Ofiara skazana

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Ofiara skazana

O słuchowisku “Beatrix Cenci” Juliusza Słowackiego w adaptacji i reż. Aleksandry Bielewicz w Teatrze Polskiego Radia pisze Krzysztof Krzak.

Opublikowano: 2026-03-02
fot. Cezary Piwowarski
Ocena recenzenta/tki: (8/10) – bardzo dobry

Tragedia „Beatrix Cenci”, napisana przez Juliusza Słowackiego w 1840 roku, ukazała się dopiero w jego „Pismach pośmiertnych” ćwierć wieku później. Nigdy nie dorównała popularnością dramatom „Kordian” czy „Balladyna”, choć nie ustępuje im pod względem emocji i dramatyzmu. Przy tym nad wyraz mocno rezonuje ze współczesną rzeczywistością, czego dowodzi adaptacja sztuki dokonana i wyreżyserowana w Teatrze Polskiego Radia przez Aleksandrę Bielewicz.

Opowieść o tytułowej bohaterce zaczerpnął Juliusz Słowacki prawdopodobnie z „Kronik włoskich”, gdzie opisano autentyczną historię XVI-wiecznej arystokratki, która wraz z matką, a potem macochą i bratem przez lata doświadczała przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej ze strony ojca, Francesca. Miarka się przebrała po najbardziej dramatycznym wydarzeniu dokonanym przez ojca na córce, po którym macocha ofiary, Lucrezia (Monika Obara), pod wpływem szatańskich podszeptów trzech (jak w szekspirowskim „Makbecie” – w słuchowisku świetnie zagranych przez Elżbietę Nagel) wiedźm oraz księdza Negri (Jan Kwapisiewicz) postanawia zabić męża. Czynu tego ma dokonać syn (Daniel Dobosz), który właśnie wrócił z wojennej wyprawy. Ten jednak w ostatnim momencie tchórzy. Wówczas niespodziewanie zastępuje go Beatrix (Jowita Kropiewnicka, którą niebawem zobaczymy w „Trojankach” Eurypidesa wystawianych w warszawskim Teatrze Powszechnym przez Aleksandrę Bielewicz). Rodzina, wspólnie z księdzem Negri, postanawia wynieść nocą ciało Francesca na ulicę i zainscenizować jego śmierć w wyniku napadu. Wszystko szło zgodnie z planem, aż do momentu pogrzebu Cenciego (Andrzej Szeremeta), kiedy dochodzi do spotkania Beatrix z młodym malarzem Giano Gianim (Oskar Stoczyński). Oboje zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Z tą miłością nie może pogodzić się lubieżny ksiądz Negri, który od dawna pożądał pięknej Beatrix. Widząc, że jej serce należy do innego mężczyzny, postanawia donieść na ojcobójczynię władzom. Beatrix staje przed Inkwizytorem (Mirosław Zbrojewicz) i zostaje skazana na śmierć.

„Beatrix Cenci” w adaptacji Aleksandry Bielewicz, mimo pewnych koniecznych skrótów (przed wysłuchaniem warto zapoznać się choćby pobieżnie z historią rodziny Cencich, bowiem nagromadzenie przez Słowackiego – trochę jakby wzorem Szekspira – wątków i postaci w połączeniu z adaptatorsko-reżyserskimi skrótami nie ułatwia percepcji sztuki), pozostaje wciąż dramatem oskarżycielskim. Wobec rodzinnych oprawców, którzy dzięki wpływom, znajomościom i zajmowanym w społeczeństwie funkcjom unikają kary za swe niegodziwe czyny. Ale także wobec nieudolnego państwa i instytucji sądowych, które zamiast stawać w obronie ofiary, sądzą ją i karzą. Można przy tej okazji postawić pytanie, czy z powodu nieskuteczności wymiaru sprawiedliwości ofiara ma prawo do samosądu, jakie są granice samoobrony lub obrony koniecznej. Słuchowisko pokazuje, że mimo upływu setek lat niewiele lub zgoła nic w tym zakresie zmieniło się na lepsze. Tym samym dramat Słowackiego staje się aktualny także współcześnie.

Słuchowisko zrealizowane przez Andrzeja Brzoskę wciąga od pierwszego dźwięku, a mroczny klimat dramatu rodziny Cencich znakomicie podkreśla i potęguje muzyka Szymona Sutora. Aktorsko wszystkie role (także niewymienione wcześniej podwójne wcielenie Tomasza Nosinskiego) zostały zagrane bez zarzutu, niezwykle sugestywnie.

Teatr Polskiego Radia

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] hierarchiczność w instytucji teatralnej próbuje rozładować się przez stworzenie struktur korporacyjnych (a więc znowu kapitalistycznych). Tak wygląda produkcja w kilku dużych teatrach, w których ostatnio pracowałem. Kilka producentek, system cotygodniowych spotkań podsumowujących prace, podkreślanie dobrostanu zespołu i instytucji – a z drugiej strony »mailologia« (bez poszanowania ekologii), brak jednostek odpowiedzialnych, bo odpowiedzialność rozmywa się w dużej grupie podmiotów, i w końcu zachowania pasywno-agresywne […]”

Michał Borczuch w rozmowie z Agnieszką Zgieb; „Théâtre/Public”, 20.05.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL