Wrocławski Teatr Współczesny wznowił próby do „Deus sex machina” Agnieszki Jakimiak i Mateusza Atmana – spektaklu na podstawie reportażu Ewy Stusińskiej o relacjach ludzi z maszynami, samotności, seksualności i technologii, która coraz mocniej wkracza w najbardziej intymne obszary naszego życia.
W tym tygodniu zespół Wrocławskiego Teatru Współczesnego wrócił do prób „Deus sex machina”. Prapremierę zaplanowano na 11 września 2026 roku na Dużej Scenie. Za adaptację i reżyserię odpowiadają Agnieszka Jakimiak i Mateusz Atman, którzy po raz kolejny podejmują w swojej pracy temat seksualności. Tym razem punktem wyjścia jest reportaż Ewy Stusińskiej „Deus sex machina. Czy roboty nas pokochają?”.
Stusińska przygląda się relacjom człowieka z maszyną i rozwojowi technologii, która już dawno przestała dotyczyć wyłącznie pracy, komunikacji czy rozrywki. Wkracza również w sferę bliskości, seksualności i emocji. Sex lalki i roboty stają się więc pretekstem do znacznie szerszej rozmowy: o potrzebie kontaktu, samotności, fantazjach, ale także o tym, kto projektuje technologię, dla kogo ją projektuje i jakie wyobrażenia o ciele oraz relacjach zostają w niej zapisane.
Twórcy spektaklu nie zamierzają traktować relacji człowieka z maszyną wyłącznie jako zjawiska, które należy oceniać lub przedstawiać jako technologiczną osobliwość. Agnieszka Jakimiak podkreśla, że interesuje ich także obszar potencjalnych nadużyć związanych z seksualnością.
„Będziemy zastanawiać się, na ile sex lalka służy do spełniania ludzkich fantazji, jakie są ludzkie marzenia i co ludzie mogą sobie dzięki takiej lalce załatwić” – mówi reżyserka.
Mateusz Atman zwraca z kolei uwagę na mniej oczywisty wymiar tych relacji. „Deus sex machina” ma być również opowieścią o samotności i miłości oraz o terapeutycznej funkcji maszyny – sytuacji, w której kontakt z nią może na przykład pomóc człowiekowi zmagającemu się z depresją odzyskać chęć życia.
Kto projektuje ciało i pragnienie?
Istotna dla Jakimiak i Atmana jest perspektywa feministyczna. Twórcami i odbiorcami sex lalek pozostają przede wszystkim mężczyźni, co otwiera pytania o sposób projektowania kobiecego ciała, jego uprzedmiotowienie oraz fantazje wpisane w technologiczne odpowiedniki człowieka. Nieprzypadkowo więc obsada przedstawienia została zbudowana w zdecydowanej większości z kobiet.
Na scenie wystąpią Anna Błaut, Zina Kerste, Anna Kulińska-Kieca, Ewa Niemotko, Dominika Probachta, Magdalena Taranta, Tomasz Taranta i Lina Wosik.
Ten wątek mocno zaznacza się również w identyfikacji wizualnej przedstawienia. Autorką plakatu oraz projekcji video jest Aleksandra Ołdak – artystka i projektantka graficzna pracująca z obrazem ruchomym, wizualizacją i instalacją przestrzenną.
„Spektakl «Deus Sex Machina» to dla mnie opowieść o tym, jak technologia weszła pod naszą skórę i zaczęła sterować najgłębszymi pragnieniami. Najbardziej interesuje mnie punkt styku organicznej cielesności zderzonej z tym, co syntetyczne, techniczne i nieludzkie” – tłumaczy Ołdak.
W zaprojektowanym przez nią plakacie ciało spotyka się z czymś sztucznym i trudnym do jednoznacznego zdefiniowania. Sama typografia ma przypominać jednocześnie ozdobę i element ingerujący w ludzką twarz.
„Typografię potraktowałam jak coś co balansuje na granicy logotypu, protezy, biżuterii i syntetycznego implantu, który zarówno ozdabia twarz, jak i stopniowo ją przejmuje. Nawiązując do eseju o tym samym tytule, traktuję relację człowieka z technologią nie jako futurystyczną wizję, lecz jako proces, który dzieje się tu i teraz, blisko naszego ciała” – mówi artystka.
Ważnym odniesieniem jest dla niej także male gaze, czyli sposób przedstawiania kobiet podporządkowany męskiej perspektywie. Jak wyjaśnia: „Zależało mi również na konfrontacji z banalnością kliszy male gaze, czyli aktem obrazowania kobiet i świata z męskiej perspektywy, stąd obecność perfekcyjnej, silikonowej postaci jak z reklamy czegoś, czego jeszcze nie umiemy nazwać”.
Nie science fiction, ale teraźniejszość
„Deus sex machina” wyrasta więc z rzeczywistości, która jeszcze niedawno mogłaby być materiałem dla science fiction, a dziś coraz częściej domaga się pytań całkiem praktycznych. Rozwój sztucznej inteligencji, robotyki i technologii symulujących kontakt z drugim człowiekiem sprawia, że granica pomiędzy tym, co organiczne i technologiczne, staje się coraz mniej oczywista.
Jakimiak i Atman nie pytają jedynie o to, czy człowiek może nawiązać relację z maszyną. Interesują ich konsekwencje takiej możliwości: jakie potrzeby może ona zaspokajać, co mówi o naszych wyobrażeniach o bliskości i jak zmienia rozumienie seksualności. Za technologiczną ciekawostką kryją się bowiem pytania bardzo stare – o samotność, potrzebę miłości, ciało i pragnienie.
Za scenografię przedstawienia odpowiada Mateusz Atman, za światło Agnieszka Jakimiak. Muzykę przygotowuje Teoniki Rożynek, kostiumy Nina Sakowska, choreografię An Szopa, a video Aleksandra Ołdak. Inspicjentką jest Justyna Bartman-Jaskuła, asystentką reżyserów Dominika Probachta.
Prapremiera „Deus sex machina” odbędzie się 11 września 2026 roku na Dużej Scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Kolejne przedstawienia premierowego setu zaplanowano na 12, 13, 15 i 16 września. Spektakl rekomendowany jest dla widzów od 18. roku życia.
Wrocławski Teatr Współczesny