Teatr Polski we Wrocławiu. Scrum, Netflix i zwolnienia

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Teatr Polski we Wrocławiu. Scrum, Netflix i zwolnienia

O co naprawdę toczy się spór.

Opublikowano: 2026-05-16
fot. Natalia Kabanow

Po latach konfliktów, zmian dyrekcji i politycznych napięć Teatr Polski we Wrocławiu ponownie znalazł się w centrum jednego z najgłośniejszych sporów teatralnych w Polsce.

Tym razem jednak konflikt nie dotyczy wyłącznie polityki czy estetyki artystycznej. W tle pojawia się dużo poważniejsze pytanie: czy publiczny teatr repertuarowy można przebudować według metod zarządzania zaczerpniętych ze współczesnych struktur projektowych i korporacyjnych?

W ostatnich tygodniach część aktorów i pracowników teatru rozpoczęła protest przeciwko decyzjom kadrowym nowej dyrekcji. Według informacji przekazanych podczas konferencji prasowej przez Stanisława Melskiego, przewodniczącego MOZ NSZZ „Solidarność” Teatru Polskiego we Wrocławiu i szefa akcji protestacyjnej, procedurą rozwiązania umów objęto 12 aktorów.

W odpowiedziach przesłanych naszej redakcji Melski doprecyzowuje:

„Od momentu objęcia dyrekcji przez M. Zadarę procedurą rozwiązania umów objęto 12 aktorów. Wypowiedziano 8 aktorom umowy o pracę (czyli zwolniono). Wypowiedziano umowy 5 pracownikom administracji (wręczono zwolnienia 3 skutecznie, 2 rozwiązane za porozumieniem stron). Pion techniczny: zapowiedziano nieprzedłużenie umów 3 pracownikom obsługi sceny, do końca sezonu. Umowy są czasowe”.

Związkowcy podkreślają również, że zmiany nie dotyczą tylko jednego pokolenia artystów.

Melski pytany o to, czy wśród osób objętych wypowiedzeniami znajdują się artyści szczególnie związani z wcześniejszym repertuarem teatru i rozpoznawalni dla wrocławskiej publiczności, odpowiada krótko:

„Tak. Wszyscy”.

Najważniejszy wydaje się jednak nie sam wymiar kadrowy konfliktu, lecz pytanie o model funkcjonowania instytucji, który próbuje dziś wprowadzić Michał Zadara, dyrektor naczelny i artystyczny wrocławskiej sceny.

Związkowcy bardzo wyraźnie wskazują na wdrażanie metod organizacyjnych kojarzonych raczej z korporacyjnymi modelami pracy niż z tradycyjnym teatrem repertuarowym.

„Chodzi tutaj o system pracy »scrum« stosowany w korporacjach w latach 80. i 90. dwudziestego wieku. Zupełnie nieprzystający do pracy w teatrze” – odpowiada przewodniczący teatralnej „Solidarności”.

Według związkowców wraz z wdrażaniem nowego modelu organizacyjnego utworzono również „5 albo 6 nowych stanowisk kierowniczych”, co uzasadniano właśnie implementacją systemu scrum.

Odpowiedzi przesłane przez Melskiego pozostają w wyraźnym związku z wcześniejszymi publicznymi wypowiedziami Zadary. Dyrektor Polskiego już kilka miesięcy temu otwarcie mówił o potrzebie gruntownej przebudowy klasycznego modelu funkcjonowania teatru repertuarowego.

W rozmowie z Witoldem Mrozkiem dla magazynu „Teatr” (wrzesień 2025) przekonywał:

„Nie możemy pozwolić sobie na staromodną, pionowo zorganizowaną instytucję typu waterfall. Nie możemy już przekraczać budżetów, pracować bez strategii czy badań, oddając władzę w ręce reżyserów, którym zależy na własnym interesie i budowaniu własnej marki. Jeśli chcemy, by widownia pokochała ten teatr, to musimy zarządzać także emocjami załogi, umożliwiając im włożenie swojej twórczości, inicjatywy i inwencji w nasze produkty, a to znaczy – struktura macierzowa, rozproszona, horyzontalna, zespołowa”.

Kilka zdań dalej dodawał:

„Jeśli jako teatr chcemy konkurować z Netflixem, a mamy lepszą niż Netflix ofertę spędzenia magicznego wieczoru – to nie osiągniemy tego, budując folwark jaśnie pana dyrektora”.

To właśnie te słowa wydają się dziś kluczem do zrozumienia wrocławskiego konfliktu.

Zadara świadomie opisuje teatr językiem współczesnych struktur organizacyjnych: rozprawia o strategii, badaniach, produktach. Chce odejścia od modelu silnie hierarchicznego teatru repertuarowego.

Jednocześnie właśnie tutaj pojawia się największa sprzeczność całej sytuacji. Dyrektor deklaruje potrzebę budowania bardziej „zespołowego” modelu funkcjonowania instytucji, ale równolegle przeprowadza zmiany kadrowe obejmujące znaczną część zespołu aktorskiego.

Z odpowiedzi przesłanych przez związkowców wynika ponadto, że — według ich relacji — decyzje dotyczące zwolnień nie były wcześniej konsultowane ani ze związkiem zawodowym, ani z samymi pracownikami.

„Nie prowadzono wcześniej żadnych rozmów ani ze Związkiem ani z pracownikami na ten temat. Jedyny argument dyrektora – »wizja artystyczna«” – napisał Melski.

To szczególnie istotny element konfliktu, ponieważ związki zawodowe — niezależnie od oceny samych zmian — są częścią ustawowego systemu ochrony praw pracowniczych. Tymczasem protestujący wyraźnie sugerują, że zostali postawieni przed faktem dokonanym.

Jednocześnie warto podkreślić, że Zadara jako dyrektor ma pełne prawo do prowadzenia własnej polityki artystycznej i doboru zespołu. Samorząd województwa dolnośląskiego (organizator instytucji) bardzo wyraźnie podkreśla dziś właśnie ten aspekt.

W odpowiedzi przesłanej naszej redakcji biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego zaznacza:

„Zaproponowane niektórym aktorom rozwiązanie umowy o pracę jest decyzją dyrektora naczelnego i artystycznego o zmianie profilu artystycznego zespołu, a co za tym idzie – zmianie składu etatowego. Przyjęta przez dyrektora ds. artystycznych linia programów oraz kształt zespołu Teatru Polskiego opierają się na subiektywnych kryteriach i wizji artystycznej”.

Urząd Marszałkowski nie tylko zna sytuację w teatrze, ale także pozostaje — jak podkreślono — „w stałym i bezpośrednim kontakcie z dyrekcją instytucji”.

Co więcej, organizator jednoznacznie odrzuca określenie „restrukturyzacja”, używane przez protestujących.

„Podejmowane działania przez dyrekcję Teatru Polskiego nie mają charakteru restrukturyzacji” – napisano w odpowiedzi przesłanej redakcji.

Dalej urząd dodaje:

„Obecne modyfikacje stanowią naturalny, zaplanowany i niezbędny etap rozwoju instytucji. Są one warunkiem koniecznym do tego, aby w pełni i skutecznie wprowadzić w życie założenia programu kadencyjnego zaproponowanego przez Pana Michała Zadarę”.

Interesująco wyglądają przy tym dane dotyczące finansowania teatru przez samorząd województwa. Dotacja podmiotowa dla Polskiego systematycznie rosła:

2022 – 8 186 058 zł
2023 – 9 153 516 zł
2024 – 10 104 296 zł
2025 – 11 683 035 zł
2026 – 14 364 579 zł

To wzrost o ponad 6 mln zł w ciągu pięciu lat.

Związkowcy sugerują jednak, że podkreślane przez dyrekcję podwyżki dla najniżej zarabiających pracowników mogły wynikać przede wszystkim z programu wsparcia wynagrodzeń uruchomionego przez samorząd województwa. Pisaliśmy o tym programie.

„Sądzimy, że jest to związane z uruchomieniem przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego programu wsparcia wynagrodzeń. Innych wiadomości na ten temat od Dyrekcji nie otrzymaliśmy” – napisał Melski.

Nie byłby to zresztą pierwszy taki eksperyment w polskim teatrze. Podobną debatę środowisko przeżywało już w stołecznym Teatrze Dramatycznym, gdzie również pojawiały się postulaty bardziej kolektywnego i współdzielonego modelu funkcjonowania instytucji. Tamta próba zakończyła się jednak głębokim konfliktem organizacyjnym, odwołaniem dyrektorki sceny, Moniki Strzępki, i wielomiesięcznym kryzysem teatru.

Dziś podobne pytania wracają we Wrocławiu. Tym bardziej że Teatr Polski jest instytucją doświadczoną przez ostatnią dekadę nieustannych napięć, sporów i zmian dyrekcyjnych. Wielu pracowników liczyło raczej na okres odbudowy stabilności niż na kolejny konflikt wewnętrzny.

Czy model proponowany przez Zadarę okaże się skuteczną próbą modernizacji wielkiego teatru repertuarowego? Czy też doprowadzi do dalszego rozpadu zespołu i pogłębienia napięć? 

Teatr Polski we Wrocławiu

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL