14 czerwca swoje 87. urodziny obchodzi Czesław Majewski – artysta, którego nazwisko dla wielu widzów kojarzy się przede wszystkim z fortepianem, telewizyjnym kabaretem i charakterystycznym poczuciem humoru. Warto jednak przypomnieć, że za popularnym „Panem Czesiem” kryje się postać o ogromnych zasługach dla polskiego teatru muzycznego, rozrywkowego i satyrycznego.
Historia Czesława Majewskiego w teatrze to opowieść trwająca ponad pół wieku. Po ukończeniu łódzkiej Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej szybko dał się poznać jako znakomity pianista, aranżer i dyrygent. Jednak to scena teatralna stała się miejscem, gdzie jego talent mógł wybrzmieć najpełniej.
W latach 1974–1978 związany był z warszawskim Teatrem na Targówku, gdzie odpowiadał za opracowania muzyczne, aranżacje, a także był dyrygentem. Następnie objął funkcję kierownika muzycznego Teatru Komedia, a od 1981 roku przez blisko dwie dekady współtworzył artystyczne oblicze Teatru Syrena. Trudno znaleźć drugiego muzyka, który tak konsekwentnie i przez tak długi czas współkształtował repertuar jednej z najważniejszych warszawskich scen rozrywkowych.
Jego nazwisko pojawia się przy dziesiątkach przedstawień: od widowisk muzycznych i rewii, przez komedie, po musicale i spektakle dla dzieci. Był kierownikiem muzycznym, kompozytorem, aranżerem, dyrygentem. Współpracował z takimi reżyserami jak Olga Lipińska, Witold Filler, Barbara Borys-Damięcka, Zbigniew Korpolewski czy Karol Stępkowski. Dzięki jego muzycznej wyobraźni powstawały spektakle, które przez lata przyciągały publiczność Syreny, Komedii, Operetki Warszawskiej czy teatrów muzycznych w Gdyni i Poznaniu.
Majewski należał do tych twórców, którzy rozumieli teatralną muzykę nie jako dodatek do przedstawienia, lecz jako jego integralną część. Potrafił budować nastrój, wzmacniać komizm sceniczny, prowadzić aktorów i orkiestrę z równą swobodą. Jego aranżacje były eleganckie, pełne wyczucia stylu i zawsze podporządkowane dramaturgii spektaklu.
Co ciekawe, nie ograniczał się wyłącznie do pracy za pulpitem dyrygenckim. Wielokrotnie pojawiał się także na scenie jako wykonawca i aktor. W Teatrze Syrena grał między innymi muzyków, akompaniatorów czy epizodyczne role charakterystyczne. Był obecny tam, gdzie teatr spotykał się z muzyką w najbardziej naturalny sposób.
Ogólnopolską popularność przyniosła mu jednak współpraca z Olgą Lipińską. W legendarnym Kabarecie Olgi Lipińskiej stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci. Jego ekranowy wizerunek był przeciwieństwem gwiazdorskich póz – niepozorny, nieco zagubiony, zawsze gotowy do wykonania kolejnego polecenia. To właśnie stamtąd pochodzi słynne „Mam grać?”, które weszło do języka widzów i stało się jednym z najbardziej charakterystycznych kabaretowych powiedzonek ostatnich dekad. Majewski stworzył postać człowieka, który niby stoi z boku wydarzeń, a jednocześnie staje się ich nieodzownym uczestnikiem. Była to rola tym bardziej wyjątkowa, że wyrastała z jego autentycznej profesji muzyka.
Paradoksalnie, ogromna popularność telewizyjnego „Pana Czesia” sprawiła, że nieco w cieniu pozostały jego dokonania teatralne. A przecież przez dziesięciolecia współtworzył muzyczny język polskiego teatru rozrywkowego. Kolejne premiery, opracowania muzyczne, aranżacje i dyrygentury budowały jego pozycję jednego z najważniejszych ludzi teatru muzycznego swojego pokolenia.
Dziś, gdy Czesław Majewski obchodzi swoje urodziny, warto spojrzeć na jego dorobek szerzej niż przez pryzmat telewizyjnej popularności. To artysta, który nie tylko grał, dyrygował i komponował. Przede wszystkim przez wiele lat słuchał teatru – jego rytmu, tempa i emocji – a następnie przekładał je na język muzyki.
I właśnie za tę umiejętność teatr pozostaje mu szczególnie wdzięczny.