Zapowiadamy premiery tygodnia
A wśród nich opowieści: o Troi, o sile poezji i o sporcie.
Scena ze spektaklu Teatru Telewizji „Pewność”, reż. Błażej Peszek; fot. Sylwia Penc




A wśród nich opowieści: o Troi, o sile poezji i o sporcie.
Scena ze spektaklu Teatru Telewizji „Pewność”, reż. Błażej Peszek; fot. Sylwia Penc
„Pewność” Ewy Lipskiej w reżyserii Błażeja Peszka to kolejna propozycja Teatru Telewizji. Premiera w już w poniedziałek 9 marca o godz. 20.30 w TVP1.
Spektakl jest oparty na słowie i impresyjnych obrazach. Całość jest utworem na głosy bohaterów, ciszę i dźwięki wiolonczeli, i jest zaprzeczeniem „tradycyjnej estrady poetyckiej”. Niebagatelnym wydarzeniem jest udział w spektaklu samej poetki, Ewy Lipskiej.
Scenariusz bazuje na trzech książkach Ewy Lipskiej: „Droga pani Schubert…” (Wydawnictwo Literackie, 2012), „Miłość, droga pani Schubert…” (Wydawnictwo A5, 2013) i „Wariacje Geldbergowskie” (Wydawnictwo Literackie, 2023).
Anna Polony wciela się w rolę Pani Schubert, zaś Jan Peszek w Geldberga. Bohaterowie piszą do siebie listy, ale aktorzy są rozdzieleni. Całość rozgrywa się w trzech, dopełniających i równoważnych się światach.
Świat Pani Schubert jest jasny pełen odbić w szybach, nowoczesny i ściśle skomponowany. Pani Schubert nosi barwne ubrania, jest „kolorowym ptakiem”: architektką, fotografką i znawczynią roślin. Mieszka w przeszklonym, minimalistycznie urządzonym lofcie. Fotografuje głównie architekturę.
Świat Geldberga jest klaustrofobiczny, pełen bibelotów, książek i map. Geldberg jest antykwariuszem, bibliofilem i pisarzem. W jego świecie jest mało światła. Bohatera otacza półmrok.
Jest jeszcze świat Poetki, Ewy Lipskiej, która czyta do kamery swoje wiersze. Jest ubrana na czarno. Staje się „łączniczką światów Jej i Jego”, demiurżką, przyglądającą się bohaterom. To za sprawą Poetki wszystko się dzieje. Kolejnym bohaterem spektaklu jest Muzyk — wiolonczelista Michał Pepol, będący muzycznym alter ego Poetki.
Jak powiedziała sama Ewa Lipska: „Pisanie wierszy jest formą przeżywania życia. Nie przypuszczałam, że będzie to forma chroniczna. Poezja pomaga mi przemierzyć kolejną godzinę. Wszystko, co dzieje się potem z moimi wierszami, jest dla mnie już tylko miłą niespodzianką”.
Twórcy:
wybór utworów i scenariusz telewizyjny: Ewa Lipska, Zbigniew Dzięgiel
reżyseria: Błażej Peszek
scenografia: Marek Braun
kostiumy: Zofia de Ines
muzyka: Michał Pepol
zdjęcia: Joanna Kakitek
Obsada: Ewa Lipska, Anna Polony, Jan Peszek, Michał Pepol
W piątek 13 marca w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, w Domu Machin, zobaczymy przedstawienie w reżyserii Białorusinki Eugenii Balakirevej na podstawie jej autorskiego tekstu.
Sama reżyserka tak mówi o swojej realizacji:
„Moją główną inspiracją na ten spektakl jest historia mojej rodziny, która bierze swoje korzenie z małej wsi Pachomowo. Wsi, która w latach sześćdziesiątych została zalana, bowiem zbudowano na tym miejscu wielki zbiornik systemu wodnego Wilejka-Mińsk. Kiedy byłam dzieckiem, moja babcia często opowiadała mi o tym, jak spędzała dzieciństwo w tej wiosce. O dziadkach, o rodzinnych spotkaniach i o tym, jak gotowała jajka w piasku nad jeziorem, nad którego brzegiem stał ich dom. Opowiadała to z wielkim smutkiem, bo wiedziała, że dla mnie to już jest tylko kolejna bajka i nigdy nie będę mogła doświadczyć tego, co jej kiedyś – jako dziecku – zostało odebrane. Moja matka jest pewna, że ta pokoleniowa tułaczka, łącząca ją, moją babcię, ciocię i mnie (mieszkamy w różnych krajach i nie mamy swoich prywatnych domów) wynika z doświadczonej przez moją babcie traumy, którą zadała jej ta historia. Czy to prawda, czy nie – nie wiem. Wiem tylko, że całe moje życie tęskniłam za czymś, czego nie ma, i w tym spektaklu chciałabym tego czegoś chociażby na chwilę dotknąć. Inspirując się przeszłością i biorąc impuls z teraźniejszości, chciałabym jednak spróbować w tym spektaklu dotknąć przyszłości, która z perspektywy mojego pokolenia nie wygląda najlepiej. Chciałabym zadać pytanie, czy my jako ludzkość jesteśmy na nią gotowi? Czy zdamy egzamin z człowieczeństwa, kiedy pod wodę pójdą całe kraje?”.
Twórcy:
dramaturgia: Krzysztof Zygucki
scenografia, kostiumy: Jerzy Basiura
reżyseria świateł: Monika Stolarska
muzyka: Władysław Szaban
choreografia: Magdalena Kawecka
wideo: Piotr Bontron
inspicjentka: Anna Wójcicka
producentka: Bożena Sowa
asystent choreografki: Dawid Tas
asystent scenografa: Mateusz Brońka
asystentka producentki: Anna Jasłowska
Obsada:
Bożena Adamek – Halina
Marta Konarska – Ala
Wanda Skorny – Maria
Karol Kubasiewicz – Igor
Krzysztof Zarzecki – Damian
Kolejne spektakle: 14, 15, 17 i 18 marca; 30 kwietnia; 1, 2 i 3 maja
Teatr im. Juliusza Słowackiego
14 marca w toruńskim Teatrze im. Wilama Horzycy zobaczymy premierę spektaklu w reżyserii Jędrzeja Wieleckiego, opowiadającego o najwybitniejszych postaciach polskiej lekkiej atletyki.
Na scenie pojawią się m.in. biegaczka Irena Szewińska – siedmiokrotna medalistka olimpijska, Władysław Komar, jeden z najlepszych polskich miotaczy kulą czy Janusz Kusociński, zwycięzca olimpijskiego biegu na 10 000 m w 1932 roku.
„Królowa sportu” łączy ich losy w polifoniczną opowieść o potrzebie przekraczania własnych granic i życia z pełną intensywnością wszystkich odcieni, również bolesnych. To także spektakl o czasie, mierzonym od startu do mety. Lata do kolejnych igrzysk, miesiące rehabilitacji, godziny treningów, ułamki sekund decydujące o zwycięstwie.
Akcja pędzi w poprzek czasu i konwencji – zwalnia w momentach poetyckiej zadumy, by za chwilę zaskoczyć przewrotnym skeczem, a potem przyspieszyć razem z energetyczną muzyką.
Kto zdobędzie złoto, a kto dołączy do klubu przegranych? Kto został w domu z kontuzją paszportową? O czym myśli się stojąc na najwyższym stopniu podium? Ile smaków lodów można skosztować w wiosce olimpijskiej? Czy uda się pobić kolejny rekord, zanim…?
Twórcy:
tekst i dramaturgia: Małgorzata Czerwień
scenografia i kostiumy: Grupa Mixer
muzyka i piosenki: Tymek Bryndal, Jakub Bryndal
choreografia: Krystian Łysoń
Obsada:
Mirosława Sobik
Niko Niakas (gościnnie)
Paweł Pabisiak
Adam Rosa (gościnnie)
Konrad Żygadło (gościnnie) / Radomir Rospondek (gościnnie)
Kolejne spektakle: 15, 17, 18 i 19 marca; 15, 16, 17, 18 i 19 kwietnia (Scena na Zapleczu)
Również 14 marca czeka nas długo wyczekiwana premiera „Trojanek” na podstawie tragedii Eurypidesa. Reżyseruje Aleksandra Bielewicz. Słynny tekst ostatni raz wystawiał w Polsce Jan Klata (Teatr Wybrzeże, 2018).
Trojanki próbują przetrwać w świecie, w którym prawa rozumu są odwrócone. Trwają w obłędzie wojny, uwięzione w stanie permanentnej gotowości, bo lęk zatrzymał czas. Hekabe opłakuje ostatnie dziecko na planecie. Andromacha zlizuje prochy męża z ubrania syna. Tłumy patrzą, jak Poliksena zostaje zarżnięta na grobie Achillesa. Ich losy zawieszone są w nieskończoności, a w głowie każdej z nich nieustannie powraca jedno pytanie: czy to może wydarzyć się jeszcze raz – za mojego życia?
Gdy Eurypides pisze „Trojanki”, Grecy dokonują rzezi neutralnej wyspy Melos zabijając mężczyzn i sprzedając kobiety z dziećmi w niewolę. Gdy my czytamy „Trojanki”, podobna rzeź wciąż trwa na całym świecie. „Trojanki” nie są zatem opowieścią o przeszłości. Rozgrywają się w permanentnym „teraz”, gdzie przemoc jest zasadą porządku świata, a pytanie o możliwość życia bez wojny wydaje się bez odpowiedzi.
Upadek Troi to tylko początek upadku nas wszystkich, bowiem wojna nie kończy się na bólu bitwy, a zostaje w nas jako wieczna walka, reprodukując traumę, zarażając nią świat i wspólnotę.
„Trojanki” to spektakl o potrzebie lamentu, rwania włosów z głowy, walki ciała z ciężarem doświadczenia wojny – o gniewie, o żałobie, o demontowaniu etosu bohaterstwa, odzyskiwaniu sprawczości i wychodzeniu z roli ofiary.
Przedstawienie budowane jest przez ciało i muzykę graną na żywo. Ruch, napięcie, drżenie i rytm stają się głównym językiem sceny. Twórcy sięgają po techniki tańca współczesnego i praktyki TRE, redefiniując antyczny chór. To teatr intensywny, fizyczny i bezlitosny w diagnozie świata, który odrzucił bogów, ale nie porzucił wojny.
Twórcy:
scenografia: Łukasz Misztal
kostiumy: Kamil Wesołowski
muzyka: Szymon Sutor i The Freuders (Aleksander Adamski, Piotr Wiśnioch i Maciej Witkowski)
muzyka na żywo: The Freuders (Aleksander Adamski, Piotr Wiśnioch i Maciej Witkowski)
reżyseria światła i wideo: Robert Mleczko
choreografia: Maria Bijak
asystentki reżyserki: Marta Twardowska, Patrycja Wysokińska (staż w ramach stypendium KPO)
obsada: Grzegorz Artman, Aleksandra Bożek, Natalia Lange, Karina Seweryn, Oskar Stoczyński, Julia Latosińska, Tomasz Nosinski, Jowita Kropiewnicka, Katarzyna Obidzińska
Kolejne spektakle: 15, 17 i 18 marca; 7, 8 i 9 kwietnia; 30 i 31 maja (Scena Duża)
Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera
W tym tygodniu warto także zwrócić uwagę na premiery: „Masz coś w zębach” (reż. Liuba Ilnytska, Teatr Ochoty im. Halina i Jana Machulskich), „Wichrowe Wzgórza. Love to Die” (reż. Klaudia Hartung-Wójciak, Teatr Polski im. Hieronima Konieczki), „Co po Grace?” (reż. Krzysztof Dracz, Teatr Polonia).
„Wziął to w swoje ręce Paweł Aigner, biegły w igraszkach z klasyką”
Używamy plików cookie, aby poprawić jakość przeglądania, wyświetlać reklamy lub treści dostosowane do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz analizować ruch na stronie. Polityka Prywatności
Niezbędne pliki cookie przyczyniają się do użyteczności strony.
Umożliwiają stronie zapamiętanie informacji zmieniających wygląd.
Pomagają zrozumieć, jak użytkownicy zachowują się na stronie.
Stosowane w celu śledzenia użytkowników i wyświetlania reklam.