Tu i teraz

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Tu i teraz

O „Przed wschodem / przed zachodem” w reż. Adama Sajnuka z Teatru WARSawy pisze Maria Dworzecka.

Opublikowano: 2026-05-19
fot. Przemysław Wojtaś
Ocena recenzenta/tki: (7/10) – dobry

Najnowsza premiera Teatru WARSawy przenosi na warszawską scenę historię znaną szerokiej publiczności z filmów Richarda Linklatera „Przed wschodem słońca” i „Przed zachodem słońca”. Jednak warszawskie „Przed wschodem / przed zachodem” w adaptacji i reżyserii Adama Sajnuka może odbiegać od wyobrażeń widzów przyciągniętych afiszem filmów zrealizowanych na przełomie tysiąclecia.

Przypadkowe spotkanie dwojga trzydziestolatków w pociągu do Paryża i spontaniczna decyzja o wspólnym spędzeniu nocy na ulicach Wiednia mogą odmienić życie bohaterów i sposób, w jaki patrzą na świat. Celina i Filip (Marta Markowska i Robert Mróz) postanawiają zaryzykować, a wspólne doświadczenie poznawania miasta nocą tworzy między nimi więź, która w innych okolicznościach mogłaby nigdy nie powstać.

Miejsca i ludzie, których spotykają podczas nocnej eskapady, stają się niewyczerpanym źródłem tematów do rozmowy. Bohaterowie lawirują między wątkami dotyczącymi życia, wiary, relacji i miłości. Są idealistami głodnymi świata i życia, lekko pokiereszowanymi przez dotychczasowe doświadczenia i błędy młodości. Ograniczeni rychłą koniecznością rozstania o poranku, oboje chcą powiedzieć sobie jak najwięcej, czasem nawet mówiąc nieco obok siebie, nie zważając na możliwe konsekwencje własnej szczerości. Zupełnie jakby nieuchronność pożegnania dawała tej dwójce poczucie bezpieczeństwa i pozwalała na zupełnie inny rodzaj intymności. Perspektywa rozstania staje się dla nich swego rodzaju błogosławieństwem, dzięki któremu mogą być ze sobą tu i teraz. Nie kieruje nimi potrzeba udowodnienia sobie czegokolwiek ani ustalania ról w relacji.

Postacie kreowane na scenie przez Martę Markowską i Roberta Mroza są dość bliskie swoim filmowym pierwowzorom. Jadąca na egzamin studentka Sorbony jest pełna egzaltacji i pewności siebie, a szwendający się po Europie Amerykanin bywa jednocześnie słodko nonszalancki i irytująco zagubiony. Aktorzy budują charakterystyczne napięcie, z powodzeniem przenosząc na scenę niewypowiedziane tęsknoty bohaterów, skrywane tuż pod powierzchnią. I tak jak w filmie Linklatera trzecim bohaterem jest Wiedeń, tak w spektaklu Sajnuka staje się nim scenografia Katarzyny Adamczyk, pozwalająca sprawnie budować kolejne przestrzenie miejskiej tkanki i dająca aktorom szerokie pole manewru. Podobną funkcję pełni muzyka Michała Lamży, która przenosi widzów wprost do świata zachodniej Europy u progu nowego tysiąclecia.

Osoby spodziewające się przeniesienia na warszawską scenę obu filmowych spotkań, przedzielonych dekadą rozłąki, mogą być zaskoczone skondensowaniem wątków i emocjonalnych doświadczeń w jednym spotkaniu. Można odnieść wrażenie, że brakuje wyraźniejszego zaznaczenia tej części relacji bohaterów, w której pojawia się więcej tarć, ukrytego żalu i niespełnionych oczekiwań. Jednak decyzja twórców, by spotkanie Celiny i Filipa wydarzyło się wtedy, gdy mają już około trzydziestu lat, a więc większy bagaż doświadczeń, pozwala zbudować pomiędzy nimi głębszą relację i stworzyć bardziej wyraziste postaci. Adam Sajnuk zbalansował ciekawość i niepewność podlotków ze spokojem wczesnej dorosłości oraz większym osadzeniem w sobie i świecie. Takie wypośrodkowanie może silniej przemówić do współczesnego widza. Dzięki temu spotkanie bohaterów, prowadzone naturalnym rytmem, pozostaje pełne niewymuszonej niespieszności.

Tak jak film, spektakl domyka się klamrą. Do kolejnego spotkania może nie dojść, ale przecież liczy się tylko to, co tu i teraz.

Teatr WARSawy

Kategorie:

Cytat Dnia

„Z pewnością docenić możemy to, że w zestawieniu z łódzkim spektaklem, filmem Holland czy w końcu powieścią Tokarczuk ten »pług« jest najmniej agresywny w stosunku do chrześcijaństwa i Kościoła katolickiego”

Sylwia Krasnodębska o spektaklu „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, reż. Ewa Platt; „Gazeta Polska Codziennie”, 19.05.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL