Litania życiowych wyobrażeń

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Litania życiowych wyobrażeń

O spektaklu „Lista męskich życzeń” Norma Fostera w reż. Artura Barcisia z WojArt w Teatrze IMKA w Warszawie pisze Katarzyna Harłacz.

Opublikowano: 2023-10-03
fot. Tobiasz Cwynar/mat.teatru

Spektakl „Lista męskich życzeń”, wyprodukowany przez Agencję WojArt i zagrany gościnnie w warszawskiej Imce, to przezabawna komedia pomyłek, zupełnie nielicząca się z życiowym realizmem, za to z bardzo mądrym przesłaniem.

Dwóch przyjaciół, Bill i Leon, spotykają się, by uczcić urodziny tego pierwszego – samotnego mężczyzny prowadzącego przewidywalny i monotonny styl życia. W prezencie urodzinowym Bill dostaje do wypełnienia listę z pożądanymi cechami idealnej partnerki. Lista, jak się okazuje, jest zaproszeniem do biura matrymonialnego. A właścicielką owego biura jest tajemnicza Cyganka.

Przyjaciele wspólnie uzupełniają spis cech partnerki doskonałej. I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki idealna kobieta o imieniu Justine, będąca wytworem wyobraźni obu mężczyzn, pojawia się w życiu Billa. I wtedy zaczyna się zabawa. Początkowo wszystko się doskonale układa. Bill średnio zainteresowany małą realnością dziejących się zdarzeń jest zachwycony partnerką. Z czasem jednak zaczyna ponosić konsekwencje swoich wyborów. Bowiem nie jest łatwo być z kobietą, która jest odważna i szczera do bólu (mimo że o takiej kobiecie marzył). Trzeba w dorosły sposób konfrontować się z jej jasno stawianymi wymaganiami. Albo – jak się okazuje – można prościej: można przecież wykreślić odwagę z listy pożądanych atrybutów kobiety i w to miejsce wstawić inną, bardziej bezproblemową właściwość charakteru. Tylko ta następna cecha także wiąże się z pewnymi konsekwencjami w życiu. No więc ile razy można tak zamieniać niewygodne cechy na inne? Ideał kobiety za każdym razem dopasowuje się do wymagań z listy, konfrontując przyjaciół z nowymi okolicznościami, co wśród widzów wywoływało co i rusz salwy śmiechu. 

Z czasem sytuacja zaczyna się na poważnie komplikować. Przyjaciele uświadamiają sobie, że nie jest tak łatwo mieć wyobrażenia i pragnienia życiowe. Na zasadzie znanego powiedzenia: uważaj na to o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić. Twórcy spektaklu w zabawny sposób zadają pytania: czy naprawdę człowiek jest gotowy na spełnienie swoich pragnień? Czy jesteśmy otwarci i zdecydowani na przyjęcie „nowego” do naszego życia? A może marzenia są tylko iluzją i fantazją, by uciec od rzeczywistości (i ponarzekać sobie na nią)?

„Lista męskich życzeń” to słodka groteska opisująca ludzką potrzebę tworzenia mitów i projekcji, by móc się we współczesnym świecie jakoś odnaleźć. Pełna jest zabawnego zderzenia prozy życia z nie do końca uświadomionymi wyobrażeniami o ideale drugiego człowieka. Spektakl to pełna polotu odskocznia od prozy życia, bo kto powiedział, że uczyć się życia trzeba w trudzie? To półtorej godziny śmiechu, podczas którego absurd goni absurd, a brak realności zdarzeń nie przeszkadza, by czerpać naukę z przesłania sztuki. Bo śmiech pomaga się rozluźnić, rozładowuje trudne emocje i pomaga uporać się ze stresem. Patrzenie na życie z humorem (niewynikające z unikowego stylu bycia) pomaga w rozwiązywaniu problemów, których przecież w życiu nie brakuje. I przy tej wspaniałej zabawie „Lista męskich życzeń” to wnikliwa analiza ludzkich przywar i przestroga przed tym, jak dalece każdy z nas żyje w iluzji i tworzy swoje zamknięte światy.

Wspaniała kreacja trójki aktorów: uroczej Anety Zając (Justine), energetycznego Kacpra Kuszewskiego (Leon) i przede wszystkim wspaniałego Waldemara Obłozy grającego główną rolę – postać Billa, który w niewiarygodnie krótkim czasie przeszedł transformację z nudnej, niewychylającej się osoby, do całkiem swobodnego i bardzo zabawnego jegomościa.

Kategorie:

Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL