Premiera „W starym domu ktoś jeszcze czeka” w GTS

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Premiera „W starym domu ktoś jeszcze czeka” w GTS

Na pograniczu jawy, baśni i zmysłowego folk-horroru rodzi się spektakl w reżyserii Żeni Dawidenki w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim.

Opublikowano: 2026-09-16
fot. GTS

Twórcy przedstawienia łączą na jednej scenie polską i białoruską kulturę, stając się próbą ocalenia odchodzącej w zapomnienie pamięci zbiorowej.

Pokazy premierowe odbędą się 18 i 19 września, a kolejne zaplanowano na 25 i 26 września. 

Ocalić to, co znika

Punktem wyjścia do stworzenia spektaklu stała się klasyczna proza Januarego Barszczewskiego, łącząca polską i białoruską wrażliwość. Choć została napisana po polsku, w Polsce pozostaje niemal nieznana, podczas gdy na Białorusi zyskała status kultowej.

„Ta historia zrodziła się ze smutku za światem, którego już nie ma. Zauważyłam, że stare opowieści, bajki i pieśni po prostu zanikają, bo brakuje już miejsc i ludzi, którzy mogliby je przekazywać dalej. W spektaklu sięgamy po te zapomniane historie nie po to, by je biernie idealizować, ale by poszukać w nich ostrzeżenia i sensu dla współczesnego człowieka” – mówi Żenia Dawidenka, reżyserka i autorka scenariusza.

Fabuła widowiska opiera się na montażu rzeczywistości i baśni. Akcja rozgrywa się tuż przed Nowym Rokiem – w symbolicznym momencie przełomu. Główny bohater, Janek (w tej roli Maciej Baka), przyjeżdża na wieś do wujka. Przestrzeń starego domu ożywa, gdy Szlachcic Zawalnia zasiada przy stole ze starymi znajomymi i wędrowcami. Z każdą mijającą godziną dom napełnia się mistycznymi podaniami Ziemi Połockiej: opowieściami o wilkołakach, duchach i przydrożnych płaczkach.

Folklor pozbawiony złudzeń

Twórcy unikają popkulturowej i powierzchownej idealizacji tradycji ludowej. Spektakl sięga po mroczniejsze wątki, wyciągając na wierzch chciwość, ślepe pragnienia, lęki, a także dawne pieśni pogrzebowe i lamenty. Przedstawienie staje się zmysłowym studium obłędów, przypominającym, że folklor niósł w sobie głębokie ostrzeżenia przed błędami, o których współczesny człowiek często zapomina.

„Folklor w kulturze popularnej bywa spłycany, a przecież w tradycji ludowej ogromną rolę odgrywała refleksja nad śmiercią, przetrwaniem i ludzkimi słabościami. W naszej opowieści baśnie i pieśni stają się lustrem dla lęków oraz chciwości głównego bohatera. Przeszłość i pamięć naszych przodków nieustannie decydują o tym, kim jesteśmy dzisiaj” – wyjaśnia reżyserka.

Międzykulturowy dialog bez napisów

Głównym celem twórców jest odtworzenie ginącej pamięci kulturowej. Istotnym gestem w stronę publiczności jest rezygnacja z napisów, mimo że spektakl grany jest przez czworo białoruskich i dwoje polskich aktorów (częściowo w języku białoruskim).

„Zrezygnowaliśmy z napisów, ponieważ zależało nam na stworzeniu intuicyjnego, zmysłowego doświadczenia. Między polskim a białoruskim istnieje naturalna, międzysłowiańska przestrzeń – język »pomiędzy«, który jest niezwykle szczery i zrozumiały na poziomie emocji. Chcemy, aby widzowie otworzyli się na brzmienie słów, zamiast skupiać się na czytaniu ekranu” – dodaje Dawidenka.

Zmysłowa oprawa i teatr ruchu

Doświadczenie przestrzeni budowane jest wielozmysłowo – poprzez płynne połączenie warstwy fizycznej, dźwiękowej i wizualnej. Kluczową rolę w spektaklu odgrywa teatr ruchu i plastyka ciała opracowana przez Patryka Gackiego, wzbogacona o elementy teatru lalek. Sferę dźwiękową stworzył Maciej Świniarski, łącząc surowy folk i tradycyjne pieśni ludowe z nowoczesną elektroniką oraz komponując na nowo melodie do dawnych tekstów, które wybrzmią na żywo w wykonaniu aktorów.

Całość dopełnia koncepcja „bajkowego domu” – scenografia i kostiumy Kornelii Dzikowskiej-Demirskiej splatające surową rzeczywistość z folklorystyką – oraz oniryczna oprawa graficzna i animacje autorstwa gdańskiej malarki Volhi Zarouskiej (Trykli).

Historyczny pokaz w sali podwieszanej Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego Oprawę przedstawienia dopełni samo miejsce jego prezentacji. Spektakl zostanie wystawiony w sali podwieszanej Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. Będzie to wydarzenie przełomowe – po raz pierwszy w całej historii teatru przestrzeń ta posłuży jako scena dla spektaklu teatralnego, oferując widzom unikalne, niezwykle bliskie i zmysłowe doświadczenie.

Harmonogram pokazów: 18 i 19 września (premiera) | 25 i 26 września | Druga połowa października
(Festiwal Prapremier, Bydgoszcz)

reżyseria i adaptacja: Żenia Dawidenka
autor: Jan Barszczewski
scenografia i kostiumy: Kornelia Dzikowska-Demirska
muzyka: Maciej Świniarski
choreografia: Patryk Dariusz Gacki
plakat i wizualizacje: Volha Zarouskaya
animacje: Aleksandra Babkova

obsada: Siarhei Artsiomenka, Katsiaryna Zhaludok, Mikita Chabatar, Maciej Baka, Piotr Srebrowski,
Sviatlana Tsimokhina

Gdański Teatr Szekspirowski

Kategorie:

Cytat Dnia

„Jest trochę śpiewania, są elementy choreografii tanecznej, jest badanie ginekologiczne robota, a nawet seks, który odbywa z nim jedna z kobiet”

Michał Derkacz o spektaklu „Deus sex machina”, reż. Agnieszka Jakimiak, Mateusz Atman; Wroclaw.dlastudenta.pl, 14.09.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL