Pamięć ciała

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Pamięć ciała

O „Rezerwuarach” w choreografii Katarzyny Chmielewskiej w ramach programu Przestrzenie Sztuki – Taniec, pokazanych w Gdańskim Archipelagu Kultury, pisze Magda Mielke.

Opublikowano: 2026-10-28
fot. Bartosz Bańka
Ocena recenzenta/tki: (7/10) – dobry

Czy ciało może stanowić archiwum? Czy przechowuje to, czego nie potrafimy już nazwać, a może nawet to, o czym chcielibyśmy zapomnieć? Spektakl „Rezerwuary”, powstały według autorskiej koncepcji i w choreografii Katarzyny Chmielewskiej, otwiera przestrzeń do refleksji nad człowiekiem jako istotą gromadzącą doświadczenia, przetwarzającą je i przekazującą dalej.

Punktem wyjścia dla twórczyni stały się historyczne gdańskie rezerwuary wodne – miejsca zatrzymywania i przepływu wody, których architektura, zamknięte struktury i materialne ślady znalazły swoje odbicie w języku ruchu scenicznego.

Najciekawszy wydaje się sam pomysł przeniesienia architektury do wnętrza ludzkiego ciała. Rezerwuar przestaje być wyłącznie zbiornikiem, staje się metaforą pamięci, emocji i napięć, które w sobie nosimy. Człowiek jawi się tu jako przestrzeń nieustannie podlegająca przemianom: przyjmuje, zatrzymuje, odrzuca i przekazuje dalej. To obraz bliski doświadczeniu każdego z nas, a jednocześnie na tyle pojemny, by nie zamykać się w jednej interpretacji.

Pięć ciał wykonawców tworzy choreograficzną strukturę, w której ruch nie jest jedynie indywidualnym gestem, lecz także odpowiedzią na obecność drugiego człowieka. Tancerze przypominają niekiedy pnącza roślin – organizmy poszukujące drogi, wspinające się, oplatające przestrzeń i siebie nawzajem. Rzadko kiedy funkcjonują jako odizolowane jednostki, raczej tworzą zmienny układ zależności. W tym obrazie jest coś organicznego, a jednocześnie niepokojącego: ruch zdaje się wynikać z potrzeby wzrostu, ale także z ograniczeń narzuconych przez otoczenie. Ciało próbuje odnaleźć własną drogę, choć nie zawsze może poruszać się swobodnie. Przejmowanie i przekształcanie ruchu pozwala myśleć o relacjach jako o systemie naczyń połączonych. To, co wydarza się między ludźmi, pozostawia ślad. Czasem jest nim impuls, czasem ciężar, czasem niewidzialne ograniczenie. W tej perspektywie ciało staje się nie tylko nośnikiem osobistej historii, lecz także uczestnikiem zbiorowego doświadczenia.

Istotnym kluczem interpretacyjnym jest konstrukcja spektaklu oparta na kolejnych poziomach rezerwuaru – od poziomu zero do poziomu siódmego. Ich odmienność budowana jest nie tylko za pomocą choreografii, lecz również innych środków teatralnych. Każdy poziom wydaje się mieć własną temperaturę, energię i atmosferę. Wędrówka w górę może przywoływać skojarzenia z pokonywaniem barier, wydobywaniem się z zamknięcia czy próbą odzyskania przestrzeni dla siebie. Nie musi jednak oznaczać prostego postępu. Każda zmiana poziomu to też zmiana energii i relacji, a zatem kolejna konfrontacja z tym, co zgromadzone. Awans niekoniecznie oznacza wyzwolenie, podobnie jak zatrzymanie nie musi oznaczać porażki. Świetnie oddaje to zmieniające się tempo, muzyka wykonywana na żywo i światło.

Ważnym elementem koncepcji jest także obecność wideo, które przywołuje atmosferę miejsc inspirujących twórców. Ślady architektury, faktury i charakter przestrzeni miejskiej tworzą dodatkową warstwę znaczeń. Miasto nie jest tu jedynie tłem wydarzenia scenicznego. Staje się przestrzenią pamięci, która, podobnie jak ciało, przechowuje pozostałości przeszłości. Obrazy stają się aktywnym elementem scenicznego świata.

Wykonawcy wchodzą z nimi w interakcje, a granica między fizyczną obecnością ciała a obrazem ulega zatarciu. W rezultacie pojawia się interesujące napięcie między tym, co żywe i zmienne, a tym, co trwałe i materialne.

„Rezerwuary” można odczytać jako opowieść o potrzebie znalezienia ujścia. Gromadzenie ma bowiem swoją cenę.
To, co nieprzepracowane, może ograniczać ruch, usztywniać relacje, zamykać człowieka w strukturach, które kiedyś dawały mu bezpieczeństwo. Zarazem rezerwuar nie jest wyłącznie symbolem uwięzienia. Jest również zasobem, źródłem energii i potencjału. W tym podwójnym znaczeniu tkwi siła tej koncepcji: to samo, co nas obciąża, może nas też budować.

Atutem projektu jest jego zakorzenienie w lokalnej przestrzeni Gdańska, połączone z uniwersalnym tematem ludzkiej kondycji. Architektura miasta staje się punktem wyjścia do rozmowy o doświadczeniu, które nie zna granic geograficznych. Interesująca jest również możliwość odczytywania spektaklu poza dosłownością: przez rytm, napięcie, ciężar, relację i wyobraźnię widza.

„Rezerwuary” proponują spojrzenie na człowieka jako na istotę, która nigdy nie jest pustym naczyniem. Nosimy w sobie cudze gesty, własne wspomnienia, przemilczenia i emocje, które nie zawsze znajdują właściwy przepływ. Być może najważniejsze pytanie, jakie wyłania się z koncepcji Chmielewskiej, nie brzmi więc: ile możemy w sobie pomieścić, lecz co dzieje się z nami, kiedy nie potrafimy już niczego wypuścić. To właśnie w tej metaforze tkwi potencjał „Rezerwuarów”: w myśleniu o ciele nie jako narzędziu ekspresji, ale jako żywej przestrzeni pamięci, relacji i nieustannej przemiany.

Gdański Archipelag Kultury

Kategorie:


Cytat Dnia

„Twórczość Agaty Dudy-Gracz już dawno wykroczyła poza standardowe ramy tego, co w teatrze zwykliśmy oglądać, analizować i recenzować. Do każdej jej premiery podchodzi się z ogromnym napięciem [...]”

Tomasz Pytko o spektaklu „Kraków narodowej sztuce, czyli tryumf miernoty”, reż. Agata Duda-Gracz; Chodźże do teatru, 25.10.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL