„To co, Andrzeju, od września?”. Andrzej Zieliński po 25 latach wraca do Ateneum

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

„To co, Andrzeju, od września?”. Andrzej Zieliński po 25 latach wraca do Ateneum

Od września Andrzej Zieliński ponownie będzie aktorem Teatru Ateneum – sceny, z którą był związany w latach 1989–2001 i na której stworzył ważną część swojego teatralnego dorobku.

Opublikowano: 2026-08-21
fot. @fasterdog (media społecznościowe)

Andrzej Zieliński wraca do zespołu Teatru Ateneum w Warszawie. Informację aktor przekazał podczas spotkania z cyklu „Akademia Ateneum”, prowadzonego przez Jacka Wakara. Aktor po 25 latach od odejścia z teatru przy ul. Jaracza rozpocznie kolejny rozdział swojej pracy na tej scenie.

Informacja została przyjęta przez publiczność brawami.

Powrót Zielińskiego ma szczególne znaczenie również ze względu na jego pozycję w polskim teatrze. To aktor o blisko czterdziestoletnim dorobku scenicznym, przez zdecydowaną większość zawodowego życia związany z trzema ważnymi scenami repertuarowymi: Teatrem im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, Teatrem Ateneum i Teatrem Współczesnym w Warszawie. Teatr Ateneum był pierwszym warszawskim teatrem, którego został etatowym aktorem.

Z Tarnowa do szkoły teatralnej

Andrzej Zieliński urodził się 14 października 1962 roku w Tarnowie. Właśnie do rodzinnego miasta wracał podczas rozmowy w Ateneum, opowiadając o domu, dzieciństwie i środowisku, z którego pochodził.

Ja byłem z Tarnowa, z takiej bardzo, bardzo zwykłej rodziny. – wspominał.

Mówił o wychowaniu podporządkowanym zwyczajnym obowiązkom: sprzątaniu, wynoszeniu śmieci czy noszeniu węgla, którym ogrzewano mieszkanie w kamienicy. Przyznawał jednocześnie, że intelektualne otwieranie się na świat następowało u niego stopniowo i w znacznej mierze było zasługą ludzi, których spotykał.

Droga Zielińskiego do zawodu aktora nie była oczywista. Sam wspominał, że nie bardzo wiedział, co zrobić ze swoją przyszłością. Złożył nawet dokumenty do szkoły oficerskiej – kwatermistrzowskiej – lecz ostatecznie je wycofał. Decyzja miała związek z młodzieńczą historią uczuciową, o której po latach opowiadał z dużym dystansem. Niedługo później ktoś podpowiedział mu, że może spróbować zdawać do szkoły teatralnej.

Pierwsze podejście nie zakończyło się sukcesem. Rok dzielący dwa egzaminy spędził jednak bardzo blisko sceny – zatrudnił się jako maszynista w Teatrze im. Ludwika Solskiego w Tarnowie. Nie był jeszcze aktorem: pracował przy dekoracjach i poznawał teatr od strony zaplecza technicznego.

Ten okres wspominał podczas „Akademii Ateneum” jako ważny. Mówił między innymi o inspicjencie Jerzym Ogrodnickim oraz swoim brygadziście Jerzym Przystupie, którego określał jako niezwykle inteligentnego człowieka. To spotkania z takimi osobami, reprezentującymi inny sposób myślenia i postrzegania świata, miały istotny wpływ na młodego Zielińskiego.

Ostatecznie dostał się na Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie, który ukończył w 1986 roku. W czasie studiów pracował m.in. przy przedstawieniu dyplomowym reżyserowanym przez Jerzego Jarockiego

Słowacki, a potem Warszawa

Po studiach Zieliński związał się z Teatrem im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, którego aktorem był w latach 1987–1989

Na zawodowej scenie pojawił się m.in. w „Balladynie” Juliusza Słowackiego, „Nocy listopadowej” Stanisława Wyspiańskiego czy „Krótkiej nocy”. W tym czasie odbył również służbę wojskową.

Do Ateneum przez Artura Barcisia

Okoliczności pierwszego angażu Zielińskiego w Ateneum znamy dziś z jego własnej relacji. Podczas rozmowy w Ateneum aktor przyznał, że jedyną osobą, którą wówczas znał w tym teatrze, był Artur Barciś.

Zadzwonił więc do niego i poprosił, aby dowiedział się, czy istnieje możliwość przyjęcia go do zespołu.

Po jednym lub dwóch dniach Barciś oddzwonił. Odpowiedź była negatywna – etatu dla kolejnego aktora nie było.

Zieliński zdecydował więc, że pozostanie w Krakowie i podpisał umowę z Teatrem im. Juliusza Słowackiego. Sytuacja zmieniła się zaledwie kilka dni później.

– Jednak możesz, przyjeżdżaj – usłyszał przez telefon.

Jak opowiadał, okazało się, że z Ateneum odszedł wówczas Maciej Orłoś, zwalniając miejsce w zespole.

Zieliński przyjechał do Warszawy na rozmowę z Januszem Warmińskim, legendarnym dyrektorem Ateneum, który kierował teatrem przez kilkadziesiąt lat. Sam aktor wspominał, że był podczas tego spotkania bardzo spięty.

Warmiński miał zapytać:

– A czy pan śpiewa?

Zieliński odpowiedział zgodnie z prawdą, że nie – poza prywatnym śpiewaniem w domu.

Rozmowa była krótka. Zakończyło ją zdanie dyrektora:

– No dobrze, to od września.

Od września 1989 roku Andrzej Zieliński został więc aktorem Ateneum.

Jedenaście lat w Ateneum

Andrzej Zieliński należał do zespołu w latach 1989–2001. Był to jeden z najważniejszych okresów jego kariery. Ateneum znajdowało się wówczas wciąż pod wieloletnią dyrekcją Janusza Warmińskiego, a później kierowali nim kolejni artyści związani z tradycją tej sceny. Teatr, działający przy ul. Stefana Jaracza na warszawskim Powiślu, od dziesięcioleci budował swoją pozycję przede wszystkim jako teatr aktorski, związany z nazwiskami należącymi do historii polskiej sceny: Januszem Warmińskim, Aleksandrą Śląską, Jackiem Woszczerowiczem, Romanem Wilhelmim, Marianem Kociniakiem, Gustawem Holoubkiem, Henrykiem Talarem czy Wiktorem Zborowskim.

Pierwszym przedstawieniem, w którym zagrał w Ateneum, była „Mała apokalipsa” wg Tadeusza Konwickiego w reżyserii Krzysztofa Zaleskiego. Sam teatr, zapowiadając tegoroczne spotkanie z aktorem, przypomniał, że z Zaleskim Zieliński pracował później wielokrotnie. W Ateneum spotkał się również m.in. z Gustawem Holoubkiem, Andrzejem Pawłowskim, Agnieszką Glińską i Robertem Glińskim.

Wśród jego ról z tego okresu znalazły się m.in. Śmigalski w „Zemście” Aleksandra Fredry w reżyserii Gustawa Holoubka, Adrian w „Burzy” Williama Shakespeare’a w reżyserii Krzysztofa Zaleskiego, Rosalba w „Słomkowym kapeluszu” Eugène’a Labiche’a w reżyserii Zaleskiego, policjant w „Antygonie w Nowym Jorku” Janusza Głowackiego w reżyserii Izabelli Cywińskiej, Kawaler de Saint-Ouin w „Kubusiu Fataliście i jego panu” w reżyserii Andrzeja Pawłowskiego, role w „Operze za trzy grosze” Bertolta Brechta oraz „Fantazym” Juliusza Słowackiego w reżyserii Gustawa Holoubka.

W 2001 roku Zieliński odszedł z zespołu. Teatr Ateneum w tegorocznej zapowiedzi „Akademii Ateneum” określił ten moment jako zmianę „barw klubowych”: aktor przeniósł się wówczas do Teatru Współczesnego przy Mokotowskiej.

Ponad dwadzieścia lat w Teatrze Współczesnym

Teatr Współczesny w Warszawie stał się drugim wielkim warszawskim rozdziałem w biografii Zielińskiego. Do zespołu dołączył w 2001 roku i przez ponad dwie dekady należał do jego najważniejszych aktorów. 

Już jedna z pierwszych ról przyniosła mu ważne wyróżnienie. Za Lilka Czecha we „Wniebowstąpieniu” Tadeusza Konwickiego, przygotowanym przez Macieja Englerta, otrzymał Feliksa Warszawskiego za najlepszą pierwszoplanową rolę męską sezonu 2001/2002. Kreacja została również wyróżniona podczas IX Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

We Współczesnym Zieliński stworzył serię ról w przedstawieniach Macieja Englerta, Agnieszki Glińskiej, Izabelli Cywińskiej, Wojciecha Adamczyka i innych reżyserów.

Grał m.in. Wiktora w „Bambini di Praga” Bohumila Hrabala w reżyserii Agnieszki Glińskiej, Craze’a w „Namiętnej kobiecie” Kay Mellor, Ferdynanda, króla Nawarry w „Straconych zachodach miłości” Shakespeare’a, Szefa Protokołu w „Męczeństwie Piotra Oheya” Sławomira Mrożka, Curikowa w „Transferze” Maksyma Kuroczkina, Osipa w „Sztuce bez tytułu” Antoniego Czechowa oraz Klaudiusza w „Hamlecie” w reżyserii Macieja Englerta.

Szczególne miejsce w jego dorobku zajmuje Foma Fomicz Opiskin w „Waszej Ekscelencji” według Dostojewskiego w reżyserii Izabelli Cywińskiej. Za tę kreację otrzymał w 2006 roku Nagrodę im. Aleksandra Zelwerowicza, przyznawaną przez miesięcznik „Teatr”.

Rok później otrzymał kolejnego Feliksa Warszawskiego – tym razem za rolę Kapitana w „Udając ofiarę” braci Presniakow w reżyserii Macieja Englerta. Następnego Feliksa przyniósł mu Niejaki Stroncyłow w „Ludziach i aniołach” Wiktora Szenderowicza w reżyserii Wojciecha Adamczyka w sezonie 2008/2009. W jego dorobku znajdują się również nagrody festiwalowe, m.in. za rolę Bena Hechta w „Księżycu i magnoliach” oraz za telewizyjną wersję „Ludzi i aniołów”.

Teatr, film, telewizja

Przed kamerą pojawił się jeszcze jako student. FilmPolski odnotowuje jego udział już w „Wakacjach z Madonną” z 1983 roku, a rok później zagrał Johna w filmie „Yesterday” Radosława Piwowarskiego.

W kolejnych latach wystąpił m.in. w „Złocie dezerterów”, „Chłopaki nie płaczą”, „Quo vadis”, „Chopin. Pragnienie miłości”, „Świadku koronnym”, „Obławie”, „Ziarnie prawdy”, „Volcie”, „Czarnym mercedesie”, „Teściach 2” czy „Kolorach zła. Czerwień”. W ostatnich sezonach pojawił się również m.in. w serialach „Śleboda”, „Tylko jedno spojrzenie”, „Emigracja XD” i „Edukacja XD”.

Masowej widowni szczególną rozpoznawalność przyniosły dwie bardzo różne role: doktor Adam Pawica w serialu „Na dobre i na złe” oraz gangster Andrzej Basiak „Mnich” w „Odwróconych” i późniejszej kontynuacji serialu.

Dla Teatru Ateneum jest to wzmocnienie zespołu. Dla samego aktora – powrót do teatru, do którego trafił jako niespełna trzydziestoletni absolwent krakowskiej szkoły teatralnej i w którym przepracował jedenaście lat.

A przy tym rzadko zdarza się, by historia zawodowa dopisała sobie tak precyzyjną puentę.

Źródła: rozmowa Jacka Wakara z Andrzejem Zielińskim w cyklu „Akademia Ateneum”; materiały i archiwum Teatru Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie.

Serdecznie dziękujemy Danielowi Tomasiewiczowi za pomoc w przygotowaniu materiału.

Kategorie:


Cytat Dnia

„Reżyser Wojciech Faruga nie byłby sobą, gdyby nie szokował”

Sylwia Krasnodębska o „Così fan tutte”, reż. Wojciech Faruga; „Gazeta Polska Codziennie”, 20.08.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL