widz_trebicki(nie)poleca: “Trener życia”

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

widz_trebicki(nie)poleca: “Trener życia”

O spektaklu „Trener życia” Nicka Reada w reż. Marii Seweryn, Teatru Polonia na Placu Konstytucji w Warszawie, pisze Robert Trębicki.

Opublikowano: 2025-07-21
fot. Robert Jaworski / Teatr Polonia w Warszawie

W samym sercu miasta, wśród zgiełku ulic i ryku silników, dzieje się teatr – prawdziwy, żywy, potrzebny. Spektakl plenerowy Teatru Polonia przyciąga tłumy i udowadnia, że dobra komedia obroni się nawet bez scenografii, kurtyny i wygodnych foteli.

Wendy (przeurocza, kapitalna Grażyna Sobocińska) pracuje w korporacji. Ma bardzo niskie mniemanie o sobie i całkowity brak asertywności. W pracy nie radzi sobie z niczym, więc jej przełożona Fiona (zachwycająco szalona Weronika Nockowska) wysyła ją na sesje do modnego coacha – specjalisty od rozwiązywania korporacyjnych problemów, cudownego trenera życia Colina (świetny, zaskakujący, potwierdzający aktorską klasę Adrian Brząkała), który przy okazji ma też pomóc Wendy z jej rozrywkowym chłopakiem (Hubert Woliński).

Spektakl ogląda się znakomicie – to lekka ręka reżyserki Marii Seweryn sprawnie prowadzi tę komedię, może nieco farsową, ale podszytą życiową powagą. Akcja toczy się wartko, a przekaz jest wyrazisty. Scenografia? Praktycznie żadna – dwa krzesła i drzwi. Ilustracja muzyczna? Całkiem niezła. Niestety, fatalne – a przynajmniej mocno niekomfortowe – są warunki na widowni. Spektakl grany jest na Placu Konstytucji, w plenerze, ot tak, na ulicy, wśród ryku motocykli, pędzących tramwajów i policyjnych syren. Oglądałem go na stojąco, bo ławek jest za mało, by pomieścić wszystkich chętnych.

Nie jest to jednak zarzut – takiej liczby widzów nie pomieściłby żaden teatr w Warszawie. Na szczęście aktorzy zdają się nie przejmować hałasem otoczenia, choć zdarzyła się chwila, gdy Adrian Brząkała musiał spowolnić, a nawet zatrzymać akcję z powodu ulicznego zgiełku.

To spektakl Teatru Polonia – dostępny dla każdego, wstęp wolny. A chętnych jest zaskakująco wielu. Serce rośnie: ludzie naprawdę potrzebują teatru. Tym bardziej cieszy, że na widowni panuje skupienie i uwaga, a na scenie nie ma miejsca na amatorszczyznę, głupawe umizgi do publiczności czy kabaretowy humor. Jest konkret: aktorski, reżyserski, dramatyczny, teatralny. Wszystko zagrane z komediowym sznytem i młodzieńczą werwą, bez kompleksów wynikających z trudnych warunków scenicznych.

Do ważnych rzeczy należy fakt, że scena jest tymczasowa – codziennie budowana i rozbierana, zależna od pogody, zapewne w ekspresowym tempie. Chapeau bas dla pracowników technicznych Teatru Polonia.

Na widowni – pełen przekrój społeczny. Jest pan z puszką „żubra”, są panie, które przyniosły krzesła z pobliskiej knajpki i z determinacją przekonują obsługę, że „im się należą, bo przyszły do teatru”. Jest rodzina z dzieckiem z niepełnosprawnością, która przyszła w pięć osób i zajęła całą przestrzeń przygotowaną z myślą o widzach ze szczególnymi potrzebami. Jest też rowerzysta w sportowym stroju, który energicznie rozprasza widzów, bo koniecznie musi przypiąć swój jednoślad do stojaka.

Ale przede wszystkim są widzowie – normalni, przygotowani, z karimatami, by usiąść pod sceną, lub stojący cierpliwie i z uwagą śledzący spektakl. Ba, kilka osób wstało nawet do owacji na stojąco. I ten piękny, wręcz wzruszający widok – kilkaset osób rozchodzących się po finałowych oklaskach do domów. Albo pani w autobusie, która mówi do telefonicznej znajomej:
„Ach, wiesz, właśnie wracam z teatru. A tacy młodzi, nie znasz. Z Polonii. No powiem ci: bardzo dobry spektakl. Bardzo dobry

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL