Dziwactwa

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Dziwactwa

Caspar Henderson: Księga zwierząt niemalże niemożliwych. Bestiariusz XXI wieku. Marginesy, Warszawa 2018 – pisze Izabela Mikrut Jeśli bestiariusze dotąd kojarzone były często z wytworami ludzkiej wyobraźni i odnosiły się do nieistniejących stworzeń, Caspar Henderson próbuje pokazać triumf przyrody nad wszelkimi kulturowymi wytworami i działalnością pomysłowego człowieka – zbiera stworzenia fascynujące, zaskakujące i dziwne, rejestruje wybryki...
Opublikowano: 2019-01-19

Caspar Henderson: Księga zwierząt niemalże niemożliwych. Bestiariusz XXI wieku. Marginesy, Warszawa 2018 – pisze Izabela Mikrut

Jeśli bestiariusze dotąd kojarzone były często z wytworami ludzkiej wyobraźni i odnosiły się do nieistniejących stworzeń, Caspar Henderson próbuje pokazać triumf przyrody nad wszelkimi kulturowymi wytworami i działalnością pomysłowego człowieka – zbiera stworzenia fascynujące, zaskakujące i dziwne, rejestruje wybryki natury i to, co wykracza poza zdolność rozumowania.

Rzadko zdarza się mu sięgać po stworzenia powszechnie znane i kojarzone (choćby sowy). Chętniej wybiera te, które już na poziomie nazwy budzą zdumienie. I tak sportretuje aksolotla i ksenofiofora, molocha straszliwego, żebropława, niesporczaka, kecalkoatla, skakuna czy łodzika. Poza imponującą dziwnością nie ma tu innych kryteriów wyboru: autor odnotowuje ciekawostki na temat istot maleńkich i olbrzymów ze świata zwierząt, przenosi się między środowiskami i szuka naukowych anegdot. Dba o to, żeby jego bestiariusz nie był mylony z publikacjami dla dzieci: gromadzi wiadomości, jakich dorośli nie mają, rezygnuje też z infantylnych tonów. Wybiera gatunki nietypowe, te, które wypadają jak nierealne. Czasami cały artykuł poświęca jednemu stworzeniu, czasami dziwna istota staje się tylko punktem wyjścia do dalszych opowieści – wówczas Henderson pozwala sobie na podążanie za zgromadzonymi faktami. Przedstawia odbiorcom wiadomości, których ci na pewno nie wynieśliby z lekcji biologii, zanurza się w świat przyrody, gotowy zbierać najbardziej nieprawdopodobnie brzmiące dane. Tutaj im bardziej niewiarygodnie, tym lepiej – czytelnicy otrzymują materiał ambitny, ale już dostosowany do popularnego rynku. Raczej nie są to ciekawostki do brylowania w towarzystwie, a wiadomości do delektowania się w niespiesznej lekturze. Niespiesznej, bo hermetyczny styl wyklucza szybkie czytanie. Autor porzuca felietonowe brzmienia na rzecz naukowych i poważnych esejów. Wprowadza do nich od czasu do czasu a to swoje drobne skojarzenia, a to nawiązania do rozwoju danej dziedziny wiedzy, obecności wybranego gatunku w kulturze, sztuce czy w tradycji różnych narodów, grup etnicznych itp. Metody przystosowania się do warunków środowiska to jedno – kulturowa rola gatunku – drugie. Caspar Henderson przybliża również historię badań albo… wierzeń, wynajduje fakty z pogranicza dyscyplin naukowych. Robi wszystko, żeby odejść od schematycznego scenariusza, każdy esej przygotowuje inaczej i każdy inaczej prowadzi, nie ma w tym reguły wiążącej się z zakresem faktów do przekazania: dzięki temu każda pojedyncza opowieść wiąże się tu z kolejnym poziomem zaskoczenia odbiorców.

Caspar Henderson pisze w sposób konkretny, ale jednocześnie – bardzo wymagający. Rezygnuje z lekkości na rzecz naukowego dyskursu, zupełnie jakby bał się, że prostą narracją automatycznie przeniesie tom do literatury czwartej. Wykonuje imponującą pracę związaną z gromadzeniem, a później przetwarzaniem informacji, a żeby odbiorcy mogli poczuć się wyjątkowo – do podróży po niezwykłościach wplata również człowieka. Bestiariusz tym samym nabiera nowych znaczeń. „Księga zwierząt niemalże niemożliwych” to pomysł na rozrywkę dla czytelników, którzy szukają ambitnych lektur – a do tego chcą poszerzyć wiedzę, trafić na obszary mniej zbadane. Caspar Henderson funduje im zestaw wiadomości, które mogą pobrzmiewać bajkowo – ale nie pozwalają na oderwanie się od realnego życia. Mnóstwo konkretów splecionych w zgrabne eseje – wiele niespodzianek, a do tego odrobina humoru. Ważna jest tu też świadomość autora co do oczekiwań czytelników, wyznaczenie sobie jako grupy docelowej odbiorców znudzonych popularnymi faktami i „rewelacjami” z kolorowych czasopism. Ten bestiariusz znakomicie uzupełnia wszelkie zbiory ciekawostek, a jednocześnie pokazuje, że forma jest wciąż niewyeksploatowana.

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL