatywnych Instytutu im. Jerzego Grotowskiego, a już wieczorem odbędzie się premiera przygotowana specjalnie na tę edycję.

„Ekspozycje” Marii Stokłosy wykonuje siedmioro tancerek i tancerzy związanych z Wrocławiem, wyłonionych wcześniej w otwartym naborze. Punktem wyjścia jest improwizacyjna struktura, w której wykonawcy poruszają się pomiędzy ustalonymi regułami a własną sprawczością. Spektakl pyta również o patrzenie: o moment, w którym ciało, ruch albo poza zaczynają być przez nas zauważane i nabierać znaczenia. Premiera rozpocznie się o godz. 19.00 w Centrum Sztuk Performatywnych Instytutu Grotowskiego.

Tego samego wieczoru można zobaczyć także „Who Cares” Agnieszki Brzezińskiej we Wrocławskim Teatrze Współczesnym oraz „Kocham Balet” Ramony Nagabczyńskiej w Narodowym Forum Muzyki.

To dopiero początek.

Od Komuny Warszawa po Nowy Teatr

W piątek, 18 września, wieczorną część programu otworzy „Glory Game” Dominika Więcka w Narodowym Forum Muzyki. Później we Wrocławskim Teatrze Współczesnym pokazane zostanie „To bitch or not to bitch” Hertz Haus, a dzień zamknie „Threesome/Trzy” Wojciecha Grudzińskiego w Centrum Sztuk Performatywnych Instytutu Grotowskiego.

Sobota przyniesie „Rooms by the Sea. Ćwiczenia w słuchaniu”, „Rapeflower” Hany Umedy oraz „WoW” Marty Wołowiec. Noc nie oznacza jednak końca programu – o 22.45 w Studiu Na Grobli rozpocznie się Freestyle Dance Battle Party, czyli taneczna bitwa i otwarty parkiet.

I właśnie w tym miejscu widać, że Platforma nie chce zamykać tańca wyłącznie w teatralnej formule spektaklu. Taniec ma być oglądany, analizowany i dyskutowany, ale również praktykowany.

Ślad Piny Bausch

Jednym z wydarzeń, na które szczególnie warto zwrócić uwagę, będzie niedzielne „My Home, No Home”.

Nazareth Panadero i Michael Strecker należeli do świata legendarnego Tanztheater Wuppertal Piny Bausch. Dla obojga zespół był czymś znacznie więcej niż miejscem pracy. Organizatorzy przywołują ich doświadczenie Tanztheater Wuppertal jako swoistego domu – wspólnoty, nad którą czuwała Pina Bausch i której rytm wyznaczała jej artystyczna wyobraźnia.

Po śmierci Bausch w 2009 roku ten świat nieuchronnie zaczął się zmieniać. Panadero i Strecker pozostali jednak razem i właśnie z pamięci o tamtym doświadczeniu wyrasta „My Home, No Home” – przedstawienie pytające o dom nie tylko jako konkretne miejsce, ale jako wspólnotę, bezpieczeństwo, bliskość, pamięć i poczucie przynależności. Spektakl zobaczymy 20 września o godz. 19.00 we Wrocławskim Teatrze Współczesnym.

Oboje, wspólnie z Januszem Subiczem, prowadzą podczas Platformy także trzydniowe warsztaty „The Play Between Dance and Performance”. To spotkanie z artystami, którzy przez lata współpracowali z Piną Bausch i współtworzyli jej przedstawienia, a dziś przekazują dalej doświadczenie jej wyjątkowego sposobu myślenia o ruchu, biografii wykonawcy i obecności scenicznej.

Dla polskiego środowiska tańca jest to jedna z tych okazji, których zwyczajnie nie ma zbyt wiele.

Nie tylko przedstawienia

W niedzielę program wychodzi także w miasto. O godz. 12.00 rozpocznie się performatywny spacer po Parku Szczytnickim. Później w Centrum Sztuk Performatywnych Instytutu Grotowskiego Studio WACHOWICZ/FRET pokaże „Materiały do Pokojówek”, a równolegle z „My Home, No Home” będzie można oglądać „The Spell” Marty Kosieradzkiej i Marty Luizy Jankowskiej.

Finał Platformy zaplanowano na niedzielny wieczór w Akademii Sztuk Teatralnych we Wrocławiu.

Ale druga, równie ważna część wydarzenia odbywa się poza oczami zwykłego widza. Polska Platforma Tańca jest przecież również ogromnym spotkaniem branżowym.

Są warsztaty dla profesjonalistów, pitching artystów i instytucji, rozmowy o finansowaniu sztuk performatywnych, spotkania kuratorów i producentów czy networking. Do Wrocławia przyjeżdżają ludzie, którzy mogą później zaprosić polskie spektakle na swoje sceny i festiwale. Platforma ma więc nie tylko pokazywać polski taniec, ale pomagać mu wyjść dalej – poza miasto, poza Polskę, do międzynarodowego obiegu.

Wrocław tańczy od kilku miesięcy

Tegoroczna Platforma ma jeszcze jeden ważny wymiar. Po raz pierwszy poprzedził ją tak rozbudowany program miejski.

„Wrocław tańczy!” rozpoczął się wiosną, w okolicach Międzynarodowego Dnia Tańca. W kolejnych miesiącach choreografia wchodziła w różne miejsca i środowiska miasta: od Wrocławskiego Festiwalu Ruchu „Cyrkulacje”, przez działania w Centrum na Przedmieściu i obchody Święta Wrocławia, aż po Operę Wrocławską, jubileuszową Mandalę Performance Festival i Międzynarodowy Festiwal Filmowy Nowe Horyzonty.

Były i są warsztaty, lekcje otwarte, pokazy, potańcówki, działania dla seniorów oraz wydarzenia międzypokoleniowe.

To istotne, bo dzięki temu Polska Platforma Tańca nie pojawia się we Wrocławiu na cztery dni niczym festiwalowy desant. Wyrasta z kilku miesięcy pracy i próby uruchomienia lokalnego środowiska.

Jak mówił kurator programu towarzyszącego Marek Gluziński, Wrocław ma obok siebie street dance, tango, flamenco, swing, taniec tradycyjny, balet, choreografię współczesną, butoh i teatr fizyczny. Platforma ma pozwolić tym bardzo różnym światom spotkać się „pod jednym wrocławskim dachem”.

Cztery dni dla tych, którzy chcą zobaczyć, gdzie jest dziś polski taniec

Polska Platforma Tańca odbywa się raz na dwa lata, a każda edycja organizowana jest w innym mieście. Tegoroczną, dziewiątą odsłonę organizuje Narodowy Instytut Muzyki i Tańca, a współorganizatorem jest Instytut im. Jerzego Grotowskiego. Wydarzenie finansowane jest ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Od dzisiaj do niedzieli warto więc patrzeć na Wrocław trochę inaczej.

Bo przez te cztery dni taniec będzie tutaj w Narodowym Forum Muzyki i Wrocławskim Teatrze Współczesnym, w przestrzeniach Instytutu Grotowskiego i Akademii Sztuk Teatralnych, ale także w parku, na warsztatach, podczas nocnej bitwy i w klubie festiwalowym.

Będzie taniec odnoszący się do Hoppera i Louise Bourgeois. Taniec mówiący o przemocy, traumie i wykluczeniu. Taniec pytający o troskę, ambicję, pamięć i tożsamość. Będzie klasyczny balet przepuszczony przez współczesną wyobraźnię i spotkanie z artystami niosącymi doświadczenie jednego z najważniejszych zjawisk w historii europejskiego teatru tańca – Tanztheater Wuppertal Piny Bausch.

Jeżeli więc ktoś chce przez cztery dni zobaczyć, czym żyje dziś polski taniec i jak wiele różnych języków potrafi pomieścić współczesna choreografia, Wrocław jest w ten weekend właściwym adresem.

Zainteresowanie wydarzeniem jest duże, dlatego przed wyjazdem warto na bieżąco sprawdzać dostępność biletów i wejściówek w oficjalnym serwisie Platformy. Organizatorzy nadal kierują tam po aktualne informacje dotyczące poszczególnych prezentacji.

Polska Platforma Tańca 2026
17–20 września 2026, Wrocław

Organizator: Narodowy Instytut Muzyki i Tańca
Współorganizator: Instytut im. Jerzego Grotowskiego
Finansowanie: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Teatr dla Wszystkich jest patronem medialnym Polskiej Platformy Tańca 2026. 

Polska Platforma Tańca

Kategorie:

Cytat Dnia

„Tu nie ma fajerwerków, szaleństwa ruchowego, stroboskopów, ekranów i monitorów z wszelkimi wizualizacjami i wideoklipami. Ba! Po raz pierwszy od długiego czasu nie zobaczyłem nawet dymów snujących się po scenie!”

Krzysztof Stopczyk o „Afterplay”, reż. Bogdan Michalik; E-teatr.pl, 16.09.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL