Gdzie zaciera się granica między sceną a widownią, a wieczór w teatrze nie kończy się na brawach, lecz trwa do białego rana? Teatr Sabat Małgorzaty Potockiej od ćwierć wieku udowadnia, że Warszawa ma swoją własną stolicę światowej rewii. Łącząc broadwayowski rozmach, zmysłową choreografię, wykwintną kolację i jedyny w swoim rodzaju wspólny dancing z artystami, jedyny teatr rewiowo-kabaretowy w Polsce zaprasza na noce pełne magii, która uwodzi wszystkie zmysły.
Warszawska scena przy ulicy Foksal konsekwentnie rzuca wyzwanie tradycyjnemu podejściu do instytucji kultury, oferując widzom format „full experience”, którego nie da się doświadczyć w żadnym innym miejscu w kraju.
Historia gatunku na jubileuszowej scenie
W obecnym repertuarze teatru królują dwa widowiska, które idealnie podsumowują ten wyjątkowy czas. „25 lat minęło” to sentymentalna, a zarazem niezwykle energetyczna podróż przez historię sceny. Z kolei „Rewia, moja miłość – Historia Rewii” to olśniewający hołd złożony tradycji tego gatunku – od klasycznego paryskiego kabaretu, przez lata 20. i 30. w Polsce, aż po współczesne Las Vegas.
Na scenie, obok samej ikony polskiej estrady, Małgorzaty Potockiej, występuje plejada znakomitych wokalistów i aktorów, między innymi Iwo Orłowski, Agnieszka Wojciechowska, Patrycja Ziniewicz, Jacek Mureno, Amirita, Mariusz Jaśko, Edwin Grelow oraz Rafał Sadowski.
Pióra, pot i perfekcja: Balet Sabat i akrobatki
Siłą napędową obu spektakli jest legendarny, kilkunastoosobowy Balet Sabat. Towarzyszą im zapierające dech w piersiach, widowiskowe pokazy tancerek akrobatycznych: Agnieszki Gerlach-Stasieluk, Amelii Doryń oraz Iriny Valigun. To setki olśniewających kostiumów, szytych na miarę pióropuszy i choreografia na najwyższym, światowym poziomie.
Jedyne takie „full experience” w Polsce
Sabat odczarowuje mit „sztywnego” teatru, stawiając na format, z którego słyną największe estrady Paryża czy Las Vegas. Wieczór dla gości zaczyna się od welcome drinka i eleganckiej kolacji. Po niej kurtyna idzie w górę, a widzowie dają się porwać rewiowemu show.
Finał spektaklu nie oznacza jednak końca nocy. Unikalną tradycją Teatru Sabat jest to, że po opuszczeniu kurtyny scena zamienia się w parkiet taneczny. Widzowie są zapraszani do wspólnego dancingu z artystami przy muzyce na żywo, co całkowicie zaciera granicę między twórcami a publicznością.
O filozofii stojącej za sukcesem teatru opowiada sama założycielka:
Rewia to nie jest zwykły spektakl. To celebracja piękna, kobiecości i czystej radości życia. Tworząc Sabat, od początku chciałam przenieść do Warszawy ten wyjątkowy, paryski sznyt, gdzie luksus spotyka się z nieskrępowaną zabawą. Moi artyści wkładają w każdy ruch i każdy dźwięk całe swoje serce, ale najpiękniejszym momentem każdego wieczoru jest dla mnie chwila, gdy kurtyna opada, a nasi widzowie wchodzą na scenę, by tańczyć. Wtedy czuję, że stworzyliśmy miejsce absolutnie magiczne, w którym każdy na jedną noc może stać się częścią tego wielkiego widowiska – mówi Małgorzata Potocka.
To właśnie to wyjątkowe połączenie wielkiego formatu widowiskowego z kameralną atmosferą sprawia, że warszawska scena pozostaje zjawiskiem bezprecedensowym. Spektakle „25 lat minęło” oraz „Rewia, moja miłość” na stałe wpisały się w nocny krajobraz kulturalny stolicy, przyciągając publiczność szukającą rozrywki na najwyższym poziomie.
Bilety i repertuar:
www.teatrsabat.pl