Zeus, Hades, Apollo i Hera, ale nie tacy, jakich znamy ze szkolnych podręczników – w Teatrze Pinokio w Łodzi właśnie ruszyły próby do „Mitów” w reżyserii Jakuba Porcariego. Za sprawą licznych nawiązań do współczesnej popkultury, piosenek oraz baśniowej scenografii spektakl zaproponuje widzom od 9 roku życia nowe, humorystyczne spojrzenie na greckich bogów i herosów.
Powstające właśnie „Mity” to przedstawienie skierowane do widzów od 9. roku życia, inspirowane różnymi wersjami podań o greckich bogach i herosach, z wyraźnym odniesieniem do „Theogonii” Hezjoda. Na scenie Teatru Pinokio w Łodzi spotkają się najpotężniejsi mieszkańcy Olimpu – Zeus, Apollo, Atena i Hera, a także władcy mórz i zaświatów – Posejdon oraz Hades. Nie zabraknie również legendarnych herosów: walczącego z przeciwnościami losu półboga Heraklesa oraz odważnego Tezeusza, stający do pojedynku z Minotaurem.
– Pochodzę z południa Włoch, które są nasycone tymi opowieściami. W tym regionie istnieje nawet język, który jest mieszanką dialektu i starogreckiego, sam kończyłem liceum klasyczne, gdzie uczyłem się czytać, a raczej tłumaczyć ze słownikiem mity w oryginale – mówi Jakub Porcari, reżyser spektaklu. – Postanowiłem pomieszać tę dawną kulturę ze współczesną popkulturą. Można powiedzieć, że inspiracja jest tutaj podwójnie osobista, bo jako rodzic musiałem się nauczyć wszystkich nowych superbohaterów, nowych animacji. Sam jestem z kolei fanem pewnego rodzaju kina – nie chcę za wiele zdradzać, więc powiem tylko, że obok klasycznych mitów można spodziewać się odniesień do kultowych filmów, na przykład „Obcego” Ridleya Scotta czy twórczości Quentina Tarantino – dodaje.
Dialog między współczesnością a antykiem zaznaczy się również w oprawie wizualnej spektaklu, za którą odpowiada Karolina Kubikowska. Część kostiumów będzie inspirowana starożytnością, inne nawiążą do znanych z popkultury postaci. Całość połączy baśniowa scenografia – wykonana m.in. z elektrośmieci, takich jak niesprawne laptopy czy telefony – oraz muzyka skomponowana przez Sławomira Kupczaka, bo niemal każdy bohater otrzyma własną piosenkę. Twórcy sięgną także po różnorodne formy teatralne, takie jak maski czy marionetki sycylijskie, które zobaczyć będzie można w scenie walki Tezeusza w labiryncie.
A wszystko po to, by przybliżyć młodym widzom greckie mity w odsłonie, o jakiej rzadko słyszy się w szkole. – Na lekcjach dzieci poznają tylko jedną wersję mitów. A prawda jest taka, że samo stworzenie świata ma co najmniej dziesięć różnych wersji – zaznacza reżyser. – Chcemy pokazać, że ci bogowie wcale nie byli tacy poważni, jak nam się wydaje. Zapowiadamy to zresztą na samym początku spektaklu: nie zdziwcie się, jeżeli historie, które tu usłyszycie, nie będą „boskie”. Nawet w „Iliadzie” czy „Odysei” olimpijczycy bywają kapryśni, niemądrzy, zabawni. Sami Grecy nie zawsze traktowali ich z taką powagą, jaką przypisujemy im dzisiaj – przekonuje.
Teatr Pinokio