widz_trebicki(nie)poleca: „Tajemnica Tomka Sawyera”

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

widz_trebicki(nie)poleca: „Tajemnica Tomka Sawyera”

„Tajemnica Tomka Sawyera” Jerzego Andrzeja Masłowskiego i Sławomira Wierzcholskiego w reż. Antoniusza Dietziusa na Scenie Relax w Warszawie – pisze Robert Trębicki. Dochodząc do dawnego Kina Relax, obecnie w pełni profesjonalnej estrady teatralnej „Scena Relax”, z niepokojem zauważyłem w okolicy zwiększoną ilość dziatwy w wieku wczesnoszkolnym, kurczę, czy czegoś nie doczytałem i idę na spektakl...
Opublikowano: 2023-02-08

„Tajemnica Tomka Sawyera” Jerzego Andrzeja Masłowskiego i Sławomira Wierzcholskiego w reż. Antoniusza Dietziusa na Scenie Relax w Warszawie – pisze Robert Trębicki.

Dochodząc do dawnego Kina Relax, obecnie w pełni profesjonalnej estrady teatralnej „Scena Relax”, z niepokojem zauważyłem w okolicy zwiększoną ilość dziatwy w wieku wczesnoszkolnym, kurczę, czy czegoś nie doczytałem i idę na spektakl dla dzieci?

Na szczęście było i dla dzieci, i dla dorosłych. Powiem szczerze, że nawet zastanawiałem się w trakcie trwania spektaklu, czy mroczność niektórych scen i powaga poruszanych tematów nie będą dla dzieciaków za trudne, ale w końcu skonstatowałem, że nie przyszły one do teatru same, poza tym przecież dzisiaj szybciej dorastają, więc chyba nie powinienem o tym rozmyślać, a raczej zagłębić się w treść piosenek i cieszyć oko układami tanecznymi prezentowanymi w tym rozśpiewanym i roztańczonym widowisku. A jest tego sporo, w ogóle mam wrażenie, że sama historia o tajemnicy Tomka Sawyera jest tylko pretekstem do zaprezentowania zgrabnych i bardzo udanych piosenek autorstwa Sławomira Wierzcholskiego, znanego mi z Nocnej Zmiany Bluesa, i Jerzego Andrzeja Masłowskiego. Panowie spisali się na medal, bo stworzyli garść przebojowych utworów i choć należą one do różnych stylistycznie gatunków (trafia się nawet reggae), to – takie odniosłem wrażenie – nawiązują też jakby co nieco do polskiego folkloru.

Oczywiście, ktoś musiał te utwory świetnie wykonać i tu obyło się bez zaskoczenia, bo bywalec  musicalowych scen, Maciej Dybowski jako Tomek, taki poziom wykonawstwa gwarantuje. Gdzież ja tego aktora już nie widziałem, regularnie występuje na deskach Teatru Syrena, w Teatrze Collegium Nobilium we wzruszającym „Prawieku”, u boku Krzysztofa Szczepaniaka w „Kinky Boots” w Dramatycznym i w „Szalejących planetach” z piosenkami Kory we Współczesnym. Wszędzie widać błysk talentu i ogromną ilość potu wylaną podczas pracy nad rolą, zawsze skończoną i pełną wyrazu. To jego niebywały talent w „Tajemnicy Tomka Sawyera” jest największym atutem tego przedstawienia, choć wcale nie dominującym, jako że innym wykonawcom też udaje się  błysnąć wokalno-aktorskimi umiejętnościami. Karol Osentowski, zaskakujący w roli przyjaciela Hucka, doskonale Dybowskiemu partneruje i w niczym nie ustępuje bardziej sławnemu koledze. Przeurocze w swych kłótniach i zalotach są Katarzyna Kanabus (Becky) i Julia Szewczyk (Amy), zadziwiająco skutecznie przebija się w roli rówieśnika Arkadiusz Borzdyński (Joe). W dorosłych rolach zwraca uwagę Antoniusz Dietzius jako pijanica Muff Potter oraz znakomita wokalnie Danuta Błażejczyk. Estradowym popisom towarzyszy świetny zespół taneczno-wokalny, bez którego odtwórcy głównych ról nie zaistnieliby w tak pełnym wymiarze. Całość dopełnia mądra scenografia autorstwa Macieja Biegańskiego i dobra, choć nie bez wpadek, realizacja światła autorstwa Michała Piskorskiego.

Cała inscenizacja zakomponowana jest bardzo sensownie i sympatycznie, choć – jak dla mnie – spektakl trwa  za krótko i stąd może jawi się jako nieco powierzchowny, ale rozumiem wymagania dziecięcej publiczności i przyjmuję to z pokorą.

Wszystko zaśpiewane jest czyściutko, świetnie zatańczone, tylko sama historia o tajemnicy tytułowego bohatera wydaje się trochę naciągana i potraktowana jakby zbyt wyrywkowo. Nie ma jednak co narzekać na drobiazgi, publiczność razem z aktorami wykonuje finałową piosenkę na bis i – co najważniejsze – może wreszcie skorzystać oficjalnie z telefonu i bez uwag ze strony obsługi nagrać ten sceniczny fragment. Są owacje dorosłych, dużo uśmiechu dzieci, przy szatni, podczas oczekiwania na okrycia, słyszę jak wszyscy nucą: „Za trochę kasy wyjadę na wczasy”, a najmłodsi proszą rodziców, że chcieliby na ten spektakl przyjść jeszcze jeden raz. Do czego, wielce usatysfakcjonowany, zachęcam.

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL