Przemysław Stippa wystawi w Teatrze im. Juliusza Osterwy Lublinie „Niebezpieczne związki”, sięgając po słynną powieść Choderlosa de Laclos i jej teatralną adaptację Christophera Hamptona. Premiera: 7 listopada.
Markiza de Merteuil i wicehrabia de Valmont doskonale znają reguły towarzyskiej gry. Potrafią wykorzystywać ludzkie słabości, zdobywać zaufanie i manipulować uczuciami. Dla obojga uwodzenie jest sposobem sprawowania władzy, a kolejne miłosne podboje służą potwierdzeniu własnej przewagi. Ich intrygi prowadzą jednak do wydarzeń, nad którymi stopniowo tracą kontrolę.
„Niebezpieczne związki” Pierre’a Choderlosa de Laclos, wydane w 1782 roku, należą do najważniejszych powieści epistolarnych XVIII wieku. Autor przedstawił w nich świat francuskiej arystokracji, w którym pozory, konwenanse i towarzyskie układy przesądzają o losach bohaterów. Historia Merteuil i Valmonta pozostaje jednym z najbardziej przenikliwych literackich studiów manipulacji, pożądania i psychologicznej przemocy.
Przemysław Stippa przygotowuje przedstawienie na podstawie adaptacji Christophera Hamptona, napisanej w latach 80. XX wieku. To właśnie tekst Hamptona stał się podstawą głośnego filmu Stephena Frearsa z 1988 roku, w którym wystąpili Glenn Close, John Malkovich i Michelle Pfeiffer.
Lubelska inscenizacja ma koncentrować się na mechanizmach kontroli, emocjonalnej presji i pozornej wolności wyboru. Reżyser przygląda się relacjom, w których uczucia zostają podporządkowane kalkulacji, a bliskość staje się narzędziem dominacji. Bohaterowie prowadzą skomplikowaną grę, próbując zachować władzę nad innymi i własnymi emocjami. Ich działania pokazują, jak łatwo przekroczyć granicę pomiędzy świadomą manipulacją a rzeczywistym zaangażowaniem.
Twórcy zapowiadają oszczędną formę sceniczną, w której najważniejsze będą relacje między postaciami, dialogi oraz napięcia wynikające z kolejnych intryg. Scenografia i kostiumy Aleksandry Redy mają współtworzyć przestrzeń dla psychologicznej rozgrywki. Muzykę przygotowuje Tomasz Sroczyński, a za reżyserię światła odpowiada Michał Drozd.
Przedstawienie będzie również okazją do zobaczenia Przemysława Stippy w roli reżysera. Aktor Teatru Narodowego w Warszawie od kilku lat rozwija działalność reżyserską, a jego zainteresowania obejmują zarówno klasykę literatury, jak i współczesne sposoby jej interpretowania.
Twórcy: Pierre Choderlos de Laclos (autor powieści), Christopher Hampton (adaptacja), Piotr Szymanowski (przekład), Przemysław Stippa (reżyseria), Aleksandra Reda (scenografia i kostiumy), Katarzyna Janeczko (asystentka scenografki), Tomasz Sroczyński (muzyka), Michał Drozd (reżyseria światła), Przemysław Wyszyński (choreografia scen pojedynków), Maciej Lisiecki (projekcje wideo), Izabela Urban (przygotowanie wokalne).
Obsada: Jolanta Rychłowska, Magdalena Zabel, Krzysztof Olchawa, Oskar Rybaczek, Michał Czyż, Jowita Skubis.
Kolejne spektakle: 8, 12, 13, 14 i 15 listopada
Seniorzy zakładają komunę w łódzkim Powszechnym
Wszystko zaczyna się od listy osób, z którymi można wytrzymać do śmierci. Jedna z bohaterek postanawia stworzyć wspólnotę mieszkaniową dla starszych przyjaciół. Dzwoni do dawnych znajomych i proponuje im wspólne życie pod jednym dachem. Łączą ich wspomnienia młodości, hippisowskie doświadczenia i przekonanie, że starość można przeżyć na własnych zasadach.
„Dom niespokojnej starości” Michała Buszewicza w reżyserii Tomasza Mana podejmuje temat coraz częściej obecny w debacie społecznej: jak organizować życie w starszym wieku, zachowując niezależność, bliskość innych ludzi i możliwość decydowania o sobie.
Bohaterowie sztuki wybierają cohousing, czyli formę wspólnego zamieszkiwania, w której mieszkańcy dzielą przestrzeń i część codziennych obowiązków, zachowując własną autonomię. Ich decyzja wynika z potrzeby bliskości, ale również z chęci stworzenia alternatywy dla samotności i tradycyjnych modeli opieki nad seniorami.
Buszewicz przygląda się ludziom, którzy mają za sobą wiele życiowych doświadczeń, a nadal chcą realizować własne marzenia. Wspólne mieszkanie staje się dla nich okazją do odbudowania dawnych relacji, odkrywania nowych możliwości i konfrontacji z przyzwyczajeniami. Bohaterowie muszą jednak nauczyć się funkcjonować w grupie, godzić odmienne potrzeby i mierzyć się z konfliktami, które pojawiają się nawet wśród wieloletnich przyjaciół.
Ważnym tematem przedstawienia jest również cielesność osób starszych. Współczesna kultura, skoncentrowana na młodości i fizycznej atrakcyjności, często pomija potrzeby emocjonalne i seksualne seniorów. Sztuka Buszewicza podejmuje te zagadnienia z humorem i otwartością, pokazując bohaterów świadomych własnego wieku, a jednocześnie pełnych energii i zainteresowania życiem.
W opowieści obecna jest także perspektywa przemijania. Wspólnota powstaje z myślą o przyszłości, której nieuchronną częścią będą choroby, utrata sprawności i śmierć. Bohaterowie próbują oswoić te doświadczenia, traktując je jako naturalną część życia.
Dyrektorka Teatru Powszechnego w Łodzi Ewa Pilawska zwraca uwagę, że spektakl wpisuje się w zmiany zachodzące w społecznym postrzeganiu starości. W zapowiedzi przedstawienia podkreśla, że Buszewicz stworzył portret ludzi niezależnych, odważnych i pełnych apetytu na życie. Ich codzienność wyznaczają zainteresowania, relacje i marzenia, a nie sam wiek.
„Dom niespokojnej starości” zostanie pokazany w przestrzeni Pieter Smit Theater Rock Polska przy ulicy Nowogrodzkiej 2b. Teatr Powszechny korzysta z tymczasowych scen w związku z trwającą modernizacją swojej siedziby.
Twórcy: Michał Buszewicz (autor), Tomasz Man (reżyseria i opracowanie muzyczne), Anetta Piekarska-Man (scenografia), Artur Dobrzański (choreografia), Zuzanna Piekarska-Opara (projekcje).
Obsada: Monika Kępka, Diana Krupa / Małgorzata Goździk, Paulina Nadel, Magda Zając-Zawadzka, Beata Ziejka, Sebastian Jasnoch, Jakub Kryształ, Artur Majewski, Adam Marjański, Artur Zawadzki.
Kolejne spektakle: 7, 8, 10, 12, 13, 14 i 15 listopada
Katastrofa, która bawi w Teatrze Komedia
Grupa aktorów przygotowuje przedstawienie kryminalne. Wszystko powinno przebiegać zgodnie z planem: publiczność zajmuje miejsca, dekoracje są gotowe, a wykonawcy znają swoje role. Jednak już od pierwszych chwil zaczynają pojawiać się problemy. Rekwizyty zawodzą, elementy scenografii odmawiają posłuszeństwa, a aktorzy próbują za wszelką cenę doprowadzić przedstawienie do końca.
„Coś poszło nie tak” to polska wersja „The Play That Goes Wrong”, jednej z największych komediowych sensacji ostatnich lat. Sztukę napisali Henry Lewis, Jonathan Sayer i Henry Shields, współtwórcy brytyjskiej grupy Mischief Theatre. Przedstawienie zdobyło popularność na londyńskim West Endzie, a następnie trafiło na Broadway i sceny teatralne w wielu krajach.
Komedia opiera się na precyzyjnie skonstruowanej serii katastrof. Każda kolejna próba uratowania przedstawienia prowadzi do jeszcze większego zamieszania. Aktorzy muszą reagować na niespodziewane zdarzenia, improwizować i utrzymywać pozory, że wszystko przebiega zgodnie z planem.
Mechanizm humoru wykorzystuje tradycję farsy, slapsticku i teatru w teatrze. Publiczność obserwuje jednocześnie dwa przedstawienia: kryminał, który aktorzy próbują odegrać, oraz narastający chaos towarzyszący jego realizacji. Źródłem komizmu stają się błędy, nieporozumienia, pomyłki techniczne i coraz bardziej desperackie zachowania wykonawców.
Warszawską inscenizację przygotowuje Aneta Groszyńska-Kącka, zastępczyni dyrektora Teatru Komedia do spraw artystycznych. Reżyserka sięga po tekst, który wymaga od aktorów dużej sprawności fizycznej, doskonałego wyczucia rytmu i umiejętności budowania komizmu sytuacyjnego.
Ważną rolę odgrywa scenografia Grzegorza Policińskiego. W przedstawieniu opartym na serii technicznych katastrof dekoracje stają się jednym z głównych elementów akcji. Ich funkcjonowanie musi być dokładnie zaplanowane, aby kolejne awarie mogły pojawiać się w odpowiednich momentach. Za kostiumy odpowiada Zuzanna Markiewicz, a za ruch sceniczny Ewelina Adamska-Porczyk.
Premiera wpisuje się w program sezonu 2026/2027 Teatru Komedia, który przygotowuje się do obchodów 70-lecia działalności. W repertuarze znalazły się zarówno popularne komedie, jak i przedstawienia podejmujące współczesne problemy społeczne. Dyrekcja zapowiada sezon poświęcony różnym odmianom humoru oraz jego roli w opisywaniu codziennych napięć i absurdów.
Twórcy: Henry Lewis, Jonathan Sayer, Henry Shields (autorzy), Elżbieta Woźniak (tłumaczenie), Aneta Groszyńska-Kącka (reżyseria), Grzegorz Policiński (scenografia), Zuzanna Markiewicz (kostiumy), Ewelina Adamska-Porczyk (ruch sceniczny), Magic Crew Wojciech Rotowski (pirotechnika).
Obsada: Bartosz Porczyk (Chris / Inspektor Carter), Arkadiusz Brykalski (Jonathan / Charles Haversham), Szymon Roszak / Mikołaj Chroboczek (Robert / Thomas Colleymoore), Irena Sierakowska (Sandra / Florence Colleymoore), Mateusz Grydlik (Max / Cecil Haversham / Arthur Ogrodnik), Mikołaj Woubishet (Dennis / Perkins), Eliza Borowska (Annie), Bartosz Żukowski / Maciej Brzoska (Trevor).
Premiera: 7 listopada
Kolejne spektakle: 8, 21 (dwukrotnie) i 22 listopada; 11 i 12 grudnia
Teatr Komedia
Powrót do Polski pod nadzorem w Narodowym Starym Teatrze
Dwóch mężczyzn przyjeżdża do Polski. Jeden pochodzi z Chicago, drugi z Grodna. Obaj mają polskie korzenie i obaj chcą zamieszkać w kraju swoich przodków. Trafiają jednak do mobilnej kapsuły asymilacyjnej, w której muszą udowodnić, że zasługują na prawo pobytu. Czeka ich seria prób i procedur mających sprawdzić, czy potrafią dostosować się do zasad obowiązujących w nowej Polsce.
Tak rozpoczyna się „E:/migranci”, najnowszy spektakl Mikity Iłynczyka, białoruskiego dramatopisarza i reżysera. Przedstawienie stanowi przewrotną kontynuację „Emigrantów” Sławomira Mrożka, jednego z najważniejszych dramatów polskiej literatury powojennej.
W sztuce Mrożka dwóch mężczyzn, emigrant polityczny i ekonomiczny, mieszka w ciasnym pomieszczeniu w nieokreślonym kraju Zachodu. Ich rozmowy odsłaniają odmienne doświadczenia, wyobrażenia o wolności i stosunek do własnej sytuacji. Iłynczyk odwraca tę perspektywę. Bohaterami jego dramatu są wnukowie dawnych emigrantów, którzy wracają do Polski, ponieważ to właśnie ona stała się miejscem przyciągającym ludzi z różnych części świata.
W przedstawionej rzeczywistości Polska zajmuje pozycję kraju zamożnego i atrakcyjnego dla przybyszów. Powracający potomkowie emigrantów muszą jednak podporządkować się rozbudowanemu systemowi kontroli. Ich pochodzenie, język, zachowanie i sposób życia podlegają ocenie, a prawo do przynależności zostaje uzależnione od spełnienia określonych wymagań.
Centralnym miejscem akcji jest mobilna kapsuła asymilacyjna. Pełni ona jednocześnie funkcję mieszkania, miejsca pracy, ośrodka kontroli, kościoła i studia internetowego. W tej ograniczonej przestrzeni bohaterowie uczą się zasad nowej polskości, próbując sprostać oczekiwaniom systemu. Ich codzienność zostaje podporządkowana procedurom, cyfrowemu nadzorowi i nieustannej konieczności potwierdzania własnej tożsamości.
Iłynczyk podejmuje temat migracji, który w ostatnich latach stał się jednym z najważniejszych zagadnień europejskiej debaty publicznej. Interesują go mechanizmy wykluczenia, społeczne lęki oraz sposób, w jaki państwa i wspólnoty określają granice przynależności. Odwrócenie sytuacji znanej z dramatu Mrożka pozwala spojrzeć na te problemy z perspektywy ludzi, którzy wracają do kraju swoich przodków, a mimo to muszą udowadniać, że mają prawo w nim żyć.
Spektakl zapowiadany jest jako absurdalno-komediowa dystopia. Humor i groteska mają służyć przedstawieniu świata, w którym biurokratyczne procedury, technologie cyfrowe i społeczne uprzedzenia wpływają na najbardziej osobiste decyzje człowieka.
„E:/migranci” inaugurują w Narodowym Starym Teatrze ścieżkę programową „Polska: sprawdzam”, poświęconą współczesnym przemianom polskiej tożsamości, relacjom społecznym i sposobom definiowania wspólnoty.
Za scenografię i kostiumy odpowiada Justyna Elminowska, reżyserię światła przygotowuje Siarhei Rylko, a muzykę Krzysztof Kaliski. W przedstawieniu wystąpią Anna Paruszyńska-Czacka, Michał Majnicz i Adam Nawojczyk. Głosu z offu użyczy Jacek Romanowski.
Premiera: 6 listopada
Twórcy: Mikita Iłynczyk (tekst i reżyseria), Justyna Elminowska (scenografia i kostiumy), Siarhei Rylko (reżyseria światła), Krzysztof Kaliski (muzyka), Agata Dąbek (konsultacje dramaturgiczne), Ewa Wrześniak (inspicjentka).
Obsada: Anna Paruszyńska-Czacka, Michał Majnicz, Adam Nawojczyk, Jacek Romanowski (głos z offu).
Kolejne spektakle: 7, 8 i 10 listopada; 5 i 6 grudnia; 28 stycznia (Nowa Scena)