„GAZE. Unruly Pleasure” to najnowszy solowy performans autorstwa polskiej choreografki i performerki Marty Ziółek. Premiera odbyła się 14 października 2026 r. w Le Générateur w Paryżu w ramach Festiwalu FRASQ#18.
Projekt powstał jako część programu „Polski performans w Paryżu: antyportret zbiorowy”. Wrocławski pokaz odbył się w ramach Międzynarodowego Festiwalu Performansu ,,Nowe Spojrzenia”. Organizatorem wydarzenia jest Ośrodek Kultury i Sztuki, a kuratorami są Agnieszka Chodysz-Foryś i Igor Wójcik.
Artystka tworzy na scenie przestrzeń dla bezkompromisowej opowieści o kobiecej emancypacji. To manifest ciała, które odmawia bycia jedynie biernym obiektem cudzego spojrzenia.
Kostium Joanny Hawrot stworzony dla Marty Ziółek jest kreacją o głębokich, nasyconych barwach. Reaguje na najmniejsze drgnienie mięśni i mgnienie oka. Widzowie oglądają ruchomy obraz, który hipnotyzuje, w duchu filozofii wearable art. Ubiór przestaje pełnić prozaiczną funkcję okrycia. Staje się narzędziem emancypacji. Japońska asceza kroju spotyka się z miejskim instynktem nowoczesnego performansu.
Autorem muzyki do „GAZE. Unruly Pleasure” jest Lubomir Grzelak (znany na scenie muzyki elektronicznej i eksperymentalnej również pod pseudonimem Lutto Lento). Dźwięk w pokazie współgra z jego sensualną atmosferą.
Performerka precyzyjnie przesuwa granice tego, co prowokujące i bardzo zmysłowe. W najnowszej pracy Marty Ziółek nic nie jest oczywiste, a granice między tym, co intymne, a tym, co publiczne, zacierają się. Spojrzenie publiczności przestaje kontrolować performerkę. Artystka poprzez drapieżną obecność zaczyna reżyserować emocje i pożądanie tych, którzy siedzą na widowni. Ciało odzyskuje podmiotowość. Przyjemność w pokazie ma wymiar polityczny. Wybija się z narzuconych ram. Staje się narzędziem wolności. Zmysłowość i erotyzm nie służą tu zaspokajaniu cudzych fantazji, są manifestacją własnej siły i samostanowienia.
Wątek voyeuryzmu oraz dynamika spojrzenia towarzyszą Marcie Ziółek od samego początku jej drogi artystycznej. Temat eksplorowała już podczas studiów choreograficznych w School for New Dance Development (SNDO) w Amsterdamie. W 2011 r. choreografka pokazała w Centrum Sztuki Impart we Wrocławiu spektakl ,,Frame”. To praca o uwikłaniu widza i performera w proces podglądania i o samym spojrzeniu, które kształtuje i ogranicza ludzkie ciało.
Trulee Hall, amerykańska artystka multidyscyplinarna, zauważa paradoks: kobiety mają być seksowne, ale „niezbyt seksowne”. Oznacza to, że ich atrakcyjność ma się mieścić się w bezpiecznych, patriarchalnych normach, które nie zagrażają porządkowi ani nie wywołują dyskomfortu. Marta Ziółek podobnie jak Hall w swojej twórczości stara się przejąć kontrolę nad aktem podglądania. Świadomie wystawia ciało na pokaz, ale dyktuje warunki, na jakich wolno na nie patrzeć. Artystka w „GAZE. Unruly Pleasure” wychodzi z założenia, że patrzenie nigdy nie jest niewinne ani neutralne. Kobieta ma prawo być widziana na własnych zasadach, bez narzuconych oczekiwań i bez konieczności spełniania cudzych wyobrażeń o kobiecości.