Kraksa tramwaju staje się początkiem opowieści o pracy, przymusie produktywności i życiu podporządkowanym kolejnym zadaniom. 11 września w przestrzeni TR Warszawa przy Marszałkowskiej 8 odbędzie się premiera spektaklu „Bardzo długa i powolna katastrofa tramwaju nr 26” – autorskiego przedstawienia Julii Nowak.
Ludzie jadą tramwajem: do pracy, z pracy, z jednej pracy do drugiej albo właśnie w niej są. Wszystko przebiega zgodnie z planem do chwili, gdy dochodzi do kraksy. Niespodziewany przestój trwa znacznie dłużej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać, a wymuszona przerwa odsłania historie pasażerów, których codzienność podporządkowana jest terminom, obowiązkom, aplikacjom, kolejnym zleceniom i nieustannemu poczuciu, że trzeba zdążyć.
„Bardzo długa i powolna katastrofa tramwaju nr 26” w reżyserii Julii Nowak jest wielogłosową opowieścią o pracy w epoce nieustającej produktywności, jej tempie, przymusie i coraz mniej stabilnych warunkach. Spektakl przygląda się projektariatowi, pracy opiekuńczej i emocjonalnej oraz prekaryzacji, która przestaje dotyczyć wyłącznie życia zawodowego i coraz mocniej przenika także sferę prywatną.
Jednym z bohaterów jest dostawca jedzenia grany przez Filipa Zarębę, którego rytm dnia wyznaczają kolejne zamówienia i aplikacja kontrolująca tempo pracy. Próbuje zdążyć z następnym zleceniem, wspierany przez chór rowerowych zębatek. Mariusz, projektariusz grany przez Michała Jana Mellera, walczy natomiast z kolejnym deadlinem i kolejną szansą na zatrudnienie. Każdy następny projekt ma przybliżać go do stabilizacji, a ta – być może – do życia, w którym będzie mógł pozwolić sobie nawet na psa.
Aleksandra Popławska wciela się w hipochondryczkę, która spieszy zarówno do pozostawionego bez opieki dziecka, jak i do apteki, próbując zabezpieczyć siebie i bliskich przed możliwym nieszczęściem. Izabella Dudziak gra kobietę pozbawioną telefonu, która szuka zgubionego smartfona, ale wraz z nim także życia znikającego pod warstwą korporacyjnych obowiązków i kalendarzy.
W tej podróży towarzyszy jej tajemniczy klaun, również grany przez Filipa Zarębę – jednocześnie dealer, błazen i filozof, który prowadzi bohaterkę przez wspomnienia, fałszywe tropy i kolejne niewygodne odkrycia. Nad całością czuwa Motorniczy w wykonaniu Mirosława Zbrojewicza. Jest narratorem i przewodnikiem, przechodzącym pomiędzy historiami pasażerów, rolami i perspektywami.
Twórcy zapowiadają przedstawienie łączące surrealistyczny humor i ironię z pytaniami o znacznie poważniejsze konsekwencje życia podporządkowanego ekonomii wydajności. Katastrofa tytułowego tramwaju nie jest więc wyłącznie zdarzeniem komunikacyjnym. Staje się momentem zatrzymania systemu, który na co dzień niemal nie dopuszcza możliwości bezczynności.
Autorką tekstu i reżyserką spektaklu jest Julia Nowak, dramaturgię przygotowała Karolina Szczypek. Za choreografię odpowiada Ana Kuszarecka, muzykę stworzył Maksymilian Zieliński, a scenografię i światła – Antonina Kalita. Kostiumy przygotowała Zuzanna Bąk, obraz – Patryk Różycki. Asystentką reżyserki jest Alicja Zalewska, inspicjentami Piotr Piotrowicz i Wojciech Sobolewski, a kierowniczką produkcji Aleksandra Szklarczyk.
W obsadzie znaleźli się Izabella Dudziak, Michał Jan Meller – gościnnie, Aleksandra Popławska, Filip Zaręba i Mirosław Zbrojewicz.
Pokaz przedpremierowy odbędzie się 10 września o godz. 19.00 i będzie prezentowany z napisami w języku angielskim. Premiera została zaplanowana na 11 września o godz. 19.00. Kolejne wrześniowe przedstawienia odbędą się 12 i 13 września o godz. 19.00. Spektakl wróci na scenę także w październiku: 9 października o godz. 19.00, 10 października o godz. 15.00 oraz 11 października o godz. 19.30.
Przedstawienie trwa 90 minut i prezentowane będzie w siedzibie TR Warszawa przy Marszałkowskiej 8. Sala wyposażona jest w pętlę indukcyjną w ramach programu TR bez barier.
Ceny biletów wynoszą: 70 zł – bilet normalny, 50 zł – ulgowy, 60 zł – grupowy dla grup powyżej sześciu osób oraz 50 zł dla grup powyżej dziesięciu osób.
Spektakl został dofinansowany z Krajowego Planu Odbudowy.
TR Warszawa