Kamil Białaszek, jeden z najbardziej wyrazistych twórców młodego pokolenia polskiej reżyserii teatralnej, sięga po „Winterreise” Franza Schuberta. W spektaklu „Bóg bezdomny”, przygotowanym specjalnie dla SILENCE Music Festival, romantyczny cykl pieśni spotka się z rapem, punk metalem, techno, teatrem i tańcem.
Białaszek należy do tych młodych reżyserów, których interesuje zderzenie dawnych tekstów, tematów i mitów ze współczesnością, a czasami wręcz wejście z ich autorami w spór. Tak było w przypadku „Nowego PAN TADEUSZA, tylko że rapowego” w Teatrze Polskim w Poznaniu, jego realizacji „Zdziczenia obyczajów pośmiertnych” Bolesława Leśmiana, a także „Hamleta” czy „Niewyczerpanego żartu” Davida Fostera Wallace’a.
To zresztą twórca, który bardzo szybko zaznaczył swoją obecność w polskim teatrze. Białaszek właśnie ukończył studia na wydziale reżyserii warszawskiej Akademii Teatralnej, a jednocześnie funkcjonuje na scenie muzycznej jako raper Koza. Reżyserował już m.in. w Teatrze Polskim w Poznaniu, Teatrze Żydowskim, Teatrze Narodowym i Teatrze Powszechnym. Jego przedstawienia pokazywano na Boskiej Komedii, Festiwalu Szekspirowskim, Warszawskich Spotkaniach Teatralnych, Przeglądzie Piosenki Aktorskiej czy w teatrze festiwalowym Open’era.
„Winterreise”, czyli „Podróż zimowa”, to jeden z najważniejszych cykli pieśni romantycznych: 24 kompozycje Schuberta do wierszy Wilhelma Müllera. Ich bohater, samotny Wędrowiec opuszcza dom po utracie miłości i rusza w drogę, która coraz mniej przypomina zwyczajną podróż, a coraz bardziej staje się historią wyobcowania, odrzucenia i niemożności znalezienia własnego miejsca.
„Bóg bezdomny” będzie performatywną inscenizacją inspirowaną pieśniami Schuberta, łączącą klasyczne aranżacje z elektroniką. Wędrowiec ma błądzić po pałacowych ogrodach, ścigając ulotną wizję miłości i konfrontując się ze światem opartym na kulcie siły i kapitału. W tę drogę razem z nim wyruszy publiczność, przemieszczająca się po przestrzeniach Pałacu Radziwiłłów w Balicach.
Szczególnie interesujące wydaje się to, czego Białaszek chce poszukać w samym Schubercie. Nie salonowej elegancji, lecz brudu, niepokoju i ciemności. Rap, punk i techno nie mają być więc efektownym dodatkiem do klasyki, ale językiem pozwalającym wydobyć z niej obecne od początku tematy samotności, odrzucenia, buntu i społecznego wykluczenia.
– Chcę pokazać brud, którym fascynował się Schubert. Przeestetyzowane, pałacowe otoczenie pozwoli mi skontrastować powszechne postrzeganie jego muzyki jako „salonowej” z mrocznymi aspektami jego twórczości i życia osobistego. Używając rapu, piosenki punkowej i techno jako środków wyrazu, planuję zbudować pomost między pokoleniami, których stosunek do Schuberta jest bardzo różny – zapowiada reżyser.
Ten gest wydaje się charakterystyczny dla Białaszka oraz dla części najmłodszego pokolenia polskiej reżyserii. Klasyka nie ma być przez nich wyłącznie interpretowana. Ma zostać przejęta, rozmontowana i sprawdzona we współczesnym języku. Białaszek robi to szczególnie konsekwentnie, ponieważ teatr, muzyka popularna i kultura młodego pokolenia nie funkcjonują u niego jako osobne światy. Rap może spotkać Mickiewicza, rave Schuberta, a Shakespeare – rzeczywistość późnego kapitalizmu.
W „Bogu bezdomnym” może się więc okazać, że bohater napisany niemal dwieście lat temu jest znacznie bliżej współczesnego człowieka, niż podpowiadałaby historia muzyki. Człowieka pozbawionego punktu oparcia, szukającego miejsca dla siebie, przemieszczającego się przez świat, który coraz częściej odpowiada obojętnością.
W obsadzie przedstawienia znaleźli się Oliver Woodcock, Sebastian Szumski, Natalia Szczypka, Margaux Kier, Roman Wojciechowski oraz Agnieszka Ferenc, Olga Bury, Daniel Leżoń, Agata Jędrzejczak, Magdalena Malik i Mateusz Wierzbicki. Za scenografię i kostiumy odpowiada Julia Zawadzka, za wideo Michał Mitoraj, a za choreografię Olga Bury i Piotr Stanek. Muzykę tworzą Franz Schubert i Mateusz Augustyn, kierownictwo muzyczne i fortepian objął Mateusz Zubik. Reżyserię i dramaturgię przygotowuje Kamil Białaszek.
„Bóg bezdomny”
18, 19 i 20 września 2026, godz. 19.00
Park i Pałac Radziwiłłów w Balicach
SILENCE Music Festival potrwa do 4 października w Krakowie i Balicach.
Udział w wydarzeniach festiwalu jest bezpłatny, obowiązują jednak wejściówki.
SILENCE MUSIC FESTIVAL