Do sprzeciwu dołączyli aktorzy Teatru Narodowego w Pradze, którzy domagają się ustąpienia ministra kultury Oty Klempířa.
Związki zawodowe zespołu dramatycznego Teatru Narodowego w Pradze ogłosiły 27 października gotowość strajkową. Oświadczenie przedstawiono po wieczornym spektaklu „Hamleta” na scenie historycznego gmachu teatru. Artyści poparli protestujących studentów i pracowników mediów publicznych, wskazując na zagrożenia dla wolności słowa, niezależności instytucji oraz swobody twórczości artystycznej.
Wśród postulatów znalazło się natychmiastowe ustąpienie ministra kultury Oty Klempířa, związanego z ugrupowaniem Motoristé sobě, oraz Barbory Šťastnej, dyrektorki jego gabinetu i rzeczniczki ministerstwa. Związkowcy żądają również wycofania projektu zmian w finansowaniu Czeskiej Telewizji i Czeskiego Radia, zaprzestania ingerencji w system dotacji kulturalnych oraz rewizji decyzji dotyczących Państwowego Funduszu Audiowizualnego.
Spór o niezależność mediów publicznych
Bezpośrednią przyczyną ogłoszenia gotowości strajkowej stały się prace nad ustawą zmieniającą sposób finansowania czeskich mediów publicznych. Projekt zakłada odejście od dotychczasowego systemu opłat abonamentowych na rzecz finansowania ze środków państwowych.
Czeska Izba Poselska skierowała projekt do drugiego czytania w sobotę 24 października o godzinie 4.36 nad ranem, po burzliwych obradach. Tryb procedowania wywołał protesty środowisk dziennikarskich, akademickich i artystycznych.
Przeciwnicy zmian obawiają się, że uzależnienie budżetów Czeskiej Telewizji i Czeskiego Radia od decyzji władz państwowych zwiększy możliwość politycznego oddziaływania na działalność obu instytucji.
Rząd premiera Andreja Babiša odrzuca te zarzuty. Zdaniem szefa rządu nowy model zapewni mediom większą stabilność finansową i niezależność. Minister kultury przekonuje, że finansowanie mediów publicznych z budżetu państwa jest rozwiązaniem stosowanym również w innych krajach europejskich.
Pracownicy Czeskiej Telewizji i Czeskiego Radia zapowiedzieli całodniowy strajk na 3 listopada. Protesty odbywają się także na uczelniach, w tym w szkołach artystycznych.
Nowe zasady dotacji wywołały sprzeciw czeskich teatrów
Jedną z głównych przyczyn konfliktu między czeskim środowiskiem teatralnym a ministrem kultury Otą Klempířem są nowe warunki przyznawania dotacji na 2027 rok, ogłoszone 12 października. Zmiany dotyczą treści przedsięwzięć finansowanych ze środków publicznych, udziału polityków w wydarzeniach kulturalnych oraz zasad powoływania komisji oceniających wnioski.
Najwięcej kontrowersji wywołały zapisy zakazujące wykorzystywania dotacji do propagowania nienawiści, przemocy i dyskryminacji oraz prowadzenia kampanii politycznych. Organizacje branżowe, w tym czeska sekcja Międzynarodowego Instytutu Teatralnego (ITI) i Stowarzyszenie Teatrów Niezależnych, wskazują, że nieprecyzyjne sformułowania mogą prowadzić do ingerencji urzędników w treść przedstawień.
Przedstawiciele środowiska teatralnego pytają, kto będzie rozstrzygał, czy spektakl przedstawiający rasizm, przemoc lub radykalne poglądy polityczne poddaje je krytyce, czy stanowi ich propagowanie. Wskazują, że granice wolności wypowiedzi zostały już określone w czeskim prawie, a ocena ewentualnych naruszeń należy do właściwych organów państwa. Ministerstwo Kultury, ich zdaniem, powinno zajmować się wspieraniem działalności artystycznej.
Kontrowersje dotyczą również ograniczeń związanych z obecnością polityków podczas wydarzeń finansowanych z ministerialnych dotacji. Organizatorzy festiwali zwracają uwagę, że przedsięwzięcia kulturalne często korzystają jednocześnie ze wsparcia państwa, miast i władz regionalnych. Nowe przepisy mogą powodować wątpliwości dotyczące oficjalnych wystąpień przedstawicieli samorządów podczas inauguracji wydarzeń, które współfinansują.
Minister Klempíř zapewnia, że celem regulacji jest wyeliminowanie agitacji politycznej finansowanej ze środków publicznych. Podkreśla, że udział polityków w wydarzeniach kulturalnych pozostaje dopuszczalny, podobnie jak przedstawienia podejmujące tematykę polityczną czy krytykujące władzę.
Kolejna zmiana dotyczy komisji grantowych. Ministerstwo zamierza wykluczyć z ich składu osoby bezpośrednio związane z organizacjami ubiegającymi się o dofinansowanie w danym konkursie. Dotychczas w przypadku konfliktu interesów ekspert mógł wyłączyć się z oceny konkretnego wniosku. Nowe zasady przewidują dalej idące ograniczenia.
Zdaniem przedstawicieli środowiska artystycznego może to doprowadzić do odejścia doświadczonych specjalistów. W Czechach, gdzie środowisko teatralne jest stosunkowo niewielkie, wielu ekspertów współpracuje z instytucjami korzystającymi z publicznych dotacji. Wprowadzenie nowych kryteriów może więc utrudnić powoływanie komisji posiadających odpowiednie kompetencje.
Protest przyniósł już pierwsze konsekwencje. Z pracy w komisjach Ministerstwa Kultury zrezygnowała część ekspertów, między innymi zajmujących się tańcem, teatrem ruchu i teatrem niewerbalnym. Zarzucają resortowi brak odpowiednich konsultacji, niejasność nowych zasad oraz przenoszenie ryzyka finansowego na organizatorów wydarzeń.
Minister odrzuca te zastrzeżenia. Utrzymuje, że zmiany mają zapewnić przejrzysty podział środków publicznych i zapobiegać konfliktom interesów. Przedstawiciele organizacji teatralnych domagają się natomiast usunięcia spornych zapisów i przywrócenia zasad gwarantujących niezależność oceny artystycznej.
Kontrole w niezależnych teatrach
Dodatkowe kontrowersje wywołała decyzja ministra o przeprowadzeniu kontroli w organizacjach należących do Stowarzyszenia Teatrów Niezależnych.
Według ustaleń czeskiego Radia Radiožurnál kontrolami objęto między innymi praski Divadlo X10, centrum Johan w Pilźnie, organizację Panamo oraz przedsięwzięcie związane z festiwalem teatru ulicznego Za dveřmi.
Jakub Vedral, członek władz stowarzyszenia, wyraził podejrzenie, że działania ministerstwa mogą stanowić odpowiedź na publiczną krytykę polityki resortu.
Klempíř stanowczo zaprzeczył takim motywacjom. Wyjaśnił, że kontrole wynikają z wątpliwości dotyczących prawidłowości rozliczenia niektórych dotacji. Ministerstwo podkreśla, że samo wszczęcie kontroli nie oznacza stwierdzenia nieprawidłowości.
Sprawa dodatkowo zaostrzyła konflikt między resortem a niezależnym środowiskiem teatralnym.
Fundusz audiowizualny zagrożony cięciami
Kolejnym przedmiotem sporu jest przyszłość Państwowego Funduszu Audiowizualnego, finansującego czeską produkcję filmową i audiowizualną.
Minister kultury zwrócił się do kierownictwa funduszu o przeanalizowanie możliwości ograniczenia planowanej pomocy na 2027 rok o około 400 mln koron czeskich.
Zatwierdzony wcześniej plan zakładał przeznaczenie na wsparcie projektów 787,5 mln koron. Proponowane ograniczenie oznaczałoby zmniejszenie tej kwoty o około 51 procent, do 387,5 mln koron.
Przeciwko takiemu rozwiązaniu jednomyślnie wystąpiło piętnastu członków zarządu funduszu. Argumentowali, że środki zostały już uwzględnione w harmonogramie konkursów, a ich ograniczenie zagrozi realizacji przygotowywanych przedsięwzięć.
Przedstawiciele funduszu wskazują również, że proponowane cięcia nie przyniosłyby oszczędności budżetowi państwa w zakładanej wysokości, ponieważ część pieniędzy pochodzi z innych źródeł, w tym opłat związanych z działalnością audiowizualną.
Artyści domagają się zmiany polityki kulturalnej
Związkowcy Teatru Narodowego krytykują ponadto przebieg konkursu na kierownictwo Galerii Narodowej w Pradze oraz przygotowany przez ministerstwo projekt nowej państwowej polityki kulturalnej. Domagają się przejrzystego wyboru dyrekcji galerii i powrotu do wcześniej przyjętych założeń polityki kulturalnej na lata 2026–2030+.
Do protestu przyłączyły się kolejne zespoły artystyczne. Artyści Opery Narodowej i Opery Państwowej wyrazili solidarność z pracownikami mediów publicznych. Oświadczenie odczytano podczas przedstawień musicalu „Sweeney Todd”.
Poparcie dla postulatów zespołu dramatycznego Teatru Narodowego zadeklarował także Ondřej Kepka, prezes czeskiego Stowarzyszenia Aktorów.
Minister odpiera zarzuty
Oto Klempíř, odnosząc się do protestu, uznał prawo artystów do wyrażania sprzeciwu, jednocześnie odrzucając zarzut zaniedbywania kultury.
Wskazał, że w 2026 roku na działalność Teatru Narodowego przeznaczono 1,03 mld koron czeskich, bez uwzględnienia wydatków inwestycyjnych. Przypomniał również o dziewięcioprocentowym podwyższeniu stawek wynagrodzeń.
Projekt budżetu Ministerstwa Kultury na 2027 rok przewiduje wydatki w wysokości 19,26 mld koron, o 1,66 mld więcej niż w zatwierdzonym budżecie na 2026 rok.
Przedstawiciele środowisk artystycznych podnoszą jednak również kwestie sposobu podejmowania decyzji, udziału ekspertów w podziale środków publicznych oraz autonomii instytucji kultury.
Gotowość strajkowa ogłoszona przez zespół dramatyczny Teatru Narodowego pozostaje częścią szerszego protestu przeciwko polityce czeskiego rządu. Jej ogłoszenie nie oznacza jeszcze przerwania działalności sceny. Związkowcy zapowiadają utrzymanie gotowości do czasu spełnienia postulatów.
Dla czeskiego środowiska teatralnego zasadniczą kwestią pozostaje przyszłość publicznego finansowania kultury oraz zakres niezależności artystów i instytucji korzystających z państwowego wsparcia.
Źródło: Divadelni Noviny