Artur Barciś świętuje 70. urodziny. We wrześniu jego „Bal w Operze” w Teatrze Polonia

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Artur Barciś świętuje 70. urodziny. We wrześniu jego „Bal w Operze” w Teatrze Polonia

Artur Barciś kończy dziś, 12 sierpnia, 70 lat. Teatr Polonia, z którym aktor od lat współpracuje, przypomniał o jubileuszu w swoich mediach społecznościowych, zapowiadając jednocześnie jego najnowszą premierę.

Opublikowano: 2026-08-12
fot. Marek Zimakiewicz (Agencja Aktorska Bumerang)

25 września na scenie Polonii zobaczymy „Bal w Operze” Juliana Tuwima – monodram w reżyserii Barcisia i z nim samym jako jedynym wykonawcą. Muzykę do przedstawienia skomponował Jerzy Satanowski.

„Nasz przyjaciel, genialny aktor, gwiazda wielu naszych spektakli i ulubieniec naszej publiczności” – tak jubilata określił Teatr Polonia, życząc mu „wspaniałych ról i dobrego życia”. Urodzinowy wpis stał się zarazem okazją do przypomnienia o przygotowywanym właśnie „Balu w Operze”, którego premiera odbędzie się 25 września.

Artur Barciś nie zwalnia zresztą tempa. Jeszcze przed premierą można go oglądać w Och-Teatrze: 12, 13 i 14 sierpnia w „Słonecznych chłopcach”, 20 i 21 sierpnia w „Maydayu”, a 7 i 8 września w „Zemście”. Siedemdziesiąte urodziny przypadają więc w samym środku intensywnego teatralnego lata, a jubileusz aktor świętuje właściwie na scenie.

Do życzeń z przyjemnością dołącza również redakcja Teatru dla Wszystkich. Panie Arturze, życzymy zdrowia, niegasnącej ciekawości teatru, kolejnych znakomitych ról i reżyserskich pomysłów, wiernej publiczności oraz zwyczajnie dobrego, szczęśliwego życia. Niech scena wciąż daje Panu tyle radości, ile przez wszystkie te lata Pańskie role dawały widzom. Sto lat!

Tuwim w rękach Barcisia

Wrześniowy „Bal w Operze” będzie szczególnym spotkaniem jubilata z jednym z najważniejszych polskich poematów satyrycznych XX wieku. Barciś nie tylko wystąpi w przedstawieniu, ale również je wyreżyseruje. Będzie sam na scenie, biorąc na siebie tekst, który wymaga od wykonawcy nie tylko aktorskiej precyzji, ale również doskonałego wyczucia rytmu, tempa i muzyczności języka.

„Bal w Operze” Julian Tuwim napisał w 1936 roku. To jeden z jego najmocniejszych i najbardziej bezkompromisowych utworów – gwałtowna satyra na świat władzy, pieniądza, politycznych interesów, społecznych nierówności i elit pochłoniętych własną zabawą. Tytułowy bal rozrasta się w poemacie do rozmiarów groteskowego widowiska, za którego przepychem coraz wyraźniej widać mechanizmy rządzące rzeczywistością.

Nie jest to Tuwim znany z łagodniejszej liryki czy wierszy, które weszły do kanonu literatury dziecięcej. Tutaj poeta jest zjadliwy, drapieżny i polityczny. Język rozpędza się wraz z kolejnymi partiami utworu, powtórzenia i wyliczenia budują coraz szybszy rytm, a kolejne obrazy nakładają się na siebie. Tuwim świadomie korzysta z języka ulicy, reklamy, prasy, kabaretu i politycznych sloganów. Śmiech nie przynosi jednak uspokojenia – przeciwnie, z każdą kolejną partią poematu staje się coraz bardziej gorzki.

Ostrość tekstu sprawiła, że „Bal w Operze” miał również skomplikowaną historię wydawniczą. W przedwojennej Polsce poemat nie mógł zostać opublikowany w całości. W 1936 roku ukazały się jedynie jego fragmenty, pełny tekst opublikowano dopiero po wojnie. Tuwim uderzał bowiem w polityczne i finansowe elity, w świat, w którym pieniądz staje się najważniejszą miarą wartości, a za reprezentacyjną fasadą kryją się przemoc, korupcja i społeczne rozwarstwienie.

Dziewięćdziesiąt lat po napisaniu poematu nie trzeba długo szukać powodów, dla których teatr ponownie po niego sięga. Jego polityczne realia należą do historii, ale opisane przez Tuwima mechanizmy znacznie trudniej zamknąć w latach trzydziestych XX wieku. Kult pieniądza, ostentacyjna konsumpcja, polityczny spektakl, uprzywilejowane elity, propaganda i pogłębiające się społeczne podziały powodują, że tekst nadal może zabrzmieć bardzo współcześnie.

Dla jednoosobowego przedstawienia to jednocześnie materiał wyjątkowo wymagający. „Bal w Operze” nie opiera się na klasycznie prowadzonej fabule ani dialogu postaci. Jego dramaturgia tkwi w języku – w zmianach tempa, spiętrzeniach, powrotach fraz i gwałtownych przejściach od komizmu do groteski, a później do coraz ciemniejszej diagnozy rzeczywistości. To właśnie aktor musi nadać temu poetyckiemu strumieniowi sceniczną formę.

W przypadku Artura Barcisia może być to szczególnie interesujące spotkanie. Aktor przez lata udowadniał, że znakomicie czuje komediowy rytm, ale potrafi również bardzo szybko zmieniać tonację i spod komizmu wydobywać znacznie poważniejsze znaczenia. „Bal w Operze” daje mu możliwość wykorzystania obu tych doświadczeń.

Blisko pół wieku na scenie

Artur Barciś urodził się 12 sierpnia 1956 roku w Kokawie. Jest absolwentem Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi, którą ukończył w 1979 roku. Początki jego zawodowej drogi związane były m.in. z Teatrem na Targówku i Teatrem Narodowym, natomiast od 1984 roku pozostaje aktorem warszawskiego Teatru Ateneum. Cztery dekady spędzone na tej scenie stanowią najważniejszą część jego teatralnej biografii.

Szeroka publiczność zna go oczywiście również z kina i telewizji. Tadeusz Norek z „Miodowych lat” oraz Arkadiusz Czerepach z „Rancza” należą do tych serialowych bohaterów, którzy na trwałe weszli do polskiej popkultury. Barciś potrafił stworzyć dwie skrajnie odmienne postaci: poczciwego, naiwnego i komicznego Norka oraz inteligentnego, przebiegłego Czerepacha, świetnie odnajdującego się w świecie politycznych rozgrywek.

Jego ekranowy dorobek jest jednak znacznie bogatszy i rozpoczął się dużo wcześniej. W 1981 roku wystąpił jako Wasylko w „Znachorze” Jerzego Hoffmana. Ważne miejsce w jego filmografii zajmuje współpraca z Krzysztofem Kieślowskim. Barciś pojawiał się w kolejnych częściach „Dekalogu”, tworząc charakterystyczną, tajemniczą postać obserwatora, wystąpił także w „Krótkim filmie o zabijaniu”.

Mimo ogromnej telewizyjnej popularności teatr pozostał przez wszystkie te lata podstawą jego pracy. Barciś nie ograniczył się przy tym do aktorstwa. Od dawna reżyseruje, pracując na różnych polskich scenach i szczególnie chętnie sięgając po komedię. Przygotowywał również przedstawienia impresaryjne, które później przez lata podróżowały po kraju.

Publiczność teatrów Krystyny Jandy zna go bardzo dobrze. W Och-Teatrze występuje między innymi w „Słonecznych chłopcach” Neila Simona u boku Cezarego Żaka. Gra również Papkina w „Zemście” Aleksandra Fredry i występuje w „Maydayu”. Z Cezarym Żakiem, z którym przez lata tworzył jeden z najpopularniejszych telewizyjnych duetów w „Miodowych latach”, spotkał się więc ponownie także na scenie.

Barciś prowadzi ponadto własny „Artur Barciś Show”, w którym opowiada o aktorstwie, teatrze i jego kulisach, śpiewa i dzieli się z publicznością anegdotami z kilku dekad pracy. To doświadczenie bezpośredniego kontaktu z widownią może okazać się istotne również w przypadku „Balu w Operze”, choć nowa premiera będzie przedsięwzięciem o zupełnie innym ciężarze.

„Bal w Operze” z muzyką Jerzego Satanowskiego

Drugą niezwykle ważną postacią wrześniowej premiery jest Jerzy Satanowski, autor muzyki do przedstawienia. Kompozytor od dziesięcioleci pozostaje związany z polskim teatrem, filmem i piosenką literacką. Jego muzyka powstawała do setek przedstawień teatralnych i produkcji filmowych, a współpraca z wybitnymi reżyserami i aktorami uczyniła go jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców muzyki teatralnej w Polsce.

W przypadku „Balu w Operze” muzyka ma szczególne znaczenie, ponieważ sam poemat Tuwima został skonstruowany w sposób niezwykle rytmiczny. Jego język przyspiesza, pulsuje, zmienia tempo i niemal domaga się wykonania głosowego. Spotkanie tekstu Tuwima z muzyką Satanowskiego oraz aktorstwem Barcisia może więc zdecydować o charakterze całego przedstawienia.

Za scenografię odpowiada Wojciech Stefaniak, kostiumy przygotowuje Zuzanna Markiewicz. Reżyserię światła powierzono Waldemarowi Zatorskiemu, multimedia przygotowuje Franciszek Barciś, a za ruch sceniczny odpowiada Anna Iberszer. Producentem wykonawczym spektaklu jest Rafał Rossa.

Premiera odbędzie się 25 września 2026 roku w Teatrze Polonia. Dla Artura Barcisia będzie to pierwsza premiera po siedemdziesiątych urodzinach i zarazem kolejna odsłona jego wieloletniej współpracy ze scenami Krystyny Jandy. Tym razem jednak pozostanie na scenie sam – z Tuwimem, muzyką Satanowskiego i tekstem, który po dziewięćdziesięciu latach od napisania nadal potrafi boleśnie trafiać w rzeczywistość.

„BAL W OPERZE” – Julian Tuwim

Reżyseria: Artur Barciś
Muzyka: Jerzy Satanowski
Scenografia: Wojciech Stefaniak
Kostiumy: Zuzanna Markiewicz
Światło: Waldemar Zatorski
Multimedia: Franciszek Barciś
Ruch sceniczny: Anna Iberszer
Producent wykonawczy: Rafał Rossa

Obsada: Artur Barciś

Premiera: 25 września 2026 roku
Teatr Polonia w Warszawie

Teatr Polonia 

Kategorie:


Cytat Dnia

„Problem zaczyna się wtedy, gdy zamierzona niepewność zderzana jest z nadmiarem słów. Mam wrażenie, że zagubienie w świecie, którego niestabilność stanowi temat spektaklu, myli się czasem realizatorom z dezorientacją widzów, wynikającą z niedostatecznej selekcji wątków”

Piotr Dobrowolski o „Pulverkopf”, reż. Katarzyna Kalwat; kultura.poznan.pl, 7.08.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL