O marzeniach, które nie mają wieku
O spektaklu “Od nowa” wg scenariusza Gosi Jakubowskiej Raczkowskiej i Justyny Arabskiej w reż. Gosi Jakubowskiej Raczkowskiej w Teatrze Słowackiego w Krakowie pisze Urszula Motyka.
Poruszający spektakl Gosi Jakubowskiej Raczkowskiej to opowieść o sile marzeń, które nie wygasają z wiekiem. Pięć historii, wiele emocji i jedno uniwersalne przesłanie: nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa.
„Od nowa” to sztuka opowiadająca o seniorach, lecz jej przekaz skierowany jest do każdego odbiorcy. Inspiracją dla twórczyń spektaklu – wspomnianej już Gosi Jakubowskiej Raczkowskiej oraz Justyny Arabskiej – były rozmowy z osobami starszymi, przede wszystkim o ich marzeniach, ale również o obawach i osobistych historiach, które kształtują tożsamość. Właśnie te kwestie stanowią główną oś przedstawienia. Dla osób zaznajomionych z działalnością obu artystek temat spektaklu nie będzie zaskoczeniem – Arabska i Jakubowska Raczkowska prowadzą Fundację Sztuka Łączenia, która koncentruje się na działaniach artystycznych włączających i aktywizujących osoby społecznie wykluczone.
Piątkę bohaterów poznajemy podczas urodzinowego przyjęcia Eli. To w tej radosnej atmosferze dzielą się swoimi – często głęboko skrywanymi – marzeniami, które właśnie teraz odżywają w nich na nowo. Teresa (Bożena Adamek) pragnie wydać książkę poświęconą pamięci zmarłego męża. Jagoda (Dorota Godzic) marzy o prawdziwej miłości i ukończeniu studiów. Ela (Anna Tomaszewska), centralna postać spektaklu, chce zdobyć biegun północny. Beniamin (Tomasz Międzik) stara się zrealizować film o tematyce politycznej, a Ignacy (Sławomir Rokita) pragnie odzyskać pełną sprawność fizyczną i psychiczną. Każdy z bohaterów zmaga się także z lękiem przed samotnością, z którym próbuje sobie radzić na różne sposoby – otaczając partnera nadmierną opieką czy uciekając w uczucia skazane na niepowodzenie. Jednocześnie wszyscy dążą do szeroko pojętej wolności.
Warto zaznaczyć, że spektakl to mieszanka skrajnych emocji – lęku, radości i nadziei. Dlatego też przedstawiona historia dla każdego widza może znaczyć coś innego – każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
Niewątpliwą siłą tego spektaklu jest gra aktorska. Na największe uznanie zasługują Anna Tomaszewska, Sławomir Rokita i Bożena Adamek (kolejność nieprzypadkowa). Odtwarzane przez nich postacie – Ela, Ignacy i Teresa – są autentyczne i przykuwają uwagę od pierwszej do ostatniej sceny. Akcja sztuki toczy się w domu Elżbiety i Ignacego, choć początkowo można odnieść wrażenie, że miejscem wydarzeń będzie dom spokojnej starości. Scenę Domu Machin wypełnia ascetyczna scenografia (ukłony dla Katarzyny Sobolewskiej, odpowiedzialnej także za kostiumy), która nie rozprasza widza, lecz pozwala skupić się na grze aktorskiej i przekazywanych emocjach.
Z czym zostawiają nas twórcy spektaklu? Przede wszystkim z przesłaniem, że nigdy nie jest za późno na spełnianie marzeń – a ich realizacja jest tym łatwiejsza, im więcej mamy wokół siebie życzliwych, wspierających ludzi, nawet jeśli nie brakuje wśród nich drobnych nieporozumień. Po obejrzeniu „Od nowa” warto zadać sobie kilka pytań i spróbować znaleźć na nie odpowiedzi – w sobie lub w swoim otoczeniu. Co jest ważne dla osób w wieku emerytalnym – naszych rodziców, dziadków? Jakie mają marzenia? Z czym się zmagają? Czego się boją?
fot. Bartek Barczyk / Teatr Słowackiego w Krakowie