Miłość, zmysłowość i przemijanie

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Miłość, zmysłowość i przemijanie

O spektaklu „Inne rozkosze” na podstawie Jerzego Pilcha w reż. Jacka Głomba w Teatrze Narodowym w Warszawie pisze Wiesław Kowalski. Spektakl „Inne rozkosze” wg Jerzego Pilcha w reżyserii Jacka Głomba to przedstawienie balansujące na granicy zmysłowości, absurdu i ironicznej polemiki z różnymi odmianami tradycji, a także egzystencjalnej, filozoficznej, psychologicznej i socjologicznej refleksji. Adaptacja głośnej powieści...
Opublikowano: 2025-03-06

O spektaklu „Inne rozkosze” na podstawie Jerzego Pilcha w reż. Jacka Głomba w Teatrze Narodowym w Warszawie pisze Wiesław Kowalski.

Spektakl „Inne rozkosze” wg Jerzego Pilcha w reżyserii Jacka Głomba to przedstawienie balansujące na granicy zmysłowości, absurdu i ironicznej polemiki z różnymi odmianami tradycji, a także egzystencjalnej, filozoficznej, psychologicznej i socjologicznej refleksji. Adaptacja głośnej powieści Pilcha, która w 1995 roku wywołała duże zainteresowanie literackie, przenosi na deski Teatru Narodowego nie tylko specyficzny klimat powieści, ale także porusza wiele charakterystycznych dla autora tematów – miłości, pożądania, wstydu, a także ironii i autoironii.

„Inne rozkosze” to utwór próbujący analizować i interpretować skomplikowane, nie zawsze uchwytne mechanizmy ludzkich pragnień. W teatrze Głomb sięga po ten sam rodzaj zmysłowości, który tak mocno eksponowany jest w stylistyce samej powieści. Historia o niepomyślnych miłostkach, zakazanych tęsknotach i próbach dezercji z sideł codzienności nabiera na scenie nowego wymiaru – staje się pełną napięcia, zarówno emocjonalnego, jak i fizycznego, podróżą przez zawiłości relacji międzyludzkich. Głomb, znany z mistrzowskiego łączenia realizmu z groteską, z łatwością przekłada literackie niuanse na język teatru.

Akcja spektaklu, osadzona wokół centralnie stojącego stołu, rozgrywa się w przestrzeni, która jest równie nasycona emocjami, co sam tekst Pilcha. Postacie przedstawione na scenie są zarazem pełne pasji i wątpliwości, ale także zranione i zagubione. To właśnie te sprzeczności, podobnie jak nostalgia objawiająca się w tęsknocie za tym, co już nie wróci, stanowią główną siłę napędową przedstawienia, w którym obecny jest także pewien rodzaj smutku, a nawet strachu, wiszącego nad domownikami podczas zarówno codziennych spotkań, jak i rodzinnych uroczystości. Ten lęk jest wyczuwalny nawet w sytuacjach śmiesznych, kiedy dociera do nas wydźwięk tego, co skrywają wyrafinowane słowa autora „Pod Mocnym Aniołem”.

Wszyscy aktorzy starają się oddać całą złożoność swoich postaci żyjących w świecie uporządkowanym domowymi rytuałami. Oskar Hamerski, jako Kohoutek, mężczyzna przeżywający wewnętrzne rozterki związane z lękiem istnienia, rozdarciem między pożądaniem a poczuciem winy, a także pomiędzy ciałem a umysłem, to człowiek pragnący zyskać indywidualność, wiecznie nienasycony, jakby opętany demonem dotyku, który ma stłumić paraliżującą bezsilność wobec świata, w którym przyszło mu żyć i (bez)czasu, który płynie.

„Inne rozkosze” to spektakl, który jest bez wątpienia intrygujący, a jego forma – czysta i przejrzysta – oddaje ton oraz specyficzną atmosferę powieści Pilcha. Zawiera w sobie wszystko, co wyróżnia poetykę prozy autora „Spisu cudzołożnic”: subtelność, ironię, zmysłowość, ale także trudną do powstrzymania grę między pożądaniem a rozczarowaniem. To teatr, w którym amplituda napięć i emocji, rozchichotanej ironii, jest tak samo śmieszna w swej rodzajowości, co niepokojąca. Jest to zasługa czytelnej adaptacji, która umiejętnie i ze smakiem, nie tracąc bogactwa aromatów, w poszczególnych scenach zachowuje integralność i tragikomiczność teatralnego świata. Jednocześnie podtrzymuje odpowiedni poziom liryzmu i komizmu pospolitości widmowego świata Pilcha, nie siląc się na poszukiwanie metafizycznej głębi. To także zasługa aktorów, którzy ucieleśniając postaci, czując zapach języka autora, nawet w milczącej obecności, starają się nie wychodzić poza ramy aktorskiej szarży.

fot. Marta Ankiersztejn/ Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL