Ustawa o zabezpieczeniu społecznym artystów coraz bliżej finału. Czy prezydent ją podpisze?
Senat RP przyjął ustawę o zabezpieczeniu społecznym osób wykonujących zawód artystyczny.
infografika: MKiDN
Senat RP przyjął ustawę o zabezpieczeniu społecznym osób wykonujących zawód artystyczny.
infografika: MKiDN
Po rozpatrzeniu 12 senackich poprawek przez Sejm dokument trafi do prezydenta Karola Nawrockiego. Od jego decyzji zależy dalszy los przepisów, na które środowiska twórcze czekają od dziesięcioleci. Koszt nowego systemu w pierwszym roku funkcjonowania oszacowano na około 375 mln zł, a wydatki publiczne w perspektywie dziesięciu lat na ponad 4,4 mld zł.
Ustawa o zabezpieczeniu społecznym osób wykonujących zawód artystyczny przeszła kolejny etap procesu legislacyjnego. 6 listopada 2026 roku Senat przyjął ją wraz z 12 poprawkami. Za ustawą głosowało 62 senatorów, 33 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Teraz dokument wróci do Sejmu, który rozpatrzy poprawki zgłoszone przez izbę wyższą. Po zakończeniu prac parlamentarnych ustawa zostanie przekazana prezydentowi Karolowi Nawrockiemu.
To właśnie decyzja prezydenta będzie rozstrzygająca dla dalszych losów reformy. Zgodnie z konstytucją będzie miał on 21 dni na podpisanie ustawy, skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego lub odmowę podpisania i przekazanie Sejmowi do ponownego rozpatrzenia. W przypadku weta jego odrzucenie wymaga większości trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Przebieg dotychczasowych głosowań pokazuje, że ustawa budzi polityczne spory. Kiedy 8 października Sejm przyjmował nowe przepisy, poparło je 232 posłów, przeciw było 197, a czterech wstrzymało się od głosu. Przy takim rozkładzie głosów ewentualne odrzucenie prezydenckiego weta wymagałoby pozyskania dodatkowego poparcia w Sejmie.
Podczas senackiej debaty przedstawiciele środowisk twórczych wyrażali nadzieję, że prezydent nie zawetuje ustawy. W swoim wystąpieniu sprawozdawca senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu przekazał również apel skierowany do Karola Nawrockiego o jej podpisanie.
Na razie nie ma podstaw, by przesądzać, jak zachowa się prezydent. Wiadomo natomiast, że jego decyzja będzie dotyczyła reformy, której przygotowanie zajęło wiele lat i która ma objąć systemowym wsparciem około 20–21 tysięcy osób wykonujących zawody artystyczne.
Podczas debaty w Senacie ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska przypomniała, że środowiska twórcze od ponad 30 lat zabiegają o rozwiązania zapewniające artystom dostęp do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych.
„Po wielu latach dyskusji i miesiącach intensywnej pracy parlamentarnej jesteśmy o krok od ustawy, na którą polscy artyści czekali od dziesięcioleci” – powiedziała ministra.
W swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na sytuację osób, których praca opiera się na krótkoterminowych kontraktach, umowach cywilnoprawnych i nieregularnych dochodach. Taki model zatrudnienia często utrudnia zachowanie ciągłości ubezpieczenia zdrowotnego i gromadzenie kapitału emerytalnego.
„Szacunek do artystów nie może kończyć się na oklaskach po spektaklu, premierze czy odznaczeniach nadawanych podczas uroczystości państwowych. Musi oznaczać również uznanie, że artysta ma takie samo prawo do zabezpieczenia społecznego jak reszta społeczeństwa” – podkreśliła Marta Cienkowska.
Ministra podziękowała również organizacjom twórczym, które przez lata uczestniczyły w przygotowywaniu kolejnych projektów ustawy.
„To państwo przez lata przypominaliście, że za każdym dziełem stoi konkretny człowiek, ze swoją rodziną i całokształtem życia. Bardzo łatwo jest mówić, że kultura jest ważna dla naszej tożsamości. Trudniej jest stworzyć warunki, w których ludzie odpowiedzialni za tę tożsamość mogą godnie żyć i pracować” – mówiła.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przypomina, że problem zabezpieczenia społecznego artystów pozostaje nierozwiązany od ponad trzech dekad. Wcześniejsze próby przygotowania odpowiednich regulacji kończyły się na etapie projektów i konsultacji.
Koszt funkcjonowania nowego systemu pozostaje jednym z najważniejszych zagadnień związanych z ustawą. Z aktualnych danych przedstawionych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wynika, że w 2027 roku wydatki wyniosą około 375 mln zł.
Największą część tej kwoty, około 252 mln zł, stanowić będą dopłaty do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Kolejne 101 mln zł przewidziano na zasiłki chorobowe i inne świadczenia, natomiast około 21 mln zł na obsługę administracyjną systemu.
Podczas posiedzenia Senatu przedstawiciel komisji kultury wskazał, że koszt pierwszego roku obowiązywania ustawy wyniesie około 374 mln zł, w tym 252 mln zł na dopłaty do składek, 101 mln zł na świadczenia oraz niespełna 21,5 mln zł na administrację. Różnice między podawanymi kwotami wynikają z ich zaokrąglenia.
Znacznie większą skalę finansową pokazuje ocena skutków regulacji. Według danych OSR wydatki publiczne związane z realizacją ustawy w latach 2027–2036 oszacowano na 4 414,53 mln zł, czyli ponad 4,41 mld zł. Z tej kwoty 3 187,19 mln zł stanowić mają wydatki budżetu państwa.
Resort kultury podkreśla, że środki przeznaczone na dopłaty będą pochodziły z budżetu państwa, a system nie będzie finansowany ze składek pozostałych ubezpieczonych. Ministerstwo zakłada również, że wprowadzenie nowych regulacji zwiększy wpływy do systemu ubezpieczeń społecznych i Narodowego Funduszu Zdrowia.
Podczas sejmowych prac nad ustawą Marta Cienkowska zwracała uwagę na długofalowe konsekwencje pozostawienia obecnego stanu prawnego.
„Brak tej ustawy też kosztuje. Tylko później: w niższych emeryturach, w pomocy społecznej, w dopłatach do emerytur minimalnych” – wskazywała ministra.
Przepisy przewidują limit wydatków na lata 2027–2036 oraz mechanizm korygujący. Po trzech latach funkcjonowania system ma zostać poddany ewaluacji.
O kosztach planowanej reformy pisaliśmy już w maju w artykule „Rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów. MKiDN przedstawia założenia”. Analizowaliśmy wówczas szczegółowo ocenę skutków regulacji, w tym wydatki na dopłaty do składek, zatrudnienie nowych pracowników oraz organizację systemu.
W pierwotnych szacunkach przedstawionych w dokumentacji projektu koszt funkcjonowania systemu w perspektywie dziesięcioletniej określano na około 3,8–3,9 mld zł. Aktualne zestawienie wydatków publicznych wskazuje kwotę przekraczającą 4,4 mld zł. Porównując te wartości, należy jednak uwzględnić zakres poszczególnych kategorii kosztów.
Ustawa ma zapewnić dostęp do systemu ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych osobom zawodowo zajmującym się działalnością artystyczną, które z powodu nieregularnych lub niskich dochodów mają trudności z samodzielnym opłacaniem składek.
Z danych przedstawianych przez Ministerstwo Kultury wynika, że w Polsce działalność artystyczną prowadzi około 60–62 tysięcy osób. Resort szacuje, że z dopłat będzie mogło skorzystać około 20–21 tysięcy artystów.
Według badań przywoływanych przez ministerstwo 69 proc. artystów osiąga dochody poniżej średniej krajowej, a około 30 proc. uzyskuje dochody niższe od minimalnego wynagrodzenia. Jedynie około 11 proc. pracuje na podstawie umowy o pracę.
Nowe przepisy przewidują przyznawanie statusu artysty osobom, które udokumentują profesjonalną działalność twórczą. Odpowiednie decyzje administracyjne ma wydawać dyrektor Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej po przeprowadzeniu przewidzianej ustawą procedury opiniowania.
Prawo do dopłaty będzie uzależnione od sytuacji dochodowej. Kryterium określono na poziomie 125 proc. minimalnego wynagrodzenia, z uwzględnieniem dochodów osiąganych w okresie ostatnich trzech lat.
Dopłaty będą przekazywane bezpośrednio do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Artyści nie otrzymają więc dodatkowych pieniędzy do swobodnego wykorzystania. Środki mają służyć finansowaniu składek, zapewnieniu ciągłości ubezpieczenia oraz gromadzeniu kapitału emerytalnego.
Ważnym elementem reformy jest również objęcie zawodowych tancerzy wykonujących bardzo ciężką pracę fizyczną rozwiązaniami dotyczącymi emerytur pomostowych.
O założeniach projektu oraz sytuacji osób pracujących w kulturze informowaliśmy już w styczniu w materiale „MKiDN zaprezentowało projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów”.
Prace nad ustawą od początku wywoływały dyskusję dotyczącą zasadności finansowania składek artystów z budżetu państwa, kryteriów przyznawania wsparcia oraz kosztów administracyjnych.
W maju, po przyjęciu projektu przez Radę Ministrów, do publicznej debaty włączyła się Unia Polskich Teatrów, która odpowiedziała na krytyczne wypowiedzi posła Konfederacji Sławomira Mentzena.
W liście otwartym organizacja broniła proponowanych rozwiązań, wskazując na specyfikę zatrudnienia w zawodach artystycznych i trudności związane z uzyskaniem ciągłości ubezpieczenia.
O stanowisku Unii informowaliśmy w artykule „Unia Polskich Teatrów odpowiada Mentzenowi. Apelujemy o zaprzestanie mowy nienawiści wobec twórców”.
Podczas prac parlamentarnych swoje stanowisko przedstawiał również Związek Artystów Scen Polskich. Organizacja od lat zabiega o rozwiązania uwzględniające nieregularność zatrudnienia aktorów i innych przedstawicieli zawodów artystycznych.
Według badań ZASP 85 proc. ankietowanych aktorów deklarowało konieczność podejmowania dodatkowej pracy poza działalnością artystyczną, a 53 proc. wskazywało na trudności z opłacaniem składek ZUS.
Pisaliśmy o tym w czerwcu, przy okazji pierwszego czytania projektu w Sejmie, w artykule „Ustawa o statusie artysty zawodowego w Sejmie RP”.
Senacka Komisja Kultury i Środków Przekazu zaproponowała 12 poprawek, które zostały przyjęte przez Senat 6 listopada.
Jak informuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zmiany mają przede wszystkim charakter doprecyzowujący, porządkujący oraz redakcyjno-legislacyjny. Dotyczą między innymi katalogu dokumentów potwierdzających aktywność zawodową artystów, przepisów przejściowych i dostosowawczych oraz ujednolicenia niektórych zapisów ustawy.
Część poprawek służy również dostosowaniu regulacji do procedowanego projektu nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.
Teraz poprawkami zajmie się Sejm. Posłowie mogą je przyjąć lub odrzucić. Do odrzucenia poprawek Senatu konieczna jest bezwzględna większość głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Po zakończeniu tego etapu marszałek Sejmu przekaże ustawę prezydentowi.
Zgodnie z założeniami Ministerstwa Kultury nowe rozwiązania mają zacząć obowiązywać w połowie 2027 roku. Termin ten pozostaje jednak uzależniony od zakończenia procesu legislacyjnego i ogłoszenia ustawy.
Po ponad trzydziestu latach zabiegów środowisk twórczych ustawa o zabezpieczeniu społecznym artystów znalazła się blisko końca parlamentarnej drogi. Organizacje reprezentujące artystów od lat wskazują na brak rozwiązań uwzględniających specyfikę pracy w kulturze, nieregularność dochodów i trudności z opłacaniem składek.
Podobne mechanizmy funkcjonują od dawna w innych państwach europejskich. W Niemczech działa system ubezpieczeń społecznych artystów Künstlersozialkasse, we Francji funkcjonują rozwiązania dla pracowników sektora widowiskowego (intermittents du spectacle), a w Belgii obowiązują specjalne regulacje dotyczące zabezpieczenia społecznego osób wykonujących pracę artystyczną. Poszczególne systemy różnią się zasadami finansowania i kryteriami dostępu, ale wszystkie uwzględniają specyfikę zatrudnienia w zawodach artystycznych.
Polska należy dziś do dwudziestu największych gospodarek świata i została zaproszona do udziału w pracach G20. Trudno zatem przyjąć, że państwo o takim potencjale gospodarczym nie jest w stanie stworzyć systemu zabezpieczenia społecznego dla stosunkowo niewielkiej grupy zawodowej. Tym bardziej że od lat funkcjonują w Polsce szczególne rozwiązania dotyczące ubezpieczeń i świadczeń dla wybranych środowisk zawodowych.
W debacie publicznej dyskusja o ustawie bywa sprowadzana do nazwisk znanych i zamożnych przedstawicieli świata rozrywki. Tymczasem proponowane przepisy dotyczą przede wszystkim twórców, których dochody są nieregularne, a sytuacja zawodowa często nie pozwala na samodzielne opłacanie pełnych składek.
Przeciwnicy ustawy podnoszą kwestie kosztów, zasad przyznawania dopłat oraz finansowania ich z budżetu państwa. Są to argumenty wymagające rzeczowej debaty, podobnie jak pytanie o społeczne konsekwencje dalszego odkładania reformy. Brak zabezpieczenia społecznego dzisiaj może oznaczać konieczność finansowania pomocy społecznej i dopłat do najniższych emerytur w przyszłości.
Po rozpatrzeniu senackich poprawek przez Sejm ustawa trafi do prezydenta Karola Nawrockiego. To od jego decyzji zależy, czy przygotowywane od lat rozwiązania będą mogły wejść w życie w połowie 2027 roku. Czy prezydent podpisze ustawę, która ma zapewnić tysiącom polskich artystów dostęp do zabezpieczenia społecznego?
Na odpowiedź trzeba poczekać.
„Peszkowi zazdroszczę dupy i ogólnie całokształtu. Tak wyglądać w jego wieku to jest nienormalne”
Używamy plików cookie, aby poprawić jakość przeglądania, wyświetlać reklamy lub treści dostosowane do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz analizować ruch na stronie. Polityka Prywatności
Niezbędne pliki cookie przyczyniają się do użyteczności strony.
Umożliwiają stronie zapamiętanie informacji zmieniających wygląd.
Pomagają zrozumieć, jak użytkownicy zachowują się na stronie.
Stosowane w celu śledzenia użytkowników i wyświetlania reklam.