„Kandyd, czyli optymizm” to wielowątkowa opowieść prowadzona w szybkim tempie, oparta na jednej z najważniejszych powiastek filozoficznych XVIII wieku. Tytułowy bohater przemierza świat w poszukiwaniu sensu i porządku, konfrontując się z rzeczywistością naznaczoną przemocą, nierównościami społecznymi i powtarzalnością historii. Kolejne miejsca, które odwiedza, układają się w obraz świata pozostającego w stanie permanentnego kryzysu.
Jak podkreśla reżyser, Sławomir Narloch, aktualność tekstu Voltaire’a jest dziś szczególnie wyraźna: „Kiedy czyta się ten tekst dzisiaj, mimo że jest przecież z końcówki XVIII wieku, to dojmujący jest sposób, w jaki Wolterowi udało się opisać świat, który się rozpada. Wszędzie, gdzie przybywa Kandyd, dzieją się wojny i różne okropieństwa. Trudno nie uciec od wrażenia, że historia bez końca się powtarza”.
Istotnym elementem inscenizacji jest jej wyraźnie zarysowana koncepcja plastyczna. Twórcy odwołują się do malarstwa Andrzeja Wróblewskiego, którego twórczość naznaczona doświadczeniem wojny i egzystencjalnym napięciem staje się ważnym kontekstem interpretacyjnym dla opowieści Voltaire’a. Kostiumy pierwszej części spektaklu zostały bezpośrednio zainspirowane jego obrazami.
„Wrzucenie spektaklu w formę Wróblewskiego zupełnie inaczej naświetla nam tekst Woltera. Wyciąga zupełnie inną, groźną temperaturę. Nagle te opisy przestają być tylko groteskowe, a zaczynają być boleśnie realne” – mówi Sławomir Narloch.
Przedstawienie operuje napięciem między groteską a dramatem. Voltaire, łącząc sacrum i profanum, buduje portret człowieka, który próbuje odnaleźć się w świecie pozbawionym stabilnych punktów odniesienia. Spektakl nie prowadzi jednak w stronę pesymizmu – przeciwnie, wskazuje na konieczność działania i podejmowania wysiłku, nawet jeśli jego efekt pozostaje niepewny. Ta podróż staje się opowieścią o ludzkiej determinacji, którą można odczytać jako „wzniosłą porażkę”.
Inscenizacja wykorzystuje również rozwiązanie przestrzenne zakładające obecność dwóch widowni – jednej tradycyjnej oraz drugiej ustawionej naprzeciwko niej, na scenie. Spektakl posiada dwa różne zakończenia, zależne od perspektywy widza. Jak podkreśla reżyser, to zabieg wpisany w filozofię utworu: „To bardzo wolterowskie – pokazuje, jak drobna zmiana może całkowicie odmienić bieg życia”.
Za scenografię odpowiada Maks Mac, kostiumy zaprojektowała Anna Adamek. Muzykę skomponował Jakub Gawlik, a za projektowanie dźwięku odpowiada Katarzyna Gawlik. Ruch sceniczny i choreografię przygotowała Ewa Mociak, światło zaprojektowała Karolina Gębska. Przygotowanie wokalne prowadziła Magdalena Czuba.
W obsadzie znaleźli się m.in.: Igor Tajchman (Kandyd), Maciej Raniszewski, Julia Sobiesiak Borucka, Jolanta Teska, Paweł Kowalski, Jarosław Felczykowski, Łukasz Ignasiński, Matylda Podfilipska, Maria Kierzkowska, Karina Krzywicka, Michał Darewski, Agnieszka Wawrzkiewicz oraz Mateusz Guzowski (gościnnie). W spektaklu występują także Ada Dec, Anna Magalska, Magdalena Czuba (gościnnie), Radosław Szura (gościnnie) i Radosław Kubiak (gościnnie). Głosu użycza Krystyna Czubówna.
Asystentem reżysera jest Michał Darewski, a inspicjentką Iza Smużny.
Premiera „Kandyda, czyli optymizmu” zapowiada się jako jedna z istotniejszych realizacji sezonu – propozycja, która sięga po klasyczny tekst, by opowiedzieć o współczesności bez uproszczeń i łatwych diagnoz.
Teatr im. W. Horzycy w Toruniu