Ślepe oczy moralności. „Moralność pani Dulskiej” Joanny Ambroz

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Ślepe oczy moralności. „Moralność pani Dulskiej” Joanny Ambroz

Plakat Joanny Ambroz do „Moralności pani Dulskiej” Anny Augustynowicz w Teatrze Narodowym w Warszawie przyciąga wzrok intensywnym kolorem i niepokojącym spojrzeniem.

Opublikowano: 2026-09-27
plakat: Joanna Ambroz /Teatr Narodowy w Warszawie (Muzeum Plakatu w Wilanowie

Wielkie oczy są szeroko otwarte, a jednak niczego nie widzą. Palec z pierścieniem odciąga dolną powiekę, czerwona twarz została zamknięta w prostokątnej ramie, a od góry wciska się w nią błękitna forma. Plakat Joanny Ambroz do „Moralności pani Dulskiej” Anny Augustynowicz przyciąga wzrok intensywnym kolorem i niepokojącym spojrzeniem. Im dłużej mu się przyglądamy, tym mniej oczywista staje się przedstawiona na nim postać.

Plakat z powodzeniem mógłby zawisnąć w galerii jako samodzielne dzieło. Ma zresztą malarski rodowód. Joanna Ambroz wykorzystała w nim fragment własnego obrazu „Ludzie, którzy zawsze chcieliby mieć dobry dzień”, namalowanego w październiku 2024 roku i znajdującego się obecnie w kolekcji prywatnej. Obraz wybrała Anna Augustynowicz, przygotowując w Teatrze Narodowym „Moralność pani Dulskiej”. Premiera przedstawienia odbyła się 20 czerwca 2026 roku na Scenie przy Wierzbowej im. Jerzego Grzegorzewskiego.

Wybór Augustynowicz sprawił, że istniejąca wcześniej praca Ambroz otrzymała nowy kontekst. Kobieca twarz zaczęła kojarzyć się z Dulską, chociaż nie przedstawia Małgorzaty Kożuchowskiej grającej tę rolę w spektaklu. W jej szeroko otwartych, pozbawionych źrenic oczach łatwo natomiast odnaleźć coś z postawy bohaterki Zapolskiej. Dulska obserwuje domowników, kontroluje ich zachowanie, ocenia i pilnuje, żeby rodzinne sprawy nie wydostały się poza ściany mieszkania. Widzi bardzo dużo, dopóki widzenie nie wymaga od niej zakwestionowania własnego porządku.

Oczy szeroko otwarte

Oczy są najważniejszym elementem tej kompozycji. Palec ozdobiony pierścieniem odciąga dolną powiekę. Ten drobny ruch można odczytać na kilka sposobów. Przypomina dziecięcy grymas, może wyrażać niedowierzanie albo lekceważenie. Jednocześnie ma w sobie coś nieprzyjemnego. Powieka zostaje odciągnięta, oko otwarte jeszcze szerzej, jak gdyby patrzeniu trzeba było pomóc.

Tyle że te oczy nadal pozostają ślepe. Ambroz osiąga bardzo prostymi środkami efekt, który dobrze współgra z dramatem Zapolskiej. Można obserwować innych, znać wszystkie zasady, pilnować obyczajów i mieć gotowy osąd każdej sytuacji, a jednocześnie nie dostrzegać tego, co narusza wygodny obraz własnego świata. W przypadku Dulskiej problemem nie jest brak informacji. Problem zaczyna się wtedy, kiedy zobaczenie czegoś naprawdę wymagałoby przyjęcia tego do wiadomości.

Monumentalna głowa została wpisana w prostokąt. Jest odcięta od ciała i zamknięta w geometrycznej formie, która przypomina ramę albo klatkę. Można w niej zobaczyć człowieka zamkniętego we własnych przekonaniach, osądach i zasadach, przez które przepuszcza wszystko, co dzieje się wokół niego.

Ten motyw ciekawie łączy plakat ze scenografią przedstawienia Augustynowicz. W domu Dulskich pojawiają się wydzielone geometryczne przestrzenie, pokoje odgradzane przezroczystymi tkaninami. Bohaterowie pozostają blisko siebie, widzą się, a zarazem funkcjonują w swoich wydzielonych obszarach. Prostokąt otaczający głowę z plakatu może więc przywoływać również przestrzeń spektaklu.

Ludzie, którzy chcieliby mieć dobry dzień

Tytuł obrazu Ambroz wnosi do plakatu jeszcze jeden temat. „Ludzie, którzy zawsze chcieliby mieć dobry dzień” brzmi początkowo niemal pogodnie, ale historia powstania pracy prowadzi w inną stronę.

Inspiracją były sytuacje, z którymi spotykała się artystka. Ludzie odwoływali spotkania z rozmaitych powodów, czasami ograniczając wyjaśnienie do stwierdzenia, że „to nie jest dobry dzień”. Powtarzająca się formuła zainteresowała Ambroz na tyle, że stała się impulsem do namalowania obrazu.

W zestawieniu z dramatem Zapolskiej tytuł nabiera szczególnego znaczenia. Dobry dzień może oznaczać dzień spokojny, przewidywalny, pozbawiony zdarzeń zmuszających do zmiany przyzwyczajeń. Komfort wymaga wówczas odsuwania tego, co kłopotliwe, i pilnowania, aby nic nie zakłóciło ustalonego porządku.

Dulska także chce utrzymać swój świat w określonych ramach. Kiedy romans Zbyszka ze służącą Hanką i jej ciąża zaczynają zagrażać reputacji rodziny, najważniejsze staje się opanowanie sytuacji. Skandal można zaakceptować, dopóki pozostaje za zamkniętymi drzwiami. Niebezpieczeństwo pojawia się wtedy, gdy mogliby zobaczyć go inni.

W tym kontekście pragnienie „dobrego dnia” przestaje być niewinne. Oznacza także ochronę własnego komfortu przed wszystkim, czego wolelibyśmy nie wiedzieć.

Czerwień i błękit

Joanna Ambroz od lat posługuje się bardzo rozpoznawalnym językiem wizualnym. Uproszczone formy, zdecydowana linia oraz zestawienie czerwieni i błękitu pojawiają się zarówno w jej malarstwie, jak i w projektach plakatowych.

Artystka przypisuje obu kolorom określone znaczenia. Czerwień wiąże ze świadomością, napięciem, temperamentem i konfliktem. Błękit odnosi do podświadomości, refleksji, zgody, ale również żałoby. W plakacie do „Moralności pani Dulskiej” zdecydowanie dominuje czerwień. Błękit tworzy tło i wchodzi w czerwoną formę od góry, tworząc rodzaj szczeliny.

Można zobaczyć w niej pęknięcie w uporządkowanej konstrukcji. Coś przedostaje się do zamkniętej przestrzeni i narusza jej regularność. Przy takim odczytaniu nawet prosty układ dwóch kolorów zaczyna opowiadać o sytuacji Dulskiej. Porządek działa bez zarzutu do chwili, kiedy pojawia się zdarzenie, którego nie można już całkowicie ukryć.

Kolorystyka plakatu jest tym ciekawsza, że przedstawienie Augustynowicz zostało utrzymane w zupełnie innej tonacji. Scenę wypełniają czerń, biel i odcienie szarości. Kostiumy również podporządkowano tej surowej koncepcji. Intensywna czerwień i błękit Ambroz wydobywają napięcia, które w przedstawieniu pozostają zamknięte pod chłodną formą i konwenansem panującym w domu Dulskich.

Dulska bez twarzy Dulskiej

Na plakacie nie znajdziemy podobizny Małgorzaty Kożuchowskiej ani żadnej sceny z przedstawienia. Ambroz nie potrzebuje także charakterystycznych rekwizytów, które natychmiast odsyłałyby do dramatu Zapolskiej. Jest głowa, dłoń, pierścień, oczy i dwa kolory.

Dzięki decyzji Augustynowicz obraz namalowany dwa lata wcześniej wszedł jednak w zaskakująco bliską relację z tekstem Zapolskiej. Szeroko otwarte oczy zaczynają mówić o patrzeniu i niedostrzeganiu, prostokąt o zamknięciu we własnym porządku, a błękitna szczelina o czymś, co ten porządek zaczyna naruszać.

Pozostaje jeszcze sama twarz. Nie wygląda na pewną siebie strażniczkę mieszczańskiej moralności. Rozchylone usta, nieruchome oczy i odciągnięta powieka sprawiają raczej wrażenie zdziwienia, może nawet konsternacji. Jakby wydarzyło się coś, czego nie udało się dopasować do znanego wcześniej obrazu rzeczywistości.

I chyba właśnie dlatego plakat Ambroz tak dobrze znosi kolejne spojrzenia. Możemy zobaczyć w nim Dulską, ale możemy też rozpoznać znacznie bardziej współczesny mechanizm. Człowiek patrzy, ocenia, ustala reguły i bardzo starannie urządza przestrzeń, w której chce żyć. Kiedy pojawia się coś niewygodnego, pozostaje jeszcze możliwość odwrócenia wzroku.

Tylko po co wtedy tak szeroko otwierać oczy?

 

( Informacje dotyczące obrazu oraz znaczenia kolorystyki pochodzą z korespondencji z Joanną Ambroz, czerwiec 2026 r.)

Joanna Ambroz, „Moralność pani Dulskiej”, reż. Anna Augustynowicz, Teatr Narodowy, Warszawa, 2026. W plakacie wykorzystano fragment obrazu „Ludzie, którzy zawsze chcieliby mieć dobry dzień” z 2024 roku.

Cykl „Plakat Teatralny Tygodnia” powstaje we współpracy portalu Teatr dla Wszystkich z Muzeum Plakatu w Wilanowie.

Partnerem technologicznym modułu jest Lokoinvest z Gdyni.

Kategorie:


Cytat Dnia

„Otrzymujemy zatem przedstawienie sprawnie łączące ważny temat z empatyczną, dowcipną swobodą, a nawet z… konkretnymi poradami (np. o sposobach, jak poprawić sobie usta)”

Radosław Bruch o „Historii pierwszej zmarszczki”, reż. Agata Nierzwicka; WSzczecinie.pl, 23.09.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL