Scena Teatralna Trójki należy do grona tych nielicznych teatrów, które grają podczas wakacji. Premiera zaprezentowana 11 lipca 2026 r. miała szczególnie nietypowy charakter.
Oto bowiem siły twórcze połączyły białostockie filie warszawskich uczelni: Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina (Wydział Reżyserii Dźwięku) i Akademii Teatralnej (Wydział Reżyserii i Wydział Aktorski), by stworzyć dwie autorskie miniatury teatralne, których autorkami są: Emma Kovacova i Magdalena Dąbrowska (studentki Roberta Jarosza).
Obydwie zrealizowała Anita Palimąka (studentka Andrzeja Brzoski), a wystąpili studenci – uczestnicy zajęć „Praca z mikrofonem” prowadzonych przez Łukasza Lewandowskiego.
„Wielka wyprawa małych stworków”
Tekst tej miniatury napisała i wyreżyserowała Emma Kovacova. Pomysł zaczerpnęła z zasłyszanej historii dziewięciogodzinnego lotu, podczas którego wszyscy pasażerowie zostali zarażeni. Stało się to za sprawą tytułowych małych stworków, którymi są bakterie w różnym wieku i z różnym doświadczeniem w wypełnianiu misji zakażania. Jest Dziadzio (Kacper Malinowski), Figo (Kacper Rokosz), Roza (Sylwia Kondrat) i początkujący w tym fachu Bubo (Małgorzata Bekisz).
Słuchacze są świadkami planowania i realizowania przez nich rozprzestrzenienia infekcji w zamkniętej przestrzeni lecącego samolotu. Mają przy tym niezłą zabawę – i stworki, i słuchający, bowiem autorka stworzyła bardzo zabawną galerię różniących się postaci. Tę postpandemiczną historię Kovacova, z pochodzenia Słowaczka, opowiedziała z charakterystycznym dla naszych południowych sąsiadów humorem, sarkazmem i dystansem. W odbiorze tego słuchowiska może nieco przeszkadzać nadmierne – choć celowe – zastosowanie efektu kasłania świadczącego o rozprzestrzenianiu się zakażenia.
„… i ostatnie moje słowo”
Zdecydowanie inny charakter ma dramaturgiczna miniatura Magdaleny Dąbrowskiej. To jej osobista historia, dziejąca się w Białymstoku, o chorującej terminalnie członkini rodziny autorki i reżyserki. Dąbrowska pokazuje ostatnie chwile kobiety przed jej odejściem i zachowanie związanych z nią córki, siostry, siostrzenicy. W ich role wcielają się: Julia Czerniewicz, Barbara Kłoczko, Julia Potrykus i Agnieszka Solska, które bardzo wiarygodnie oddają emocje towarzyszące ludziom w chwilach niezwykle ciężkich i trudnych do zaakceptowania, powodujących zakłopotanie w kwestii tego, jak powinniśmy się zachować w obliczu odchodzenia kogoś bliskiego. Bardzo to wzruszające i głęboko refleksyjne słuchowisko, które zostało wzbogacone przez adekwatnie dobraną (skomponowaną?) przez Magdę Gładkowską muzykę.
Wydaje się, że ten swoisty pedagogiczny eksperyment (a może stała forma współpracy uczelni i ich wydziałów) przyniósł oczekiwany przez jego twórców efekt. Zarówno aktorzy, jak i – też początkujące – autorki / reżyserki zdobyły tak ważne dla studentów doświadczenie. Na dodatek pod okiem takich mistrzów, jak Andrzej Brzoska, Łukasz Lewandowski czy Robert Jarosz.
Scena Teatralna Trójki