Jedna z najbardziej znanych baśni świata, muzyka Piotra Czajkowskiego, choreografia Mariusa Petipy i widowisko, które od końca XIX wieku zachwyca rozmachem. 29 sierpnia Polski Teatr Tańca zaprasza na spotkanie poświęcone „Śpiącej Królewnie” – zarówno jej klasycznej, pełnej przepychu postaci, jak i współczesnym interpretacjom, które daleko odchodzą od niewinnego świata baśni Charles’a Perraulta.
Któż nie zna historii Śpiącej Królewny? Baśń Charles’a Perraulta należy do opowieści, które niemal od dzieciństwa funkcjonują w zbiorowej wyobraźni. Zaklęcie, wieloletni sen, książę i szczęśliwe zakończenie wydają się elementami historii tak dobrze znanej, że trudno spodziewać się po niej niespodzianek. Historia ta ma jednak również niezwykle bogate życie sceniczne, a jej taneczne interpretacje pokazują, jak bardzo ten sam motyw może zmieniać znaczenie wraz z kolejnymi epokami.
Właśnie im poświęcone będzie spotkanie organizowane przez Polski Teatr Tańca w sobotę 29 sierpnia o godz. 17.00 w kawiarni TuTu w siedzibie PTT przy ul. Taczaka 8 w Poznaniu.
Punktem odniesienia stanie się oczywiście jeden z najważniejszych baletów klasycznych w historii – „Śpiąca Królewna” z muzyką Piotra Czajkowskiego i choreografią Mariusa Petipy. Obok „Jeziora łabędziego” i „Dziadka do orzechów” należy on do wielkiej trójki baletów Czajkowskiego, które do dziś pozostają fundamentem repertuaru najważniejszych scen baletowych świata.
Premiera „Śpiącej Królewny” odbyła się w 1890 roku w Teatrze Maryjskim w Petersburgu i okazała się wielkim sukcesem. Przedstawienie zapisało się w historii również ze względu na skalę przedsięwzięcia. O ile wcześniejsze „Jezioro łabędzie” przygotowywano przy znacznie skromniejszych możliwościach finansowych, o tyle „Śpiąca Królewna” miała olśniewać.
Na scenie nie oszczędzano na niczym. Bogata scenografia, kosztowne materiały, futra, aksamity, jedwabie i rozbudowane kostiumy tworzyły widowisko odpowiadające wyobrażeniu o baśniowym świecie królewskiego dworu. Ten model inscenizacyjny okazał się niezwykle trwały. Do dzisiaj „Śpiąca Królewna” bardzo często wystawiana jest jako wielki pokaz możliwości teatru baletowego – zarówno technicznych, jak i artystycznych.
Podczas poznańskiego spotkania będzie można przyjrzeć się najbardziej znanym fragmentom baletu w wykonaniu artystów największych zespołów świata – od moskiewskiego Teatru Bolszoj po Australian Ballet.
W centrum zainteresowania znajdą się sceny, które przeszły do historii tańca i stały się próbą możliwości kolejnych pokoleń balerin oraz tancerzy.
Jedną z nich jest scena sześciu Dobrych Wróżek przybywających na uroczystość narodzin księżniczki Aurory. Każda z nich obdarowuje dziecko inną cnotą, a kolejne wariacje tworzą jeden z najbardziej charakterystycznych fragmentów pierwszego aktu baletu.
Nie zabraknie także słynnego „Różanego adagia” – jednej z najbardziej wymagających i rozpoznawalnych scen w całym repertuarze klasycznym. Aurora tańczy w nim z czterema kandydatami do swojej ręki, a choreografia wymaga od wykonawczyni nie tylko wirtuozerii, lecz także niezwykłej równowagi, precyzji i scenicznej pewności.
Osobne miejsce zajmie finałowy korowód postaci zaczerpniętych ze świata baśni. Na weselu Aurory i księcia pojawiają się między innymi Kot w Butach i Biała Kotka, Czerwony Kapturek i Wilk oraz Niebieski Ptak i księżniczka Floryna. To jeden z tych momentów, w których klasyczny balet niemal demonstracyjnie celebruje widowiskowość, kostium, taneczny popis i fantazję.
Spotkanie w Polskim Teatrze Tańca nie zatrzyma się jednak na XIX-wiecznym kanonie.
Historia Śpiącej Królewny, choć pozornie bardzo prosta, wielokrotnie stawała się dla choreografów punktem wyjścia do zupełnie nowych opowieści. W XX wieku baśniowy schemat bywał podważany, ironizowany, a nawet radykalnie przepisywany. Księżniczka nie zawsze pozostawała niewinną bohaterką oczekującą na wybawienie, a przebudzenie nie musiało oznaczać jednoznacznego happy endu.
Dlatego finał spotkania zostanie poświęcony dwóm znaczącym współczesnym reinterpretacjom.
Pierwszą będzie „Ni fleurs, ni couronnes” Maurice’a Béjarta z 1968 roku – dzieło ironicznie odnoszące się do klasycznych tradycji i teatralnych konwencji. Béjart, jeden z najważniejszych choreografów XX wieku, wielokrotnie prowadził dialog z historią baletu, pozbawiając ją muzealnego charakteru i konfrontując z nową wrażliwością widza.
Jeszcze dalej poszedł Mats Ek w swojej „Śpiącej Królewnie” z 1996 roku. W tej wersji Aurora nie jest już idealizowaną księżniczką z baśniowego dworu, lecz zbuntowaną nastolatką uzależnioną od heroiny. Motyw ukłucia i zapadnięcia w sen zostaje przeniesiony w zupełnie inną rzeczywistość, a dobrze znana opowieść zaczyna mówić o uzależnieniu, dojrzewaniu, buncie i próbie wyrwania się z destrukcyjnego świata.
Takie zestawienie pokazuje, dlaczego „Śpiąca Królewna” nadal pozostaje interesującym materiałem dla choreografów. Można oglądać ją jako perfekcyjnie skonstruowane arcydzieło klasycznego baletu, podziwiać kunszt wykonawców, dekoracyjność i muzykę Czajkowskiego, ale można także pytać, co dziś oznacza sen Aurory, przed czym bohaterka próbuje uciec i czym właściwie miałoby być jej przebudzenie.
Spotkanie w Polskim Teatrze Tańca będzie więc okazją nie tylko do przypomnienia jednego z najważniejszych dzieł baletowego kanonu, ale również do zobaczenia, jak przez ponad sto lat zmieniało się myślenie choreografów o tej samej historii.
Od olśniewającego przepychem Petersburga końca XIX wieku, przez największe światowe sceny baletowe, aż po Béjarta i brutalnie współczesną Aurorę Matsa Eka – jedna baśń okazuje się punktem wyjścia do opowieści o bardzo różnych światach.
Spotkanie „Śpiąca Królewna” odbędzie się 29 sierpnia 2026 roku o godz. 17.00 w kawiarni TuTu w siedzibie Polskiego Teatru Tańca przy ul. Taczaka 8 w Poznaniu. Wstęp jest wolny.
Polski Teatr Tańca w Poznaniu