Kto lepszy – Carl czy Carla?

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Kto lepszy – Carl czy Carla?

O spektaklu „żONa” Jade-Rose Parker w reżyserii Adama Sajnuka w Małej Warszawie – Tito Productions / Spektaklove pisze Anna Czajkowska. Spektakl „żONa” według tekstu Jade-Rose Parker”, w reżyserii Adama Sajnuka, który obecnie można zobaczyć na Scenie Spektaklove w Warszawie, we Francji grany jest pod innym tytułem i cieszy wielką popularnością. Adam Sajnuk, założyciel i dyrektor offowego,...
Opublikowano: 2022-12-14

O spektaklu „żONa” Jade-Rose Parker w reżyserii Adama Sajnuka w Małej Warszawie – Tito Productions / Spektaklove pisze Anna Czajkowska.

Spektakl „żONa” według tekstu Jade-Rose Parker”, w reżyserii Adama Sajnuka, który obecnie można zobaczyć na Scenie Spektaklove w Warszawie, we Francji grany jest pod innym tytułem i cieszy wielką popularnością. Adam Sajnuk, założyciel i dyrektor offowego, docenianego przez widzów Teatru WARSawy, potrafił dostrzec spory potencjał sceniczny w sztuce młodej, francuskiej aktorki i wykorzystując bardzo dobry przekład Irmy Helt wyreżyserował dość odważne i „nieprzejednane” przedstawienie. Przy okazji zmienił tytuł na niejednoznaczny, w polskim języku bardziej intrygujący – „żONa”, podkreślając tym sposobem główny problem i wątek przewodni tragikomedii „Drôle de genr” (w oryginale francuskim również występuje gra słów w tym wyrażeniu). Jest w jego pomyśle sporo żartu, ale i nieco kpiny. Sceny nie są domknięte i ostatecznie w swym spektaklu Sajnuk nie stawia kropki na końcu zdania, a zaskakując ostatnią, zamykającą sceną, wręcz pozostawia zasadnicze kwestie i pytania nierozstrzygniętymi.

Małżeństwo z trzydziestoletnim stażem, elegancka, uczuciowa i dynamiczna Carla (w tej roli Renata Dancewicz) i cyniczny polityk o liberalnych poglądach François (Piotr Polk), tworzą wspierającą się parę – szykowną, z poukładanym życiem i znaną w środowisku wyborców. Trwa kampania, a François zyskał już w niej przewagę nad przeciwnikami, startującymi w wyborach na mera miasta i robi wszystko, aby nie stracić swej pozycji. Spokój burzy nowina, którą pewnego dnia Carla, dość nieoczekiwanie, przekazuje mężowi. Chodzi o zdiagnozowany u niej nowotwór… prostaty! Cała piękna stabilność legnie w gruzach, a wzajemne zaufanie małżonków zostanie mocno naruszone. W dodatku, w drugiej części spektaklu pojawia się ich adoptowana córka Louis (Justyna Fabisiak) i dołącza kolejne, „rewelacyjne” nowiny. Na domiar złego, w sam środek gwałtownych wydarzeń wkracza jeszcze oponent polityczny głównego bohatera, Rachon (Cezary Łukaszewicz), który również dołoży swoją cegiełkę do rodzinnej burzy. Skrywane tajemnice wychodzą na jaw, a nieunikniona katastrofa wisi w powietrzu, odsłaniając prawdziwe oblicze uczestników tej komedii i uświadamiając każdemu w co tak naprawdę wierzy.

Fabuła trzyma w napięciu, choć w wielu momentach jest nieco przewidywalna i dość stereotypowa. Ale elementów zaskoczenia też nie brakuje. Napięcie rośnie, co świadomy tego reżyser znakomicie wykorzystuje, stopniując emocje, które wyrażają bohaterowie i prowadząc widza do punktu kulminacyjnego. Nie ma tu  niejasności, a połączenie z dużą dawką humoru pozwala złagodzić niektóre z oskarżeń i uwiarygodnić przykre diagnozy, związane z meandrami naszej człowieczej psychologii. Spektakl, w formie humorystycznej komedii, dotyka w zasadzie poważnych i aktualnych tematów, wcale nieśmiesznych – tolerancji, wierności samemu sobie i innym, życia według głoszonych zasad. Jednak Sajnuk zadbał o to, by opowieść o poszukiwania tożsamości, tolerancji i otwartości na drugiego człowieka nie utonęła w sloganach rodem z tekstów dotyczących poprawności politycznej, a problemy potraktowane zostały z prostotą, bez emfazy i bardzo po ludzku. Poruszając tematykę LGBT, konkretnie transpłciowości, spogląda na nią z różnych perspektyw i daleki jest od ocen, próbując zachować dystans. Poprzez śmiech pokazuje absurdy i pułapki, które sami na siebie zastawiamy, podpisując się pod konkretnymi poglądami, twierdzeniami. Strach przed szczerością w związku, brak zaufania wobec najbliższych może zrujnować rodzinę. Trzeba przyznać, że reżyser pozostaje w zgodzie z oryginalnym tekstem, o którym tak mówi Parker: “Zdecydowałam się na napisanie komedii, bo humor pozwala poruszyć ważne tematy społeczne w lekki sposób. W swojej sztuce jestem daleka od wydawania ocen, po prostu stawiam postacie w zaskakującej sytuacji i obserwuję bezduszną szczerość ich reakcji”. Przez blisko dwie godziny obserwujemy wydarzenia sceniczne, które mogą wydawać się przerysowane, groteskowe, ale przecież znajdują silne odniesienia w naszej rodzimej teraźniejszości. Co więcej – zarówno śmieszą, jak i straszą. Oczywiście oglądamy tragikomedię z elementami farsowymi, dlatego twórcy stawiają na wesołość i wraz z aktorami utrzymują właściwe tempo. Warto też zauważyć, że są tu konieczne momenty zatrzymania, chwile na przemyślenie, na oddech. Festiwal hipokryzji nie został jeszcze zakończony… .

Aktorzy – cała czwórka, główni bohaterowie i ich partnerzy, grają bardzo dobrze i cały czas podążają za myślą reżysera, wnikliwie przyglądając się postaciom oraz wykorzystując swój talent w kreśleniu portretów osobowościowych. Renata Dancewicz, jako Carla, z aktorską precyzją oddaje charakter swojej bohaterki i broni jej racji w bardzo wiarygodny sposób. Gra emocjonalnie, przyznaję, ale tylko wtedy, kiedy to niezbędne. I od pierwszych minut, od pojawienia się na scenie, jest po prostu prawdziwa, pozostając w zgodzie z opisaną Carlą, a pomaga jej równie mocny w swej roli Piotr Polk. Jego François początkowo może budzić mieszane uczucia, ale aktor robi wszystko, byśmy bliżej przyjrzeli się jego racjom – pomału dawkuje silne uczucia i porywy, gwałtowne reakcje, bez nadmiernej szarży acz zabawnie. Czy dzięki temu łatwiej zrozumieć graną przez niego postać? Z pewnością. Oczywiście ochoczo głoszone wcześniej liberalne poglądy zobowiązują, a stanowisko mera kusi, mami. I jak uciec w osobistym życiu od tego wszystkiego, nie stając się mimo wszystko hipokrytą? Może druga część spektaklu pozwoli widzom znaleźć odpowiedź na powyższe pytanie i przekonać się choć trochę do tego nieco groteskowego polityka. Dodam jeszcze, że Piotr Polk w duecie z Renatą Dancewicz wypada znakomicie i tylko do tej dwójki należy scena w pierwszej części spektaklu. Potem atmosfera – już i tak bardzo gęsta – zagęszcza się jeszcze bardziej. Pojawia się Louise, adoptowana córka Carli i François. Wcielająca się w nią Justyna Fabisiak ujmuje swoją szczerością, naturalnym wdziękiem i swobodą w grze. To wielce udana kreacja, którą „ściga” Cezary Łukaszewicz czyli Rachon, młody polityk, wyborczy przeciwnik ojca dziewczyny. Bohater jest nieco irytujący w swej farsowej manierze, ale aktor świetnie radzi sobie z taką rolą, nie popadając w przesadę. Za to umiejętnie nawiązuje kontakt z publicznością.

Scenografia Katarzyny Adamczyk, minimalistyczna, ale starannie przemyślana, częściowo symboliczna, dość ogólnie nawiązuje do popularnych, filmowych scen. Dodaje to spektaklowi smaku i wraz z muzyką Michała Lamży dobrze urozmaica przedstawienie.

Nie oczekujmy, że Adam Sajnuk wraz z aktorami przedstawi nam garść prostych, gotowych odpowiedzi na liczne pytania postawione w spektaklu. Natomiast z pewnością da czas na głębszą, samodzielną refleksję, przy okazji bawiąc, śmiesząc oraz intrygując zmyślną grą i barwnymi kreacjami scenicznymi aktorów.

fot. Bartosz Sobkowiak

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL