Odkrywanie ukrytego

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Odkrywanie ukrytego

O wyreżyserowanym przez Macieja Wojtyszkę spektaklu „Czego nie widać” w Teatrze Bagatela w Krakowie – pisze Karolina Michałowska. Dawno nie byłeś w teatrze? Szukasz czegoś lekkiego do obejrzenia? Bagatela proponuje ciekawą alternatywę dla pójścia do kina. Zobaczcie to – „Czego nie widać”. To tytuł, który was zaskoczy prostotą i humorem, rozpędzającym się wraz z kolejnymi...
Opublikowano: 2019-03-27

O wyreżyserowanym przez Macieja Wojtyszkę spektaklu „Czego nie widać” w Teatrze Bagatela w Krakowie – pisze Karolina Michałowska.

Dawno nie byłeś w teatrze? Szukasz czegoś lekkiego do obejrzenia? Bagatela proponuje ciekawą alternatywę dla pójścia do kina. Zobaczcie to – „Czego nie widać”. To tytuł, który was zaskoczy prostotą i humorem, rozpędzającym się wraz z kolejnymi scenami.

Co widać

Od razu rzuca się w oczy scenografia. Kanapa, telewizor, stolik z telefonem, a za tym: ściana domu o wielu drzwiach oraz ogrodzenie z bramką. Zaczyna się prosto. Kobieta wychodzi z sardynkami i odbiera telefon. Po chwili z sali wydobywa się tubalny głos głos aktora, który burzy pierwszą ścianę, wchodząc w strefę widza. To postać reżysera, dzięki któremu zaczynamy rozumieć, że zburzona została druga ściana, ściana konceptualna – jest to poniekąd metateatr, ponieważ to spektakl, który mówi o realizacji spektaklu. Za chwilę rozpoczyna się wycieczka po sekretach kuluarów, czyli pikantne historie intryg i romansów między aktorami, co burzy trzecią ścianę, ścianę tajemnicy i mistycyzmu dookoła tego, co się dzieje za dekoracjami.

Maciej Wojtyszko, reżyser, podjął się dość trudnego zadania realizacji angielskiej farsy. Partytura rozpisana musiała zostać z pedantyczną precyzją, aby dopasować do wypowiedzi czynności z odpowiednimi rekwizytami w konkretnym momencie. Sztuka bowiem jest żywa jak złoto! Farsa ma to do siebie, że tempo musi się zgadzać i to w punkt, i to właśnie zobaczymy. Przerysowane postaci przydają absurdu, co wraz z rosnącą ilością humoru sytuacyjnego skutkuje tylko jednym – udanym przepisem na niezły spektakl o niepoważnym show. Przygotujcie chusteczki, pod koniec można się popłakać ze śmiechu!

Jaki jest, każdy widzi

Teatr ma w sobie wiele przeciwieństw. Dramaty i komedie, czyli wzloty i upadki, aktorzy i widzowie, czyli pracownicy i klienci, realizacje klasyczne i eksperymentalne, czyli spektakle dla każdego i dla widzów wytrawnych. Gdzieś na pograniczu tego wszystkiego znajduje się efemeryczne, dziwne miejsce zwane Prawdą, która czasem bywa niewygodna, choć zawsze dobre. Tą Prawdą właśnie posługuje się Wojtyszko i w tej misji szerzenia wiedzy wystawia sztukę lekką w odbiorze, choć niełatwą w odegraniu. Jak to powiedziała Urszula Grabowska, „wydaje się, że jest to tak trudna sztuka, że ona powinna stanowić niestety kanon tzw. sztuk obowiązkowych (…) do nauki zawodu, bo uczy szalenie warsztatu i uczy szalenie pokory” . Z tą pokorą chylę czoła wszystkim zburzonym ścianom w „Czego nie widać”, bo jest to renowacja myślenia o teatrze jako miejscu tajemniczym i zarezerwowanym dla nielicznych.

O burzeniu czwartej ściany mówi się zwykle, że dotyczy łamania bariery między aktorami a obserwatorami. Nie wiem, czy nie lepszym stwierdzeniem byłoby, że czwarta ściana zostaje zburzona, kiedy przyjmuje widz teatr takim, jaki jest – również za kulisami – do serca, i w tej świadomości rzeczy przychodzi doń raz za razem. Bagatela przyjmuje widzów, a widzowie Bagateli kochać nie przestaną, co można zrozumieć właśnie dzięki „Czemu nie widać”.

Równie serdecznie, co polecam rzeczony spektakl, kłaniam się przemiłej Pani Bogumile Michalskiej z Działu Kreacji Teatru Bagatela oraz mojemu ulubionemu aktorowi z obsady, Markowi Boguckiemu.


Fot. Piotr Kubic


Karolina Michałowska – krakuska, redaktorka, korektorka, autorka, teatroholiczka i kociara.

 

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL