Przemoc w imię sztuki

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Przemoc w imię sztuki

O książce Teatr. Rodzina patologiczna Igi Dzieciuchowicz wydanej przez Wydawnictwo Agora pisze Krzysztof Krzak. Teatr. Rodzina patologiczna Igi Dzieciuchowicz to książka nie tylko bulwersująca i wstrząsająca, ale też zmuszająca do postawienia sobie wielu pytań — z których najistotniejsze wydaje się to o granice poświęcenia siebie dla dobra prawdziwej lub, częściej, wyimaginowanej, pseudo-sztuki. Historie zawarte w...
Opublikowano: 2025-05-11

O książce Teatr. Rodzina patologiczna Igi Dzieciuchowicz wydanej przez Wydawnictwo Agora pisze Krzysztof Krzak.

Teatr. Rodzina patologiczna Igi Dzieciuchowicz to książka nie tylko bulwersująca i wstrząsająca, ale też zmuszająca do postawienia sobie wielu pytań — z których najistotniejsze wydaje się to o granice poświęcenia siebie dla dobra prawdziwej lub, częściej, wyimaginowanej, pseudo-sztuki.

Historie zawarte w tej publikacji Wydawnictwa Agora są w większości znane, gdyż były wcześniej publikowane na łamach prasy tradycyjnej i portali internetowych. Mamy tu więc wątek niewłaściwego — eufemistycznie mówiąc — traktowania studentów łódzkiej Filmówki, ujawniony swego czasu przez Annę Paligę; mamy molestowanie pracownic krakowskiej Bagateli przez dyrektora tego teatru; jest mowa o agresywnych zachowaniach aktora Jacka Poniedziałka wraz z jego przydługim i mało przekonującym „postanowieniem poprawy”; jest sprawa Gardzienic i „bunt” Joanny Szczepkowskiej. Autorka opisuje też mniej dotąd nagłaśniane przypadki, jak choćby metody pracy pedagogiczno-reżyserskie Mikołaja Grabowskiego, Mai Kleczewskiej i Eweliny Marciniak. Wszystkie te wątki zostają odpowiednio poszerzone i uzupełnione o nowe ustalenia reporterskie. Autorka oddaje głos osobom, które były poddawane mobbingowi, molestowaniu seksualnemu czy przemocy psychicznej w miejscu pracy, jakim był teatr. Okazuje się, że zjawisko to dotyczy nie tylko aktorek i aktorów, ale także zespołów technicznych, administracyjnych, a nawet personelu sprzątającego.

Iga Dzieciuchowicz, jak przystało na rasową dziennikarkę, przytacza również wypowiedzi osób, które nie postrzegają przemocy jako zjawiska negatywnego. Może dlatego, że jej tradycja sięga dalekiej przeszłości teatru — autorka przytacza też przypadki przemocy występujące u Kantora czy Grotowskiego.

W książce nie znalazły się wszystkie osoby i wydarzenia znane z wcześniejszych publikacji. Nie tylko z powodu wyroków sądowych — jak w przypadku reżysera oskarżonego przez studentki o nadużycia, a następnie uniewinnionego (wydawca pozostawił oznaczenia usuniętych rozdziałów i zaczernione miejsca) — ale także z uwagi na konieczność selekcji obszernego materiału.

Bodaj najbardziej wstrząsające są opisy sytuacji, z jakimi spotykają się studenci rozpoczynający edukację w szkołach teatralnych. Te tzw. „fuksówki” jawią się jako zachowania na pograniczu wymyślnych tortur, a dorabiana do nich teoria „hartowania” przyszłych aktorów to raczej próba usprawiedliwienia własnych sadystycznych zapędów i odreagowania osobistych traum przez fuksujących. Porażająca jest skala upokorzenia, wręcz upodlenia, jakie musi znieść młody człowiek, zanim będzie mu dane wykonywać wymarzony zawód — choć po ukończeniu szkoły wcale nie musi być lepiej. Jeszcze bardziej porażające są konsekwencje tych przeżyć: utrata poczucia własnej wartości, depresja czy — w najlepszym przypadku — zmiana zawodu.

Na szczęście, co również pokazuje autorka książki Teatr. Rodzina patologiczna, zarówno w uczelniach aktorskich, jak i samych teatrach zachodzą pod tym względem zmiany — choć nie bez oporu ze strony „konserwatystów”. Tym ostatnim warto zadedykować słowa Michała Żebrowskiego, zawarte w książce Dzieciuchowicz:

„Przemoc w teatrze stosują ludzie niespełnieni. A przekraczanie granic intymności aktorów i aktorek uważam po prostu za amatorskie skurwysyństwo.”

Trudno się z tym nie zgodzić po lekturze tej książki.

fot. Wydawnictwo Agora

Iga Dzieciuchowicz, Teatr. Rodzina patologiczna, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2025, s. 472
Fot. Wydawnictwo Agora

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL