Początek zauroczenia lalkami

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Początek zauroczenia lalkami

Izabela Mikrut rozmawia z Hubertem Bronickim i Ewą Kubiak z Teatru Rawa. Sztajgerowy Cajtung: Sięgnęliście po trudną, ale piękną literaturę, dlaczego? Hubert Bronicki: Piękną na pewno, ale czy trudną? Mądrą. Ewa Kubiak: …barwną, wielowątkową, zaskakującą, z elementami fantastyki i filozofii… po prostu bardzo nam się spodobała. B.: Z Michaelem Ende, autorem Niekończącej się historii, spotkaliśmy...
Opublikowano: 2019-09-05

Izabela Mikrut rozmawia z Hubertem Bronickim i Ewą Kubiak z Teatru Rawa.

Sztajgerowy Cajtung: Sięgnęliście po trudną, ale piękną literaturę, dlaczego?

Hubert Bronicki: Piękną na pewno, ale czy trudną? Mądrą.

Ewa Kubiak: …barwną, wielowątkową, zaskakującą, z elementami fantastyki i filozofii… po prostu bardzo nam się spodobała.

B.: Z Michaelem Ende, autorem Niekończącej się historii, spotkaliśmy się już przy realizacji MOMO, monodramu w wykonaniu Ewy Kubiak i w mojej reżyserii. Postanowiliśmy tym razem zamienić się rolami (śmiech). Też chciałem mówić słowami tak świetnego autora!

Sz. C.: Wcielasz się w wiele postaci, wiele animujesz. Z którą się najbardziej utożsamiasz?

B.: Z narratorem.

Sz. C.: Czy pojawiają się w spektaklu jakieś rozwiązania narzucone Ci, jakieś, które ciężko Ci się wprowadza w spektakl?

H: B.: Nie mogę mówić przy Ewie. Wszystko gra mi się świetnie.

Sz. C.: Jak jedna osoba może opowiedzieć tak monumentalną i wielogłosową historię?

E. K.: Zapraszam na spektakl!

B.: Jak? Oby ciekawie!

K.: A tak poważniej: ostatnimi czasy mało docenia się w teatrze aktora, stawiając na rozbudowane inscenizacje. U nas, w Teatrze Rawa, aktor-człowiek był zawsze na pierwszym miejscu, z całą swoją złożonością, emocjonalnością, staraniami. Często jeden aktor wystarczy, by opowiedzieć „monumentalną i wielogłosową historię”.

B.: W naszym opowiadaniu ważną rolę pełnią też lalki, wykonane przez Bartosza Sochę oraz ilustracje, będące elementem japońskiego teatru ilustracji kamishibai, autorstwa Katarzyny Majchrzak-Żelazo.

Sz. C.: Grasz Niekończącą się historię dla dzieci czy nie tylko dla nich?     

B.: Dla dzieci i dorosłych.

Sz. C.: Z jakimi reakcjami się spotykasz po spektaklu?

H. B.: : Wszyscy chcą sobie zrobić zdjęcie z bohaterami spektaklu.

K.: I nucą piosenkę FURTKA.

B.: Dzieci chcą spędzać czas z rodzicami i wzajemnie.

Sz. C.: Żałujesz jakiejś odrzuconej sceny? Albo czy po kolejnych graniach jakąś byś odrzucił albo dodał? Zmieniasz coś w gotowym spektaklu, czy stanowi już nietykalną całość?

B.: Spektakl się zawsze zmienia. Zdarzają się nieoczekiwane sytuacje. Ale na dodawanie całych scen już za późno. Spektakl jest zamkniętą całością. Nad samą adaptacją pracowaliśmy dwa miesiące. Jesteśmy z niej zadowoleni. Podobnie zresztą jak autor przekładu, pan Ryszard Wojnakowski, z którym pozostajemy w stałym kontakcie i przyjaźni.

Sz. C.: Czym dla Was jest teatr dla dzieci?

B.: Teatrem. Gramy dla dzieci tak, jak dla dorosłych – z takim samym zaangażowaniem.

K.: To, że książki Michaela Ende mają charakter baśniowej przypowieści oraz fabułę zbudowaną wokół dziecięcego bohatera, wcale nie oznacza, że są wyłącznie literaturą dziecięcą. Polecam lekturę. A teatr? Jak mówi Hubert: „teatr zawsze jest spotkaniem”.

Sz. C.: Pamiętasz swoje doświadczenia jako dziecko-widz w teatrze?

B.: Nie.

K.: A ja pamiętam: traumę! (śmiech)

Sz. C.: Jaki rodzaj lalek najbardziej Ci odpowiada?

B.: Każdy. Są fascynujące. Ale jestem na początku swego zauroczenia lalkami. Dużo nauki przede mną.

Sz. C.: Czy trudniej grać monodram dla dzieci czy dla dorosłych?

H. B.: Trudniej jest grać w złym spektaklu. Łatwiej jest grać w dobrym. Monodramy Teatru Rawa uwielbiam grać: wszystkie!

Sz. C.: Co powinien dawać dzieciom teatr?

B.: Niekończącą się historię. Zadawać pytania i dawać wolność w szukaniu odpowiedzi. Powinien wreszcie podchodzić do dzieci z szacunkiem. I uczyć je szacunku dla otoczenia.

K.: Powinien poruszać też tematy ważne, czasem trudne. Nie odcinać dzieci od rozmowy na przykład o rozstaniu. A czasem być po prostu trochę abstrakcyjny: dzieci reagują wtedy bardzo entuzjastycznie.

Sz. C.: Czy doświadczenia z Niekończącej się historii wpływają na Twoje dalsze sceniczne poszukiwania?

B.: Pewnie, że tak. Ale to na razie tajemnica. A doświadczenia wciąż zbieram.


Fot. Radek Ragan


Tekst pochodzi z gazety festiwalowej Chorzowskiego Teatru Ogrodowego „Sztajgerowy Cajtung”

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL