Tak, ta historia wydarzyła się naprawdę. W 2011 r. Jamie, szesnastolatek z niewielkiego miasteczka w północno-wschodniej Anglii, został bohaterem filmu dokumentalnego BBC, ponieważ postanowił pójść na bal maturalny w sukience, a w przyszłości zawodowo zająć się dragiem.
Jego historia posłużyła za kanwę musicalu Toma MacRae i Dana Gillespie Sellsa „Wszyscy mówią o Jamiem” (premiera na West Endzie, 2017) i filmu pod tym samym tytułem (2021). Od września 2026 r. możemy oglądać perypetie Jamiego na scenie warszawskiego Teatru Syrena. Spektakl realizowany jest na licencji non-replica.
Reżyserii podjęła się Agnieszka Płoszajska, aktorka i reżyserka, dla której jest to drugi (po „Heathers”) musical zrealizowany w Syrenie. Stworzyła autentycznie zabawne, ciepłe i rodzinne przedstawienie, w którym nie brak jednocześnie dramatycznych zwrotów akcji oraz mocnego języka (musical polecany jest widzom od 15. roku życia). Grupę młodych aktorów wcielających się w role kolegów Jamiego (i od pierwszej sceny ustawiających poziom energetyczny na bardzo wysokim poziomie) wybrano w wyniku castingu, do którego przystąpiło ponad 450 osób – wybór słuszny i owocujący dobrą chemią w zespole. Na początku spektaklu – oglądałam drugi przebieg przedpremierowy, czyli pierwszy występ dla części aktorów – wyczuwało się pewne wahanie i niepewność w wokalu odtwarzającego rolę Jamiego Krystiana Embradory (w podwójnej obsadzie z Kubą Szyperskim), ale składam je na karb tremy i „nieogrania” materiału przed publicznością. Tym bardziej że młody wykonawca bardzo szybko wszedł w rytm i zaczął się dobrze bawić na scenie.
Bardzo pozytywnie wypadli aktorzy w „dorosłych” partiach – szczególnie cieszy mnie zaproszenie do udziału w musicalu jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich drag queens, Twojej Starej („po cywilnemu”: Piotra Buśko). Dużo śmiechu i pozytywnych reakcji publiczności wywołała Ray (Marta Budrynowicz), przyjaciółka matki Jamiego (Katarzyna Walczak/Edyta Krzemień) o uroczo niewyparzonym języku i zdroworozsądkowym podejściu do świata. Postać ta jest znakomitym przykładem kogoś stającego się dla młodej osoby LGBTQ+ rodziną z wyboru (chosen family); tak zresztą Ray przedstawia się podczas konfrontacji z Miss Hedge (Małgorzata Majerska/Beatrycze Łukaszewska), nauczycielką zabraniającą Jamiemu przyjść na szkolny bal w sukience.
Pod względem inscenizacyjnym spektakl jest prosty, ale przygotowany z pomysłem. Scenografia Anny Chadaj zbudowana jest wokół ścian i ścianek zamieniających się w kuchnię, podwórko za domem Jamiego, szkolną klasę czy garderobę w klubie drag. Liczne ruchome elementy bardzo dobrze współgrają i tworzą spójny obraz otaczającej bohatera rzeczywistości. Twórca kostiumów, Emil Wysocki, mógł puścić wodze wyobraźni, szczególnie projektując suknie osób występujących w dragu, włączając do nich elementy reveals (szybkiego przeobrażenia jednego stroju w inny za pomocą sprytnego triku konstrukcyjnego); charakteryzacja Darii Skrzypkowskiej również przyczyniła się do stworzenia bardzo dobrych postaci scenicznych drag queens. Na poparcie tej tezy mam dwa dowody: po pierwsze, absolutną radość i satysfakcję malujące się na twarzy Mateusza Deskiewicza (podwójna rola Hugo Battersby’ego oraz drag-mentorki Loco Chanelle) podczas ukłonów, oraz zdumienie młodej osoby z publiczności, która nie zorientowała się, że jeden z aktorów występuje w spektaklu w podwójnej roli.
Jak mawia RuPaul Charles, drag nie zmienia tego, kim się jest, ale wydobywa na światło dzienne rzeczy, których jeszcze sami o sobie nie wiemy – ale czasami można się też schować za peruką i parą szpilek.
„Wszyscy mówią o Jamiem” jest więc w warstwie najbardziej podstawowej historią o samoodkrywaniu i poszukiwaniu swojej drogi życiowej. Na głębszym poziomie jest natomiast opowieścią o wspólnocie i budowaniu społeczności. Początkowo wydaje się, że Jamiego wspierają wyłącznie matka, Ray, oraz Priti (Julia Kafar/Dominika Sobol), najlepsza przyjaciółka z klasy, a wszyscy inni, poczynając od ojca (Michał Konarski/Jeremiasz Gzyl), przez nauczycielkę i kolegów pod przewodnictwem klasowego osiłka Deana (Stefan Andruszko/Jędrzej Czerwonogrodzki) sprzysięgli się przeciwko naszemu bohaterowi. Im bardziej jednak Jamie upiera się przy podążaniu własną drogą i przeskakiwaniu przez metaforyczne mury z ludzkiej niechęci i nieczułości (jak w piosence „Over the Wall”), tym bardziej rośnie grono jego sprzymierzeńców.
Pod koniec przedstawienia wydaje się, że świat stoi przed Jamiem otworem i zaprasza go do wejścia w „snop światła” (jak w innej piosence z musicalu). To oczywiście dopiero początek drogi Jamiego, ale wychodząc z teatru, możemy mieć nadzieję, że najgorsze ma on już za sobą.
Teatr Syrena