Grupa przyjaciół, których łączy hippisowska przeszłość, postanawia zamieszkać razem i urządzić sobie starość na własnych zasadach. Zamiast samotności wybierają wspólnotę, zamiast rezygnacji z marzeń szukają nowych możliwości. Spektakl podejmuje temat coraz bardziej aktualny w starzejącym się społeczeństwie.
Bohaterowie sztuki Michała Buszewicza mają za sobą kilkadziesiąt lat życia, różne doświadczenia i wspomnienia młodości, kiedy wierzyli w wolność, niezależność i możliwość zmieniania świata. Teraz postanawiają wrócić do dawnych ideałów. Jedna z bohaterek sporządza listę osób, z którymi chciałaby spędzić resztę życia, i proponuje przyjaciołom wspólne zamieszkanie.
Powstaje osobliwa komuna seniorów, oparta na zasadach cohousingu, czyli modelu mieszkalnictwa zakładającego współdzielenie przestrzeni i codziennych obowiązków przy zachowaniu indywidualnej niezależności. Wspólne życie szybko okazuje się jednak bardziej skomplikowane, niż zakładali jego uczestnicy. Pojawiają się konflikty, różnice charakterów, potrzeba intymności i konieczność zawierania kompromisów.
Starość z anarchistycznym humorem
Tomasz Man, reżyser przedstawienia, zwraca uwagę na sposób, w jaki Michał Buszewicz opisuje swoich bohaterów. W jego sztuce starość pozostaje czasem intensywnych emocji, pragnień i poszukiwania bliskości. Autor korzysta przy tym z absurdu i prowokacyjnego humoru.
– Zdecydowałem się na ten tekst, bo Buszewicz nie pisze o starości z litością ani na kolanach – pisze z anarchistycznym humorem i bezwstydną witalnością. Mamy tu ludzi z krwi i kości, którzy zamiast cicho czekać na koniec, wolą zrobić rozróbę, żyć po swojemu i walczyć o każdą sekundę bliskości – mówi Tomasz Man.
Reżyser opisuje bohaterów jako ludzi, którzy postanawiają zmienić dotychczasowy sposób życia. Wspólnie urządzają dom, odrzucają narzucone im ograniczenia i próbują odzyskać swobodę znaną z młodości.
Buszewicz wprowadza do swojej sztuki również temat cielesności osób starszych, ich seksualności oraz prawa do intymności. Pojawiają się także doświadczenia choroby, przemijania i śmierci. Wszystkie te sprawy stają się częścią codzienności bohaterów, którzy próbują zachować poczucie humoru nawet w trudnych sytuacjach.
Wspólnota zamiast samotności
„Dom niespokojnej starości” dotyka problemu, który w najbliższych dekadach będzie coraz istotniejszy. Polska należy do społeczeństw szybko się starzejących, a wraz ze zmianami demograficznymi rośnie potrzeba poszukiwania nowych form opieki, mieszkalnictwa i organizacji życia osób starszych.
Cohousing, będący podstawą fabuły sztuki, funkcjonuje już w różnych krajach jako alternatywa dla samotnego mieszkania i tradycyjnych placówek opiekuńczych. Jego uczestnicy tworzą wspólnotę, dzielą obowiązki i koszty utrzymania, zachowując możliwość samodzielnego decydowania o swoim życiu.
W przedstawieniu ta idea zostaje poddana próbie. Przyjaźń i wspólne doświadczenia okazują się ważne, ale codzienne funkcjonowanie pod jednym dachem wymaga od bohaterów ponownego określenia wzajemnych relacji.
Dla Ewy Pilawskiej, dyrektorki Teatru Powszechnego w Łodzi, istotny jest sposób przedstawienia osób dojrzałych, które zachowują ciekawość świata i chcą nadal uczestniczyć w życiu społecznym.
– Nie starzejemy się z powodu przybywających nam lat – starzejemy się, bo przestajemy być ciekawi świata. Michał Buszewicz napisał bardzo ważny tekst o afirmacji życia i ludziach, którzy biorą swoje marzenia i swoje sprawy we własne ręce – podkreśla Ewa Pilawska.
Dyrektorka przywołuje również popularny serial „Grace and Frankie”, którego bohaterki po siedemdziesiątce rozpoczynają kolejny etap życia, mierząc się z problemami rodzinnymi, uczuciowymi i społecznymi.
W obu przypadkach ważna staje się możliwość decydowania o sobie niezależnie od wieku oraz sprzeciw wobec stereotypowego postrzegania starości.
Premiera na tymczasowej scenie
Próby do „Domu niespokojnej starości” rozpoczęły się 1 lipca. Reżyserię i opracowanie muzyczne przygotowuje Tomasz Man, autorką scenografii jest Anetta Piekarska-Man, choreografię opracowuje Artur Dobrzański, a projekcje Zuzanna Piekarska-Opara.
W obsadzie znaleźli się Monika Kępka, Diana Krupa lub Małgorzata Goździk, Paulina Nadel, Magda Zając-Zawadzka, Beata Ziejka, Sebastian Jasnoch, Jakub Kryształ, Artur Majewski, Adam Marjański i Artur Zawadzki. Jest to aktualny skład podany przez teatr w repertuarze.
Premiera odbędzie się 6 listopada o godz. 19.00 w Pieter Smit Theater Rock Polska przy ul. Nowogrodzkiej 2b. Teatr Powszechny korzysta obecnie z przestrzeni tymczasowych w związku z modernizacją swojej siedziby przy ul. Legionów 21.
Kolejne przedstawienia zaplanowano na 7, 8, 10, 12, 13, 14 i 15 listopada. Spektakl 10 listopada będzie przeznaczony dla emerytów, natomiast 12 listopada teatr zaprasza na specjalny pokaz dla studentów.
„Dom niespokojnej starości” otworzy sezon premierowy 2026/2027. W kolejnych miesiącach Teatr Powszechny zapowiada między innymi polską prapremierę „Takiej młodej” Douglasa Maxwella w reżyserii Jarosława Tumidajskiego oraz autorską adaptację „Przeminęło z wiatrem” Michała Siegoczyńskiego.
Teatr Powszechny w Łodzi