Czy wolno opowiadać trzylatkom w teatrze lalkowym o dentofobii?!
Dlaczego nie, skoro mają już swoje mleczne ząbki, o których zdrowie powinni dbać ich rodzice – ale mogą o to zadbać także aktorzy, i to w figlarny, teatralny sposób!
Według statystyk w Polsce ponad 60% trzylatków nigdy nie było u dentysty, a pierwsza wizyta u stomatologa często ma charakter reaktywny i odbywa się dopiero wtedy, gdy pojawia się ból lub próchnica. Teatr Baj Pomorski w Toruniu, niezmiennie od lat dotrzymujący kroku dylematom swoich widzów, także tych najmłodszych, tej jesieni wprowadził do repertuaru spektakl „Puszek” o przygodach krokodyla z bólem zęba, według tekstu Marty Guśniowskiej i w reżyserii Punch Mamy.
Przedstawienie rozpoczyna się już w teatralnym foyer, skąd – po zdjęciu butów – nasi milusińscy zostają zaproszeni przez Aktorkę (Dominika Miękus) i Aktora (Andrzej Korkuz) do upalnej (dosłownie!) i niezwykłej dżungli, pełnej kolorowych lian, roślin, świergotu ptaków i egzotycznych zwierząt (scenografia: Mikołaj Malesza). Po zajęciu miejsc na poduszkach tuż przed sceną maluchy poznają głównego bohatera bajki – wielkiego, zielonego i pluszowego krokodyla o urzekającym imieniu Puszek.
Ponieważ Puszek jest wegetarianinem i odżywia się wyłącznie kokosankami, które dzieci znajdują w zakamarkach widowni, szybko okazuje się, że nadmiar cukru prowadzi do potężnego bólu zęba. Problem w tym, że Puszek śmiertelnie boi się dentysty…
Czy w jego kłopocie pomogą Papuga, Małpa, a może tropikalny Szaman? Tego przedszkolaki dowiedzą się z niebywale wartkiej i pełnej zwrotów akcji oraz z przewrotnego humoru w inspirowaniu małych widzów do interakcji i śpiewania prostych, acz wdzięcznych piosenek. Wszystko to w rytmach wpadającej w ucho muzyki reggae autorstwa Mateusza Czarnowskiego.
Spektakl w charakterystycznym stylu reżyserskim Punch Mamy ani na chwilę nie zwalnia tempa i – ku zdziwieniu rodziców – przez czterdzieści minut utrzymuje dzieci w stanie radosnej ekscytacji. To przede wszystkim zasługa talentu i scenicznej charyzmy Dominiki Miękus, która z pasją komunikuje się ze swoją małą publicznością, błyskawicznie reagując na jej tempo percepcji. Aktorka brawurowo wciela się w różne postaci – przyjaciół krokodyla – i z wielką wiarygodnością animuje lalki muppetowe, choć równie świetnie odnajduje się także w żywym planie.
Brawa należą się również Andrzejowi Korkuzowi w roli tytułowego Puszka, który po zaledwie tygodniu prób zastąpił w premierowym secie chorego Krzysztofa Grzędę.
„Puszek” w reżyserii Punch Mamy, przeniesiony po kilkunastu latach od swej prapremiery w Białostockim Teatrze Lalek do toruńskiego Baja Pomorskiego, bez wątpienia będzie się cieszył powodzeniem u przedszkolnej publiczności – już nie tylko nad rzeką Białą, lecz również nad Wisłą. A wszystko to nie tylko dzięki wyśmienitej reżyserii i grze aktorskiej, wierszowanemu tekstowi Marty Guśniowskiej (brawa za konsekwentne stosowanie wołacza!) oraz uroczej formie scenicznej, ale także dzięki swojemu krotochwilnie-stomatologicznemu przesłaniu.
https://bajpomorski.pl/