Wystawa jest formą jego upamiętnienia w 30. rocznicę śmierci, która przypada 22 lipca.
Marek Sikora urodził się w 1959 r. w Busku-Zdroju, mieszkał w położonej niedaleko od tego miasta wsi Służów. Powszechną popularność i rozpoznawalność przyniosły mu dwie role, które zagrał jeszcze jako aktor dziecięcy. Pierwszą z nich był Jurek w filmie Stanisława Jędryki „Koniec wakacji”, drugą „Ariel” w serialu „Szaleństwo Majki Skowron” tego samego reżysera. W 1978 r. ukończył szkołę baletową, a cztery lata później wydział aktorski w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Był też absolwentem wydziału reżyserii warszawskiej PWST. W latach 1991–1995 związany był z Teatrem Powszechnym w Łodzi jako konsultant programowy, reżyser i choreograf. Współpracował też z innymi teatrami w Polsce, m.in. w latach 1993–1994 był reżyserem w Operze i Operetce w Szczecinie. W ostatnim okresie życia działał w Teatrze im. Bogusławskiego w Kaliszu, Teatrze Muzycznym w Gdyni i w warszawskich teatrach Północnym i Powszechnym.
Kontynuował także karierę aktorską, choć nigdy już nie zagrał roli na miarę tych debiutanckich. Marka Sikorę można było oglądać w takich filmach i serialach, jak „Zanim nadejdzie dzień”, „Królowa pszczół”, „Zielona miłość”, „Pogranicze w ogniu” czy „Jeniec Europy”. Wystąpił również w spektaklu Teatru Telewizji „Słoń” w reżyserii Izabelli Cywińskiej. Potem sam zajął się reżyserią. Dla Teatru TVP zrealizował kilka spektakli, m.in. „Dożywocie” Fredry z Mikołajem Grabowskim w roli Łatki i Władysławem Kowalskim jako Twardoszem (sam zagrał epizod), „Szach mat”, „Zapis” (z Dorotą Segdą i Krzysztofem Globiszem), „Grzeszki tatusia” (z Marianem Kociniakiem) i „Coś do ukrycia”. Latem 1996 r. przyjechał do rodziców do Służowa. Tu doznał wylewu krwi do mózgu i zmarł. Za nieco ponad miesiąc skończyłby 37 lat.
Wystawę poświęconą Markowi Sikorze otwarto w Buskiej Galerii Sztuki 19 maja. W wernisażu uczestniczyli jego żona, znana aktorka Grażyna Wolszczak i syn Filip Sikora. Odbył się on w budynku, gdzie kiedyś mieściła się porodówka i gdzie na świat przyszedł bohater wystawy (podobnie jak piszący te słowa), a dziś siedzibę ma galeria. Kuratorką wystawy jest Renata Urban, która w centralnej części ekspozycji umieściła kącik telewizyjny, który istniał bodaj w każdym mieszkaniu w latach 70./80. ubiegłego wieku, z nieodłączną słomianką z umieszczonymi na niej fotosami ówczesnych idoli (w tym przypadku jest nim, oczywiście Marek Sikora); jest też portret autorstwa Michała Imosy. Przestrzeń sali poświęconej temu wszechstronnie uzdolnionemu artyście wypełniają także zdjęcia z filmów, w których brał udział, i plakaty je reklamujące. Szczególnie poruszający jest ten segment wystawy, w którym pokazano fotografie z prywatnego archiwum rodzinnego artysty – zdjęcia jego rodziców, ujęcia ze ślubu z Grażyną Wolszczak w 1986 r., spotkań towarzyskich czy chwil spędzanych z małym synem. Jest też plan rejonu powiatu buskiego, w którym znajduje się rodzinna wioska Marka Sikory. Zdjęciom towarzyszą merytorycznie bez zarzutu sporządzone opisy.
W sali obok znajdują się ekspozycje poświęcone dwóm innym artystom związanych z Buskiem-Zdrojem, patronom odbywających się tutaj festiwali: bardowi Wojciechowi Belonowi i sopranistce Krystynie Jamroz.
Buska Galeria Sztuki