Slide
previous arrow
next arrow
Monika Olejnik i zanik sztuki rozmowy. Felieton z pierwszego rzędu - Teatr dla Wszystkich

Monika Olejnik i zanik sztuki rozmowy. Felieton z pierwszego rzędu

Na afiszu

Monika Olejnik i zanik sztuki rozmowy. Felieton z pierwszego rzędu

Czy „Kropka nad i” nadal zasługuje na miano dziennikarskiego wzoru, czy staje się już tylko cieniem swojej dawnej świetności?

Opublikowano: 2025-06-27
fot. TdW

Zdarza się, że włączam Kropkę nad i nie z przyzwyczajenia, lecz z jakiegoś rodzaju badawczej ciekawości. Oglądam nie po to, by się dowiedzieć czegoś nowego, ale by sprawdzić, czy coś się zmieniło. Czy program, który kiedyś uchodził za wzór politycznego zwarcia i dziennikarskiej czujności, nadal potrafi wywołać intelektualny ferment. Coraz częściej odpowiedź brzmi: niestety, nie – pisze Wiesław Kowalski.

Monika Olejnik – niegdyś symbol dociekliwości, ikona niezależności, dziś wydaje się postacią funkcjonującą bardziej z rozpędu niż z potrzeby misji. Kropka nad i wciąż gości najważniejszych polityków, ale sposób, w jaki prowadzona jest rozmowa, budzi niepokój. To nie tylko potknięcia językowe, które zdarzają się każdemu. To raczej brak skupienia, brak rytmu, brak realnego przygotowania – jakby sama obecność rozmówcy wystarczała, by sądzić, że wydarzy się coś wartościowego.

Ale prawdziwa zagwozdka zaczyna się, gdy pani Olejnik przenosi swoją obecność z polityki na grunt kultury. Od pewnego czasu prowadzi osobny format, w którym rozmawia z ludźmi sztuki, sportu, rozrywki. Intencja, jak sądzę, szlachetna – oddać głos twórcom, wprowadzić widza w ich świat, dać chwilę wytchnienia od politycznego zgiełku. Problem w tym, że forma nie nadąża za ambicją. Brakuje precyzyjnych pytań, głębi, odniesień. Często mam wrażenie, że rozmowa toczy się obok tematu, a prowadząca stara się nadrabiać braki emocjonalnymi przerywnikami – „to było cudowne”, „niesamowita rola”, „jak pan to zrobił?” – które bardziej przypominają fanowskie wyznania niż rozmowę dziennikarską.

Jako polonista i osoba spędzająca wiele godzin w teatrze odruchowo słucham uchem wyczulonym na język. A język Moniki Olejnik bywa dziś zaskakująco nieporadny: składniowo chwiejący się, pełen zbitek, potknięć, nieprecyzyjnych zwrotów. Zrozumiałe? Być może. Akceptowalne w prywatnej rozmowie – owszem. Ale w zawodowej przestrzeni medialnej? Już niekoniecznie.

Nie chodzi jednak wyłącznie o język. Chodzi o większy problem: zanik etosu rozmowy jako sztuki, a dziennikarstwa jako rzemiosła. Dawniej wywiad z artystą był wyzwaniem intelektualnym – dziś coraz częściej sprowadza się do kurtuazyjnego dialogu, który niczego nie odsłania. Gość mówi to, co zawsze. Prowadzący/a pyta, jakby nigdy wcześniej o nim nie słyszała. Kultura zostaje potraktowana jak dodatek do medialnego show – coś w rodzaju sezonowego menu.

Nie chcę być niesprawiedliwy. Wciąż wierzę, że Monika Olejnik odegrała ogromną rolę w historii polskiego dziennikarstwa i pozostaje jedną z jego najbardziej rozpoznawalnych twarzy. Ale jednocześnie uważam, że właśnie osoby o takim dorobku powinny być szczególnie odpowiedzialne za jakość swojej pracy. Bo jeśli nawet one zaczynają rozmowę traktować jak pustą formę – to cóż zostaje innym?

Ostatecznie nie chodzi tu o jednostkową ocenę, lecz o szerszy proces. Kultura mediów przechodzi transformację – od treści do wrażenia, od wiedzy do obecności. A szkoda. Bo naprawdę wierzę, że rozmowa może być sztuką. Tylko trzeba do niej podejść nie jak do autopromocji, lecz jak do wyzwania. Dziennikarz powinien być partnerem, nie tylko odbiornikiem. I może właśnie na tym polega największy dramat tej kropki, która coraz częściej wygląda, jakby była postawiona na końcu zdania, które niczego nie kończy.

Kategorie:


Cytat Dnia

„Cała zabawa z »Bartlebym«, którego maksyma brzmi: »wolałbym nie«, polega właśnie na tym, że o chuj w nim chodzi”

Maciej Stroiński o „Kopiście Bartlebym”, reż. Tomasz Fryzeł; E-teatr.pl, 20.04.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL