Kto z państwa (nie) kłamie?

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Kto z państwa (nie) kłamie?

O spektaklu „Prawda” Floriana Zellera w reż. Mirosława Bielińskiego i Dawida Żłobińskiego na scenie Teatru TeTaTeT w Kielcach pisze Krzysztof Krzak. Komedia małżeńska „Prawda” Floriana Zellera zaistniała na francuskich scenach w 2011 roku. Dość szybko, bo już dwa lata później, dotarła do Polski w tłumaczeniu Barbary Grzegorzewskiej, a w lutym 2020 roku zagościła na scenie...
Opublikowano: 2022-11-13

O spektaklu „Prawda” Floriana Zellera w reż. Mirosława Bielińskiego i Dawida Żłobińskiego na scenie Teatru TeTaTeT w Kielcach pisze Krzysztof Krzak.

Komedia małżeńska „Prawda” Floriana Zellera zaistniała na francuskich scenach w 2011 roku. Dość szybko, bo już dwa lata później, dotarła do Polski w tłumaczeniu Barbary Grzegorzewskiej, a w lutym 2020 roku zagościła na scenie Teatru TeTaTeT w Kielcach, gdzie do dziś bawi widzów i jednocześnie skłania do przemyśleń. „Samo życie” – powie jedna z pań stojących za mną w kolejce do szatni.

„Prawda” Zellera zaczyna się od końca… miłosnej schadzki Michała z Alicją (w Teatrze TeTaTeT ma ona twarz i urok Magdaleny Wojcik, wieloletniej aktorki warszawskiego Teatru Ateneum, dziś znanej głównie z roli Beaty w telenoweli „Klan”). Po upojnych chwilach z kochanką mężczyzna nerwowo poszukuje skarpetki i generalnie spieszy się, bo jest już spóźniony na biznesowe spotkanie. Szybko widz dowiaduje się, że kochankowie spotykają się już od pół roku. I właśnie kobieta, nękana wyrzutami sumienia, zamierza wyznać prawdę swojemu mężowi, który jest najlepszym przyjacielem jej… kochanka. Michał przekonuje ją, żeby tego nie robiła właśnie w imię ich wieloletniej przyjaźni, tym bardziej, że Paweł utracił niedawno pracę i jego kondycja psychiczna nie jest najlepsza. Poza tym, argumentuje Michał, wszyscy kłamią i gdyby pewnego dnia ludzie przestali się okłamywać, na ziemi nie ostałaby się ani jedna para i byłby to koniec cywilizacji. Nie zawsze mówienie prawdy jest dobre, zdaje się twierdzić Florian Zeller, autor “Prawdy” w ślad za choćby Henrykiem Ibsenem i Voltairem, którego sentencję: “Kłamstwo jest cnotą, jeśli pozwala uniknąć cierpienia” uczynił mottem swojej sztuki.

Od momentu zapowiedzi przez Alicję zamiaru wyznania prawdy mężowi, między bohaterami sztuki zaczyna toczyć się pełna finezji, zabawnych sytuacji i zwrotów akcji gra, w której bierze też udział żona Michała, Laura. Motorem napędowym akcji jest cyniczny, hipokrytyczny, pewny siebie i posiadający niebywałą wręcz zdolność “zagadywania” problemów i odwracania kota ogonem Michał. Tak się jednak zdarzy, iż to właśnie on wyjdzie z całej tej misternej gry najbardziej poobijany. I to nie tylko za sprawą domniemanego romansu jego żony z Pawłem. Domniemanego, bo tak do końca nie wiadomo, czy przyznanie się przyjaciela Michała do romansu z Laurą jest prawdą, czy tylko zemstą, tym bardziej, że kobieta zaprzecza jakoby cokolwiek ją łączyło z Pawłem. A jednocześnie płacze, gdy dowiaduje się, że najlepszy przyjaciel jej męża wyjeżdża do Szwecji (świetnie tę dwuznaczność, nieodgadnioność swojej bohaterki gra Teresa Bielińska). Co zatem jest prawdą, a co nie? I kto tu kłamie? A może wszyscy?

Przedstawienie „Prawdy” w Teatrze TeTaTeT to popis gry aktorskiej Mirosława Bielińskiego (Michał), który wspólnie z Dawidem Żłobińskim spektakl wyreżyserował. Bieliński tworzy postać na wskroś komiczną, pokazując jednocześnie przemianę swojego bohatera z osoby – w swoim mniemaniu – cwanego oszusta we frajera, który jako jedyny nie zna prawdy. Aktor ma kilka absolutnie genialnie zagranych scen, jak choćby ta, w której udaje ciotkę Alicji czy też w decydującej rozmowie z przyjacielem. W roli Pawła widziałem Marka Kępińskiego, na co dzień aktora Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, reżysera innego hitu Teatru TeTaTeT, czyli „Seksu dla opornych”. Kępiński śmieszy swoją powagą, stoicyzmem; emocje swojego bohatera przekazuje subtelnymi aktorskimi środkami wyrazu, dyskretną mimiką, spojrzeniem. To bardzo dobra rola tego aktora.

Dobrym pomysłem reżyserów było nadanie francuskiej sztuce lokalnego kolorytu poprzez umieszczenie w dialogach Kielc i jednej z tutejszych galerii handlowych oraz Radomia i Warszawy, przez co historia bohaterów staje się bliższa widzom zasiadającym na kameralnej scenie Kieleckiego Centrum Kultury. Pomysłowa jest scenografia Iwony Jamki, minimalistyczna i funkcjonalna. I zapewne lekka, bo aktorzy bez trudu podczas blackoutów dostosowują ją do potrzeb kolejnej odsłony historii dwóch zaprzyjaźnionych małżeństw. Ale to trzeba samemu zobaczyć!

Fot. Paweł Olszacki / materiał teatru

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL