„Świętogranie”, przygotowane w Teatrze Ateneum pod opieką artystyczną Artura Tyszkiewicza i z kierownictwem muzycznym Wojciecha Borkowskiego, jest wydarzeniem świadomie lokującym się na pograniczu koncertu i teatralnego wieczoru muzycznego. Program, złożony z kolęd, pastorałek oraz piosenek świątecznych i zimowych, nie aspiruje do formy estradowego widowiska ani do roli muzycznego komentarza religijnego. Jego siłą jest aktorska interpretacja – sposób pracy z tekstem, frazą i znaczeniem, który odróżnia ten koncert od typowych propozycji sezonowych.
Pierwsza część, skoncentrowana głównie na kolędach, została zbudowana z dużą dbałością o różnorodność stylistyczną. Otwarcie wieczoru – „Bambino Jazzu” w wykonaniu Julii Konarskiej i Bartłomieja Nowosielskiego – ustawiło ton całego koncertu. Oboje zaprezentowali bardzo dobrą kontrolę rytmu i frazy, poruszając się swobodnie w jazzowej konwencji, bez aktorskiej przesady i nadinterpretacji. Ich wykonanie było precyzyjne, lekkie i oparte na wyczulonym muzycznym słuchu, a nie na efekciarstwie czy estradowym popisie. Ten duetowy numer okazał się jednym z najbardziej profesjonalnych wokalnie momentów całego wieczoru i trafnym wprowadzeniem do dalszej części koncertu.
W kolejnych odsłonach koncertu coraz wyraźniej rysowały się indywidualności, jednak to Olga Sarzyńska konsekwentnie budowała najwyższy poziom muzycznej spójności. Jej interpretacje – zarówno w kolędach, jak i później w „Noel” – cechowały się znakomitym wyczuciem dynamiki i barwy. Sarzyńska śpiewa czysto, z dużą świadomością sensu tekstu, unikając teatralnego patosu. Jej wykonania miały charakter dojrzały i zamknięty formalnie – nie były jedynie aktorskim „opowiadaniem” piosenki, lecz pełnoprawnym wykonaniem muzycznym.
Druga część koncertu, poświęcona bardziej współczesnym utworom świątecznym i zimowym, przyniosła najmocniejsze akcenty wieczoru. Emilia Komarnicka potwierdziła, że dysponuje jednym z najpotężniejszych i najlepiej prowadzonych głosów w zespole Ateneum. Jej wykonania – szczególnie „Północ już była” oraz „Mario, czy już wiesz” – były technicznie bardzo solidne: szeroka skala, stabilna intonacja i umiejętne operowanie oddechem. Komarnicka potrafi połączyć siłę głosu z muzyczną dyscypliną, co sprawia, że jej śpiew nie traci kontroli nawet w najbardziej emocjonalnych fragmentach.
Na tym tle bardzo wyraźnie zaznaczyła się również Katarzyna Łochowska, której interpretacje wprowadzały do koncertu ton subtelności i elegancji. Jej śpiew wyróżniał się miękkością, dobrą pracą na półcieniach i naturalnością frazowania. Łochowska nie próbuje dominować głosem – buduje nastrój poprzez precyzję i oszczędność środków, co w kontekście świątecznego repertuaru okazało się szczególnie skuteczne.
Warstwa instrumentalna – zespół muzyczny oraz gościnnie Orkiestra Pałacowa pod dyrekcją Andrzeja Borzyma – spełniała rolę stabilnego i uważnego partnera dla wykonawców. Aranżacje były czytelne, nienachalnie różnorodne stylistycznie, bez prób nadmiernego „uwspółcześniania” repertuaru. Muzyka towarzyszyła aktorom, nie przykrywając ich interpretacji, co w tego typu koncercie jest decyzją trafną.
„Świętogranie” nie jest wydarzeniem jednorodnym – poziom wykonawczy poszczególnych numerów bywa nierówny, co przy tak licznej obsadzie jest nieuniknione. Jednak całość broni się konsekwentną koncepcją i kilkoma naprawdę wysokiej klasy interpretacjami. Najlepiej wypadają te momenty, w których aktorstwo spotyka się z realnymi kompetencjami wokalnymi – a do tej grupy bez wątpienia należą występy Julii Konarskiej, Olgi Sarzyńskiej, Emilii Komarnickiej i Katarzyny Łochowskiej.
To koncert, który pokazuje muzyczny potencjał zespołu Ateneum w sposób uporządkowany i pozbawiony zbędnej emfazy. Zamiast świątecznego nadmiaru dostajemy solidnie przygotowany wieczór muzyczny, oparty na interpretacji, rzemiośle i szacunku do materiału. Jeśli „Świętogranie” ma stać się tradycją – warto, by właśnie w takim kształcie.
https://teatrateneum.pl/?p=59982