Od 1 września 2026 roku Teatr Miejski w Gliwicach oficjalnie zmienia nazwę. Instytucja rozpocznie nowy sezon już jako Teatr im. Tadeusza Różewicza w Gliwicach. To finał starań, które – jak podkreśla dyrektor Grzegorz Krawczyk – towarzyszyły powołaniu nowego gliwickiego teatru właściwie od początku jego działalności. Zmiana nie ograniczy się do nowego szyldu. Teatr przygotowuje również nową identyfikację wizualną, a z elewacji budynku właśnie znika dotychczasowy napis „Miejski”.
Decyzję o nadaniu instytucji imienia Tadeusza Różewicza Rada Miasta Gliwice podjęła jednogłośnie 23 kwietnia 2026 roku. Wniosek dyrekcji uzyskał poparcie spadkobierców poety – jego syna Kamila oraz wnuczki Julii. Formalnie nowa nazwa zaczyna obowiązywać wraz z początkiem września.
– O ten honorowy i zaszczytny patronat staraliśmy się od samego początku, gdyż w mojej ocenie myśl i wrażliwość zamknięte w twórczości Różewicza, który był człowiekiem teatru i mieszkał tuż obok przy Zygmunta Starego, mogły być godnym wyzwaniem i celem dla powoływanego w 2016 roku do życia nowego teatru w Gliwicach. Dziękuję spadkobiercom Poety, Julii i Kamilowi, za życzliwość i zgodę – mówi Grzegorz Krawczyk.
Dyrektor podkreśla jednocześnie, że odejście od określenia „Miejski” nie oznacza odejścia od lokalnego charakteru sceny.
– Nazwa Teatr Miejski odchodzi co prawda w przeszłość, ale teatr, który budowaliśmy przez ostatnie lata, w duchu pozostaje miejski, gdyż z naszego miasta wyrasta i temu miastu jest dedykowany – zaznacza Krawczyk.
Patron nieprzypadkowy
W przypadku gliwickiej sceny wybór Tadeusza Różewicza ma szczególne znaczenie. Poeta i dramaturg był z Gliwicami związany przez niemal dwie dekady – mieszkał tu od 1949 do 1968 roku, przy ul. Zygmunta Starego 28, niedaleko obecnego teatru. W Gliwicach wziął ślub z Wiesławą Kozłowską, tutaj urodzili się ich synowie Kamil i Jan i właśnie tutaj powstawały ważne utwory Różewicza, w tym jeden z najważniejszych dramatów powojennego polskiego teatru – „Kartoteka”. W 1995 roku Różewicz został pierwszym po wojnie Honorowym Obywatelem Gliwic.
Jego związki z miejscowym życiem teatralnym nie ograniczały się przy tym do samego pisania. Różewicz współpracował również z działającym przy Politechnice Śląskiej Studenckim Teatrem Poezji STEP.
Symbolika nowej nazwy jest więc mocniejsza, niż mogłoby wynikać z samego administracyjnego aktu nadania patrona. Gliwicki teatr przyjmuje imię pisarza, którego część biografii i twórczości jest bardzo konkretnie związana z miastem.
– Różewicz był człowiekiem teatru. Jego pisarstwo jest jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla współczesnych polskich dramaturgów i poetów. Niech nim będzie także dla gliwickiego teatru, najmłodszego teatru dramaturgicznego w Polsce – mówił w kwietniu Grzegorz Krawczyk.
Pomysł sprzed dziesięciu lat
Co ciekawe, związek Różewicza z nową gliwicką sceną miał zostać zaznaczony już w chwili jej powstawania. Dzisiejszy Teatr im. Tadeusza Różewicza został utworzony w 2016 roku w wyniku przekształcenia Gliwickiego Teatru Muzycznego. Według informacji przywoływanych również na stronie samej instytucji już wtedy planowano, aby nowy teatr otrzymał imię autora „Kartoteki”. Ostatecznie powstał jako Teatr Miejski w Gliwicach.
Dziesięć lat później dyrekcja wraca więc do pierwotnego zamiaru.
Nie oznacza to jednak, że Różewicz przez ten czas pozostawał poza działalnością programową gliwickiego teatru. Przeciwnie – jego nazwisko już wcześniej stało się ważnym elementem budowania tożsamości instytucji.
W 2021 roku, ogłoszonym Rokiem Tadeusza Różewicza w związku ze stuleciem jego urodzin, teatr wystawił „Kartotekę” w reżyserii Pawła Szkotaka. Była to pierwsza realizacja tego dramatu w Gliwicach – mieście, w którym utwór powstawał na przełomie lat 1958 i 1959.
Jeszcze ważniejszym przedsięwzięciem okazał się powołany w 2021 roku Konkurs o Nagrodę Dramaturgiczną im. Tadeusza Różewicza. Jego celem jest wspieranie autorów piszących dla teatru oraz promowanie współczesnej polskiej dramaturgii. Konkurs szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedsięwzięć gliwickiej sceny. W IV edycji nadesłano rekordowe 167 dramatów, a główna nagroda wynosiła 50 tys. zł.
Nie kończy się przy tym na przyznawaniu nagród. Teatr konsekwentnie pracuje nad tym, aby wyróżnione teksty żyły później na scenie. Tak było choćby z „Feblikiem” Małgorzaty Maciejewskiej, zwycięskim dramatem pierwszej edycji konkursu, który doczekał się realizacji scenicznej, a następnie wersji telewizyjnej prezentowanej w TVP Kultura.
Z elewacji znika „Miejski”
Zmiana nazwy ma już bardzo materialny wymiar. 31 sierpnia z elewacji budynku przy ul. Nowy Świat znika słowo „Miejski”. Na razie pozostanie na niej jedynie napis „Teatr”. Docelowe rozwiązanie zostanie wybrane dopiero po opracowaniu nowej identyfikacji wizualnej instytucji.
Teatr posługuje się obecnie logo tymczasowym. Z końcem sierpnia ma ruszyć ogólnopolski konkurs na nową identyfikację wizualną. Wyniki planowane są na grudzień, natomiast pełny system identyfikacji ma zostać wdrożony pod koniec stycznia 2027 roku. Dopiero wtedy zapadnie również decyzja dotycząca docelowego wyglądu napisu na budynku.
Bez zmian pozostanie adres internetowy – teatr.gliwice.pl. W okresie przejściowym stare logotypy zostaną zastąpione rozwiązaniami tymczasowymi, a strona internetowa ma zostać dostosowana do nowej identyfikacji na początku przyszłego roku.
Pierwsza premiera już pod nowym patronem
Teatr nie planuje osobnej uroczystości związanej ze zmianą nazwy. Symbolicznym rozpoczęciem działalności Teatru im. Tadeusza Różewicza stanie się zatem pierwsza premiera nowego sezonu.
8 września 2026 roku na gliwickiej scenie zostanie pokazana „Drobna Niekonsekwencja” Joanny Oparek, występującej również jako Pepper Mint. Oparek ponownie odpowiada za reżyserię; wcześniej przygotowała w Gliwicach dobrze przyjęte „Całe życie” i „Dobrą rodzinę”.
Nowe imię pojawia się więc w momencie szczególnym. W 2026 roku mija dokładnie dziesięć lat od powołania Teatru Miejskiego w Gliwicach. Instytucja wchodzi w drugą dekadę działalności z patronem, którego twórczość od dawna obecna była w jej programowym myśleniu, a jednocześnie jest nierozerwalnie związana z historią miasta.
„Teatrów miejskich jest wiele, Teatr imienia Tadeusza Różewicza będzie jeden, jedyny i niech takim pozostanie” – mówił Grzegorz Krawczyk, gdy gliwiccy radni podejmowali decyzję o zmianie nazwy.
Od 1 września ta nazwa staje się już oficjalna. Teatr Miejski w Gliwicach przechodzi do historii, a zaczyna się historia Teatru im. Tadeusza Różewicza w Gliwicach.
Teatr im. Tadeusza Różewicza w Gliwicach