Dyrektor naczelny Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana w Warszawie mówi w niej wprost o końcu swojej kadencji – w sierpniu 2027 r. – i o tym, co chce jeszcze zrobić, zanim opuści stanowisko.
To rozmowa, w której pada zdanie: „Nie wiem o teatrze wszystkiego”.
Ta deklaracja wyznacza ton wywiadu. Seweryn unika łatwych diagnoz i szerokich uogólnień. Zamiast tego mówi o konkrecie – o jednym teatrze, jednej scenie, jednym zespole.
Jednym z najważniejszych punktów rozmowy jest zapowiedź „Horacjusza” Pierre’a Corneille’a. Spektakl, który sam reżyseruje, ma być dla niego również gestem osobistego domknięcia.
Równolegle Seweryn zapowiada kolejne premiery w Teatrze Polskim – w tym współpracę z reżyserem Iwanem Urywskim, który wystawi swoją adaptację opowiadania Iwana Franki „Skrzyżowanie dróg”.
Rozmowa wyraźnie pokazuje także, jak Seweryn rozumie funkcjonowanie instytucji teatru. Podkreśla znaczenie stabilności zespołu i długofalowego myślenia, choć przyznaje, że rzeczywistość szybko weryfikuje plany: „W Polsce tak planować się nie da”.
Mówi również o finansach i strukturze działania sceny: teatr nie istnieje w próżni, jest instytucją, która musi godzić ambicje artystyczne z realnymi możliwościami produkcyjnymi i organizacyjnymi. Jednocześnie przypomina, że jego podstawowym zadaniem pozostaje scena i spotkanie z widzem.
W rozmowie pojawia się też ważny wątek publiczności. Seweryn przywołuje konkretne dane i doświadczenia: „Widownia jest praktycznie stuprocentowo wypełniona”.
Podkreśla rolę programów takich jak „Kulturalna szkoła na Mazowszu”, które realnie budują nowe pokolenie widzów. Młodzi – jak mówi – wracają do teatru, a Teatr Polski nie jest dla nich przestrzenią zamkniętą ani „dla wtajemniczonych”.
Istotną częścią rozmowy jest refleksja o granicach w teatrze. Seweryn mówi o granicy między sceną a widownią, o granicy czasu, o przejściu aktora z życia prywatnego w postać sceniczną. Ale najważniejsze zdanie pada gdzie indziej: wolność artystyczna nie powinna być ograniczana z zewnątrz – jej granicą jest świadomość twórcy i reakcja widza.
Wśród odniesień pojawiają się także mistrzowie. Seweryn przywołuje m.in. Petera Brooka – jako punkt odniesienia dla myślenia o teatrze jako przestrzeni skupienia, relacji i odpowiedzialności.
To rozmowa o odchodzeniu, ale nie o końcu. Raczej o zmianie miejsca – z dyrektorskiego gabinetu z powrotem na scenę.
Pełna wersja wywiadu – jutro po południu.
Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana