W poszukiwaniu bliskości

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

W poszukiwaniu bliskości

„Blisko” inspirowane powieścią “Hańba” J.M. Coetzee, w reż. Natalii Fijewskiej-Zdanowskiej w Teatrze Młyn w Warszawie – pisze Wiesław Kowalski. Teatr Młyn, działający od ponad dziesięciu lat na warszawskiej Starówce, założony przez siostry Fijewskie – Natalię, Zuzannę i Agatę, od lat jest miejscem autorskiego programu repertuarowego, którego ideą jest w kameralnych warunkach tworzyć spektakle dotykające aktualnych...
Opublikowano: 2021-04-20

„Blisko” inspirowane powieścią “Hańba” J.M. Coetzee, w reż. Natalii Fijewskiej-Zdanowskiej w Teatrze Młyn w Warszawie – pisze Wiesław Kowalski.

Teatr Młyn, działający od ponad dziesięciu lat na warszawskiej Starówce, założony przez siostry Fijewskie – Natalię, Zuzannę i Agatę, od lat jest miejscem autorskiego programu repertuarowego, którego ideą jest w kameralnych warunkach tworzyć spektakle dotykające aktualnych problemów, jednocześnie nie wchodząc w tak modne ostatnio spory polityczno-ideologiczne. To teatr, w którym dotkliwie i boleśnie, choć bywa, że i ze sporą dawką humoru, mówi się o złożoności prawdziwego człowieka, oparty na subtelnościach i intymności w kontakcie z publicznością, nie tworzony pod egidą rewolucyjno-radykalnych haseł czy obowiązujących w teatrze trendów. Taki też jest spektakl „Blisko”, zainspirowany tekstem Johna Maxwella Coetzee „Hańba”, w którym Natalia Fijewska-Zdanowska wykorzystuje zaledwie kilka wątków powieściowych dla pokazania, jak ważne dla każdego człowieka jest pragnienie bliskości, mogące uwolnić nas od samotności i sprawić, że będziemy czuli się komuś potrzebni.

Ważne jednak w tym wszystkim jest to, by budując tego typu relacje nikogo nie skrzywdzić i nie przekraczać granic, które powinny wynikać z szacunku dla drugiej osoby. Pamiętać bowiem należy, że nie wszyscy z taką samą determinacją potrafią walczyć o siebie i realizację swoich ambicji czy planów. Zdanowska swoją na wskroś współczesną historię postanowiła przenieść w realia Warszawy, a jej bohaterami uczynić polskiego businesmanna, zauroczonego zatrudnioną w jego firmie Ukrainką, oraz jego córkę, która na co dzień realizuje się w pracy z trudną młodzieżą. Janusz Łagodziński z ogromną delikatnością i czułością wszedł w skórę swojej postaci, podobnie zresztą jak młodziutka Marianna Kowalewska – to role zagrane z dużą dozą empatii, bez szarży, jakby wyciszone, skupione do wewnątrz, pełne prostoty i rzadko spotykanej dziś w teatrze naturalności. Co nie znaczy, że pozbawione emocji i pozostawiające widza obojętnym. Wzruszenie widoczne na widowni temu absolutnie zaprzecza.

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL