widz_trebicki(nie)poleca: Sinfonia Iuventus – „Moja Ojczyzna” Bedřicha Smetany

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

widz_trebicki(nie)poleca: Sinfonia Iuventus – „Moja Ojczyzna” Bedřicha Smetany

O koncercie Polskiej Orkiestry Sinfonia Iuventus pod honorowym patronatem Chargé d’affaires Ambasady Republiki Czeskiej w Warszawie, Pana Miroslava Kolatka, w Studio Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie, pisze Robert Trębicki. Pełna sala i zaskakujący jak na koncerty mojej ulubionej orkiestry początek wydarzenia sprawił, że od pierwszej chwili wiedziałem, że będzie to udany wieczór....
Opublikowano: 2023-03-01

O koncercie Polskiej Orkiestry Sinfonia Iuventus pod honorowym patronatem Chargé d’affaires Ambasady Republiki Czeskiej w Warszawie, Pana Miroslava Kolatka, w Studio Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie, pisze Robert Trębicki.

Pełna sala i zaskakujący jak na koncerty mojej ulubionej orkiestry początek wydarzenia sprawił, że od pierwszej chwili wiedziałem, że będzie to udany wieczór. Zamiast kolejnego wykonania ukraińskiego hymnu, dyrygentka Martyna Zych poprosiła publiczność o powstanie i minutę ciszy dla uhonorowania niedawno zmarłego ambasadora Czeskiej Republiki w Warszawie. Jestem wręcz pewien, że obecność przedstawicieli czeskiej ambasady, która objęła patronat nad tym koncertem spowodowała zaprzestanie tradycji grania ckliwego utworu „Melodia” ukraińskiego kompozytora Mirosława Skoryka, który jednoznacznie kojarzy mi się z twórczością kompozytorów rosyjskich, w szczególności Wasilija Kallinikowa, czy nawet naszego króla muzyki filmowej, Wojciecha Kilara. Może faktycznie zbyt szeroko pojęta inspiracja, ale słuchanie tej rzewnej melodyjki jest dla mnie po prostu męką.

Uczestniczyłem już w filharmonicznych koncertach, gdzie występy miały swojego dyplomatycznego patrona i były to fantastyczne przeżycia, bo dzięki takiemu wsparciu mogłem wysłuchać znakomitych orkiestr ze Stanów, Rosji, Turcji czy Węgier. Może Sinfonia Iuventus pokusi się o kontynuację tej idei i prezentację narodowych dzieł przy wsparciu ambasad. Bardzo temu kibicuję, bo pomysł zacny i mam nadzieję, że nie jednorazowy.

Utwór Bedřicha Smetany „Ma Vlast” – „Moja Ojczyzna” to dzieło totalne. Dzieło narodowe. Ponoć trudniej o muzykę, która bardziej kojarzyłaby się z naszymi południowymi sąsiadami. Sześć części symfonicznego poematu sprawia, że na dwie godziny zatapiam się w czeskie krajobrazy, serdeczność tamtejszych mieszkańców, absolutny spokój na ich festiwalach z muzyką ekstremalną czy piwno-kulinarne eskapady ulicami Pragi. Zachwycająca melodyjność, barwność orkiestracji i ilustracyjna uroda pozwala zagłębić się w muzyce, przy okazji śledząc ekspresję orkiestry, jak i samej dyrygentki. Muzyczne i interpretacyjne wykonawstwo wypadło podczas tego koncertu znakomicie, pokazując całą gamę muzycznych barw, zachwycającej melodyjności, mnóstwo orkiestrowej dynamiki, zróżnicowania głośności, jednocześnie liryki i spokoju. Opowieści o urokach czeskiej przyrody, melodie znane z tamtejszych knajp, jak i motywy inspirowane starożytnymi legendami to tylko niektóre z motywów dzieła, w którym każda z jego części jest inna, a jednak w swym orkiestrowym kolażu bardzo do siebie zbliżona. A to wszystko za sprawą świetnej dyrygentki, która specjalizuje się w czeskiej muzyce i zapewne to za jej sprawą przy kilku pulpitach zasiedli muzycy z tego kraju.

Widownia wypełniona po brzegi gorącymi oklaskami przyjęła to wykonanie, choć zastanawia mnie fakt dziwnego podziału koncertu i przerwanie go po czwartej części, w celu obowiązkowej przerwy. Czyżby artyści i dyrekcja nie wierzyli w swoją publiczność i w to, że jest ona w stanie wysłuchać w całości znakomitej muzyki romantycznej autora “Sprzedanej narzeczonej?

Wspaniały koncert, oby więcej takich właśnie w najbliższej przyszłości.

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL